Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]
Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 21
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,359
Najnowszy Użytkownik: Pietia
Ankieta
Co było/jest najtrudniejsze po zdradzie?

Strach przed powtórną

Dalsze kłamstwa

Spadek samooceny

Brak skruchy, dalsze poniżanie

Wybaczenie

Odrzucenie

Brak bliskości, intymności, odraza fizyczna

Strach przed zarażeniem, ciążą

Strach "jak ja sobie poradzę" sam/sama

Bezsilność

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Jestem wszystkiemu winien
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansWitajcie!

Szukam pomocy, mam nadzieję że może tutaj ją znajdę. Otóż jak się możecie domyślać po kategorii, to ja zdradziłem żonę, to ja jestem wszystkiemu winien - na początku było wyparcie, uznałem że stało się to z powodu że od jakiegoś czasu nam się nie układało, ale teraz to zrozumiałem, że to tylko i wyłacznie moja wina.

Jesteśmy 14-lat po ślubie mamy dwójkę dzieci, odkąd pamiętam byłem egoistą - myślałem tylko o sobie i wszystkie winy zrzucałem na żonę przez co zamknęła się w sobie i nabrała wiele kompleksów - skąd to wiem - bo od kilku dni bardzo dużo rozmawiamy, powoli się przede mną otwiera - wytyka mi wiele błędów, a ja zaczynam otwierać oczy i rozumieć o czym ona mówi.
Wcześniej wszystko bagatelizowałem, albo próbowałem zrzucić winę na nią. Moja zdrada nie jest pierwsza - bo pojęcie zdrady również zrozumiałem - to nie tylko fizyczny kontakt z inną osobą, to również flirt internetowy, bliski kontakt, ale tym razem zaszedłem o krok dalej.
Prawie doszło do seksu - prawie, bo o dziwo się powstrzymałem - zapaliła mi się czerwona lampka. Ale i tak nie mogę sobie tego wybaczyć.
Chcę to wszystko naprawić, wiem że nie będzie łatwo - żona również - mówiła że mnie kocha - ja nie do końca rozumie znaczenie tego słowa, ale coraz bardziej je pojmuje.
Dużo czytam i zastanawiam się jakim człowiekiem musiałem być, jak wiele rzeczy było dla mnie niezrozumiałych - staram się uczyć i pojmować coraz więcej.
Wydawałoby się że wszystko idzie w dobrym kierunku, dużo rozmawiamy, bardzo dużo - nigdy tyle nie rozmawialiśmy ze sobą. Są też chwile ciszy, ale siedzimy obok - nie odzywamy się do siebie, ale cieszę się że mogę obok niej być.
Jest jeden podstawowy problem - straciła całkowite zaufanie do mnie - nie dziwi mnie to - wiem że odzyskanie go wymaga wiele czasu, wiele poświęceń - nie chce tylko mówić, chce jej pokazać że mi zależy, że się zmienię, ale ona wciąż wraca do tego wydarzenia, wciąż dopytuje o szczegóły, wciąż snuje domysły.
Nie jest do końca przekonana w to co mówię, w to że do niczego więcej nie doszło. Z jednej strony chce jej wszystko powiedzieć - i mówię wszystko co wiem i wszystko co pamiętam - bo byłem wtedy po wpływem alkoholu.
Kiedy wracamy z pracy i zaczynamy ze sobą rozmawiać czuję się lepiej, ona też, ale gdy nie jesteśmy razem sprawa się pogarsza, ona nie może się skoncentrować, ja też ciągle do tego wracam.
Żona nie może teraz wziąć urlopu, ani L4, bo za parę dni ma podpisać umowę na stałe i nie chce podpaść.
Wiem że to wymaga czasu, ale boję się że robimy krok do przodu a za chwilę do tyłu i ciągle stoimy w miejscu.

Podpowiedzcie co mogę jeszcze zrobić - zdaję sobie sprawę że nie da się o tym zapomnieć już nigdy, że nasz związek już nie będzie taki jak kiedyś - ale ja tego nie chce.
Chcę aby był lepszy, silniejszy, oparty na szczerych rozmowach a nie kumulowaniu pretensji do siebie nawzajem.
Jak pomóc żonie ?
Zaproponowałem żebyśmy poszli do specjalisty, ale ona nie chce o tym słyszeć. Może brak mi cierpliwości, ale strasznie się boję że nam nie wyjdzie - wprawdzie od zdrady minęło dopiero kilka dni, może to minie.
Nie wiem tylko jak zapewnić żonę że do niczego więcej nie doszło, jak odwieść ją od ciągłego wracania do tamtego momentu - choć zdaję sobie sprawę że musimy przede wszystkim zamknąć ten temat - wyjaśnić sobie wszystko - żeby nie było żadnych niedomówień ani ukrytych pretensji.
Boję się że jak dziś znowu wrócę do domu to zada po raz kolejny to pytanie - "czy do niczego więcej nie doszło? "
Komentarze
Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
apologises dnia listopad 03 2016 11:45:51
Jakie to ma znaczenie do czego więcej doszło, nie doszło? To jakaś skala, koło ratunkowe?
"Kumulowanie pretensji nawzajem" , jakie Ty masz pretensje wobec żony? Romansowała, oglądała się za innymi, przyprawiała rogi?

