Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Użytkownicy Online: Ania0013

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,269
Najnowszy Użytkownik: archie
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
historia zdrady
Zdradzona przez partnera/chłopakaWitam! Czytajac wypowiedzi i opisy innych "zdradzonych" jestem w stanie swierdzić, że moja historia nie wiele różni się od pozostałych... Standardowe zachowania, emocje itd. Jestem już "po wszystkim", jeśli moge to tak nazwać. Wiadomo, iż fakt, że tutaj trafiłam, może wskazywać na niewygasłe jeszcze do końca emocje, z uwagi na niedługi czas od rozstania. Z każdym jednak dniem, jest lepiej. Podobnie jak wiele kobiet, opisujących swoje historie, trafiłam na typ faceta o dwóch twarzach. Postaram się by było lakonicznie :) Poznalismy sie na jednym z portali randkowych. Oczarował mnie wręcz swoją osobą. Zaczelismy sie spotykac, co z czasem przerodziło sie w "zwiazek". Cudzysłów celowo użyty, bo zwiazek ten istniał jedynie w mojej wyobraźni..(do dziś). Ja, jako osoba szukająca powaznej relacji, konto na owym portalu randkowym usunelam, on nie. Do dzis posiada, na kazdym z możliwych. Tłumaczył, że trzyma "tak o" by sobie pogadac o pierdołach z całkiem obcymi ludźmi. Ok. Jeden kit sprzedany. Naiwna zakochana kupi wszystko. Po niespełna roku czasu spotykania się, będąc na kawie u mojej "przyjacióki" dowiaduję sie od niej, że z nim sypia od pół roku. Oczywiście zapytany stwierdził, że sobie to zmyślila, bo sie w nim zakochała i on ją odrzucił a teraz się mści (psychiczna jedna noo:)). Ma to sens dla zakochanej, gotowej na wszystko dla faceta kobiety? Ja chciałam by miało... Nie byłam materacem, on swoje ona swoje- zgłupialam totalnie. Chcialam dokonac konfrontacji, ale sie nie udało. Przyjaciókę wyrzuciłam ze swojego życia, za to że chciala mi w nim namieszac, on zostal. Nie dopuszczałam do siebie wiadomości, że moglaby to byc prawda, tak mocno go kochałam...Naiwne to było, ale cóż..minęły dwa lata. Moja czujność była w stanie gotowości codziennie. telefony miał jednak zahasłowane, laptopa równiez. Ktoregos dnia udalo mi sie przeczystac rozmowy ze skype'a. Kolejna "Psychiczna", jak to potem ją nazwał. Z tym że obca mi kobieta. Spotykała się z nim od dwóch lat, nie wiedzac z poczatku o mnie. Dodam, że nie mieszkalismy razem. Umówiłam się z nią na spotkanie. Pierwsza do niej napisalam. Przyznala, że z nim sypia. Z początku nie wiedziała o mnie, bo nawet bywajac u niego w domu, jakiekolwiek moje rzeczy bedace na widoku poprostu chowal. Raz zapomniał o moich prefumach w łazience i po tym sie skapnęła, jak stwierdziła. Wyciągając wnioski z poprzedniej sytuacji chcialam by tym razem doszło do konfrontacji. Jednakże i to nie wyszlo, tym razem to on widząc nas we dwie poprostu uciekł, tłumacząc się póżniej brakiem czasu. Na swoją obrone atakował ją. Zrobił z niej "psychiczną" i "nawiedzoną". Twierdził też, że podoba sie kobietom, a te-zakochane- sa zdolne do wszystkiego. Dodam również, że sztukę psychomanipulacji opanował bardzo dobrze. Dobrze tez wiedział co i jak w którym momencie powiedzieć, co zrobić by wyszło na jego. Uważam, że jest to najgorszy typ faceta, na jaki może trafić kobieta. Słaba psychicznie kobieta. Sam mi nawet kiedyś mówił, że nalezy słuchać, a nie mówić. Wtedy dużo sie dowiadujesz o drugim człowieku, co potem mozesz pieknie wykorzystac. I on tak własnie robil. wyłapywał slabości, ktorymi pozniej manipulowal. A finalnie wina zawsze była nie jego. Był to typ, wspominanego tutaj nie raz psychofaga, którego stałam się ofiarą. Wiele osob mi powtarzało, rzuć go etc, ale to bylo silniejsze. Dopiero po tej drugiej kobiecie, zaczełam myśleć trzeźwo. Powtarzała to samo, co moja pseudoprzyjaciółka wczesniej: Bedąc u niego najpierw była kawa a potem "deser"... gdy pytala jego o to czy kogos ma to odpowiadał, że to jego "prywatna sprawa". Zadnej z nas nie traktował poważnnie, starał się jedynie bym sie o niczym nie dowiedziala, o tej i pewnie o wielu innych, bo traktował mnie jak "bezpieczna przystan", do ktorej zawsze można zawinać po morskich podbojach (tak to widze, może sie myle). dlatego bardzo uważał, by to nie wyszło. On oczywiście dalej utwierdza, ale juz tylko siebie, w przekonaniu, że jest "niewinny", a każda chce mu tylko zycie zepsuc. Probowialam go w jakis sposob usprawiedliwiac, ale...za dużo kłamstw, sciem w miedzy czasie, o ktorych szkoda czasu juz wspominac.. A co najgorsze-wiedzial, że mi na nim zależy, i dobrze to umial wykorzystac. Jeżeli facet tego typu zobaczy, że ma Cie w garsci to juz po Tobie.. Pomijam też fakt, że był bardzo skapy i egocentryczny. Dlatego osobiście nie mam czego żałować i za czym płakać. Jedyne co to cieżko było odejsc z tego powodu, że bardzo duzo energii w to wszystko zainwestowalam, czasu, całej siebie. Patrzac na to wszystko z perspektywy czasu, zastanwiam sie nawet czy to wogole była miłość z mojej strony. Raczej własnie pewna forma uzaleznienia. Moze też strach przed potworem swiata ludzi dorosłych jakim jest samotność. Teraz wiem jak bardzo byłam zaslepiona i zmanipulowana. Cieżko jest też wychwycić te podłe cechy u faceta z poczatku, bo kazdy chce sie pokazac z jak najlepszej strony. Wierze jednak, że są jeszcze na tym świecie tacy, ktorzy załugują na to wszystko, co my kobiety jestesmy w stanie zaoferować.
Zdrada jest bolesna i to bardzo. Nie chcemy tego dopuszczac do swojej swiadomosci, czasami wolimy sie oszukiwac. Tak jest łatwiej, żyjąc w nadziei, że "mężczyna naszego życia" sie zmieni. Nic bardziej błędnego. lepiej wypic większy łyk gorzkiego lekarstwa, jakim jest odejscie, by potem móc żyć w zdrowej relacji. Po takim przezyciu nalezy wziać oddech, nabrać dystansu, zadbać o siebie i najlbiższych a z całej sytuacji wyciagnać wnioski na przyszlość. Każdy człowiek pojawia sie w naszym życiu, spełnia daną rolę i znika. A najlepszą forma zemsty jest zapomniec - "The best way to get even is to forget". W każdym innym przypadku mścimy sie tylko i wyłacznie na samym sobie i własnym zdrowiu.
Komentarze
alexmaj81 dnia wrzesień 08 2015 03:39:57
Byłam w podobnej relacji, bo trudno nazwać to związkiem. Jak teraz sobie przypominam to raczej była z mojej strony chyba desperacja niż jakieś większe uczucie. Wiedział po prostu jak trafić w czuły punkt i jak mnie podejść. Też poznaliśmy się przez internet, na początku pięknie mówił, był uroczy, troskliwy. Szybko zamieszkaliśmy razem. Równie szybko wszystko zaczęło wychodzić na jaw. Jego alkoholizm, duże ilości papierosów i ciągłe przesiadywanie przed komputerem. Największą niechęć miał do pracy. A kłamstwa wymyślał na poczekaniu. Na pytania zawsze odpowiadał bez chwili zastanowienia. Doszło do tego, że bałam się wracać do własnego domu, w obawie w jakim jest stanie i czy znowu nie zrobi awantury z byle powodu. Wytrzymałam aż 4m-ce. Pogoniłam go sama tuż przed świętami. Później próbował wrócić, ale już nie pozwoliłam. Jakiś czas potem dowiedziałam się, że w czasie kiedy rzekomo miał być u rodziców, jeździł do innych kobiet i pewnie im te same bajki opowiadał. Niedługo po tym poznałam zupełnie innego człowieka. Za miesiąc jest nasz ślub i oczekujemy na naszą dzidzięsmiley Widocznie tak musiało być, żeby z tamtym przeżyć wiele złego żeby teraz móc być szczęśliwą. Dlatego uważam, że jeśli są chociaż małe podejrzenia że coś się dzieje należy natychmiast kończyć chorą relację. Jak ktoś gdzieś napisał "Człowieka nie da się zmienić".