Deleted_User dnia listopad 03 2016 12:18:55
Wiesz ja też zdradziłam męża. Długo trwało zanim wyznałam prawdę. Mąż też musiał wszystko wiedzieć więc to jest naturalne. Odbudowanie zaufania? U jednych 2-3lata u innych 10 lub wcale. Bardzo dobrze ze rozmawiacie i ze dochodzisz do wniosków i chcesz to zmienić i przede wszystkim chcesz zmienić coś w sobie. Odbudowanie wogóle jakichkolwiek relacji trochę trwa. U mnie po punkcie 0 już 2 lata. Jestem szczęśliwa spokojna dlatego ze mąż mi wybaczyl a i ja musiałam dojść do pewnych wniosków i zmienić siebie. Na zufanie musze sobie zaslużyć. Nie powiem ze był czas ze była policja awantury i mówienie o rozwodzie. Twoją żonę też to może najsc ale nie powinieneś odpuszczać pozytywnych zmian jeśli chcesz utrzymać to małżeństwo.

aksna dnia listopad 03 2016 12:47:07
Ja jestem zdradzoną żoną. Tak jak u Ciebie mąż mówi że 'do niczego' nie doszlo. To nie ma znaczenia, bo tak naprawdę czy to zdrada fizyczna czy psychiczna to bardzo podobnie boli.
Trudno też uwierzyć zdradzonej osobie że nie doszło do kontaktu fizycznego. Tak przynajmniej jest u mnie i ciągle pytam. W głowie mam ciągle wielkie pytanie dlaczego. Dlaczego można to zrobić wiedząc jak się zrani tę drugą osobę.. Moja rada. nie poddawaj się. Jeśli zadaje po raz milionowy pytanie czy na pewno nic nie bylo to odpowiedź jej milonowy bo widocznie tego potrzebuje by złagodzić ból. A ból jest potworny.Ból jest fizyczny jakby ktoś ci kamień położył na piersi. Będą awantury jak powiedziala Anegdota będą wyrzuty ale jeśli ci zależy to walcz. Odpowiadaj na pytania. I przepraszaj. Usłyszysz pewnie nie raz 'co mi po twoich przeprosinach' ale to jest potrzebne. Mów o przemianie jaka się w Tobie dokonała. Kiedy to się stało Jak ta przemiana nastepowala Mów o tym jak ważna jest żona dla Ciebie. Bądź otwarty jak księga niczego nie ukrywaj. Przygotuj się też na to że to potrwa bardzo długo. U mnie trwa juz 5 miesięcy wciąż są dni gdzie nie mogę się pozbierać. Powodzenia.

Deleted_User dnia listopad 03 2016 12:53:36
Boję się że jak dziś znowu wrócę do domu to zada po raz kolejny to pytanie - "czy do niczego więcej nie doszło? "

Oj jaki biedny z Ciebie Mysiu Pysiu. Jak ona w ogóle śmie mieć jakiekolwiek wątpliwości?
Mój małżonek też tak lichutki umysłowo, nie widział co po pijaku robi. Ponoć gdyby nie wypił, to by jej nawet patykiem nie ruszył.
Ja mojemu wybaczyłam.
I co z tego, jak nas sprzed zdrady już nie ma.

nasz związek już nie będzie taki jak kiedyś - ale ja tego nie chce.
Chcę aby był lepszy, silniejszy, oparty na szczerych rozmowach

pytanie, czy i ona chce tego nowego związku z Tobą

Jak pomóc żonie ?

Ciebie męczą jej wątpliwości, to Ty masz problem, a jej chcesz pomagać?

aksna dnia listopad 03 2016 13:02:31
Amor mój zrobił to na trzeźwo No i to tylko pogaduchy internetowe przecież To było jak gra w Nintendo jak to określil To jak była to gra to czego ukrywał przede mną. Może też bym pograla smiley Amor a Ty jak zwykle z grubej rury. Zero delikatności smiley Ale wiesz lubię cię bardzo Tak mocno jak się spieramy smiley

glupi_roman dnia listopad 03 2016 14:10:13
Jakie to ma znaczenie do czego więcej doszło, nie doszło? To jakaś skala, koło ratunkowe?

też mi się tak wydaje, ale nie potrafię jej tego przetłumaczyć
jakie Ty masz pretensje wobec żony? Romansowała, oglądała się za innymi, przyprawiała rogi?

ja właściwie nie mam nic do zarzucenia żonie - wcześniej tłumaczyłem sobie że to wina naszego życia seksualnego które od dłuższego czasu się nie układa
Ciebie męczą jej wątpliwości, to Ty masz problem, a jej chcesz pomagać?