anulka43 dnia wrzesień 08 2015 09:57:08
Polecam książki: Maja Friedrich "Moje dwie głowy", Kerry Daynes " Psychopata w twoim otoczeniu",Nina Brown " Kocham narcyza".Poczytasz i zrozumiesz...na jakiego typa trafiłaś. Tego się nie leczy tylko się ucieka gdzie pieprz rośnie!!!Masz faceta psychopatę!!!

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Moja historia i moja wina/gabrys99/
Podejrzenie zdrady
No to i moja historia
Moja historia
niekończąca się historia
obupulne zdrady na własne życzenie - przestroga / zmiennik /
Moja smutna historia
Historia mojego małżeństwa
Jak sie odnalezc podczas zdrady
Historia jak każda inna...
moja historia
Moja historia
Czy przyczynilem się do zdrady !!!
Moja smutna historia
typowa historia
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Stara rana
Moja historia i moja...
Kiedy to minie
Bo rozeszlismy się w...
Za co?
Byłem szczęśliwy
Jestem masochistka!!!
Kolezanka z pracy sm...
Straszny żal i brak ...
nie udaje się wrócić...
Beznadzieja
zaraz mnie zostawi?
Jak z tym skończyć
Bezsilność
Warszawa, okolice zd...
Nawet nie wiem jak t...
Zdrada Sam się w tym...
Podwójne życie mojeg...
Zdradzona zaraz po ś...
Zdradziłam i po tym ...
Nie śpij, bo Cię okr...
Muszę bo się uduszę
Bezradna
Podejrzenie zdrady
I co dalej...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

batou
14/11 12:40
Witam

Archiwum
Reklamy
Rehabilitacja Andrychów
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info