a ja myślę że to MY mamy problem - bo do odbudowania związku potrzeba dwojga - tylko że ja najbardziej się obawiam że nam się nie uda, że żona wpadnie w błędne koło szukania i udowodniania czegoś co się nie wydarzyło

apologises dnia listopad 03 2016 14:30:45
Jak teraz tłumaczysz sobie swoją zdradę, jeśli nie brakiem seksu i głupotą?
Dlaczego żona ma wierzyć komuś kto ją zdradził i okłamywał? Przecież to skrajna głupota.

aksna dnia listopad 03 2016 14:30:56
ja myślę że to MY mamy problem - bo do odbudowania związku potrzeba dwojga - tylko że ja najbardziej się obawiam że nam się nie uda, że żona wpadnie w błędne koło szukania i udowodniania czegoś co się nie wydarzyło

Zdradziles żonę. Dla niej jest ważne czy fizycznie czy nie. Chociaż tak naprawdę ból jest ten sam. Nie oczekuj, że Ci uwierzy bo jej powiedziałeś. Obiecales swego czasu że będziesz wierny i nie byłeś. Skąd ma twoja żona wiedzieć czy nie kłamiesz teraz. Jeśli potrzebuje pytać to jej odpowiadaj. Ta sama rozmowa jest z prawie każdym zdradzającym a po co jej/jemu wiedzieć. A no po to, że jak się nie wie to się wymyśla a wierz mi nie wymyśla się lepszej wersji tylko 8x gorszą. Żona ma problem bo ty go stworzyłeś a teraz jest postawiona w sytuacji 'no ja nabroiłem to ty teraz mi pomóż to sklejać' To wywołuje i ból i wściekłość i na poradzenie sobie z tymi uczuciami musisz dać żonie czas.

glupi_roman dnia listopad 03 2016 14:41:25
Wszystko co piszecie to prawda - nie chce niczego ukrywać - robiłem to już wiele razy - ale teraz chce być szczery.
Jeżeli tylko czas jest w stanie złagodzić obecny stan rzeczy - będę czekał - tak długo jak będzie trzeba.
Martwi mnie jeszcze że żona w moim zachowaniu doszukuje się kolejnego podstępu - okazuje jej skruchę, żal, powtarzam że mi na niej zależy - tak rzadko to robiłem że traktuje to jako kolejny mój sposób na to aby "temat" zamieść pod dywan.
Nie chce być natarczywy, ale nie potrafię teraz inaczej

aksna dnia listopad 03 2016 14:58:34
Posłuchaj to nie potrwa dzień, tydzień czy miesiąc. Rana którą zadałes swojej żonie jest ogromna. Tak będzie oczekiwać podstępu bo się boi. Nikt nie chce być zraniony jeszcze raz. Zresztą sam piszesz ze to nie pierwszy raz. Mogę pisać tylko że swojego doświadczenia. Serce chce uwierzyć że zmiana w moim mężu nastąpiła. Ze nigdy by tak nie zrobił gdyby ktoś mu dał wybór i że nogdy już tak nie zrobi. A rozum mówi Ty debilko przecież to nie pierwszy raz. A serce mówi ale zachowuje się inaczej a rozum na to bo jest mądrzejszy o doświadczenia i potrafi się lepiej kamuflowac... I tak w nieskończoność aż zaczynam płakać. A potem przychodzi kilka dni ze o tym nie myślę Smiejemy się On jest taki cudowny a potem znowu dopadają mnie wątpliwości i odwieczne pytanie dlaczego. To trwa I to nie będzie krótki proces.

Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Wirtualna przyjaciółka
www.malwina-meredyk.lajt.info
Jestem na zakrecie
Jestem masochistka!!!
Jestem i ja...
dlaczego,czy jestem aż tak zła?
chyba jestem samotna
Jestem w rozsypce
Zdradzony bo...jestem inny?
Jestem jednym wielkim nieszczęściem ...
JESTEM PEWNA I O DZIWO CZUJĘ ULGĘ
jestem zniszczony
jestem i ja
Nie jestem pewna.
Zdradzil i zdradza a ja jestem naiwna
Jestem rok PO..
jestem przekleta...
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Czy reaguję przesadnie?
Zdradzeni
Bo po jego zdradzie ...
i ja musiałam tu tra...
Muszę komuś powiedzi...
Zdradzony
Nie znam kobiety
zdradziłam
Zdrada na stare lata ;)
Czy da sie żyć
Wyznania po czasie
banalnie
Beznadziejnie
a miało być tak pięknie
Korporacja zabija zw...
Zdrada około sześcd...
I na mnie trafilo
Jestem masochistka!!!
Po 4 latach
zdrada w małżeństwie
Jestem wszystkiemu w...
Byłem naiwny
jak żyć?
Zdrada emocjonalna
Prowokacja /Ana87/
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Hestia
17/10 21:49
impac1..grabisz sobie mój Panie smiley

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info