Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 60
Użytkownicy Online: Gosia83, aster

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,234
Najnowszy Użytkownik: kobietakot
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Moja dziwna historia
Zdradzona przez partnera/chłopakaOto moja historia. Miałam 20 lat jak go poznałam, minął rok szczęśliwego pożycia. Aż pewnego pięknego dnia tak się pokłóciliśmy, że nie rozmawialiśmy 2-3 dni. Znajomi robili imprezę urodzinową w klubie, gdzie byliśmy większą grupą. On bardzo dużo pił tego wieczora, aż poszłam za nim do łazienki bo długo nie wracał a był w wątpliwym stanie. Wchodzę a tam nasza koleżanka robi mu loda.
Nie umiem opisać dramatyzmu jaki wtedy przechodziłam. Wybiegłam stamtąd on za mną, długo się kłóciliśmy, on jakby szybko wytrzeźwiał, zaczął zwalać winę na alkohol, na to że za mało seksu mamy. Tego samego dnia przespałam się z nim. Pogodziliśmy się, minęło kolejne pół roku. Znowu krzywa akcja. Pojawia się jego dawna miłość ze szkolnych lat. I koniecznie on musi się z nią spotkać. Robi się późno ale nie odbiera telefonu. W końcu mi pisze, że idzie ją odprowadzić w dane miejsce i tam możemy się spotkać i potem razem gdzieś iść. Idę więc po niego. I widzę jak się całują. Podobno impuls, ona nagle do pocałowała, uległ. Wybaczam, bardzo kocham.
Mijają 2 lata. On nawiązuje romans w pracy. Wychodzi wszystko na jaw, przyznaje że się zauroczył ale nie chce się rozstać ze mną. Ja jestem na skraju wytrzymałości, moja psychika osiąga najniższy punkt w jakim kiedykolwiek się znalazła. Depresja czy coś, nie wiem, w każdym razie słabe funkcjonowanie. On nie wie co robić, zastanawia się z którą z nas być bo ona o niego też zabiega. Ja błagam go by został ze mną. I zostaje. Niestety nie satysfakcjonuje mnie to. Zmieniam się tak, że sama siebie nie poznaje. Zaczynam go traktować bardzo źle, obrażać, wyzywać, ubliżać. On ma dość ale stara się mnie usprawiedlwiać, że odreagowuję zdradę. I chyba ma rację, to chyba było jakieś odreagowywanie. Mój poziom agresji nas oboje przytłacza. Zapisuje się ba boks żeby gdzieś się wyładować. Mówię mu, że chcę odejść. On na to się uśmiecha, że mnie dobrze zna i wie że nigdzie nie odejdę. Coś we mnie pęka, nie wiem jak to nazwać. Postanawiam grać miłą i przyszykować mu kilka niespodzianek w podziękowaniu za to co mi zafundował. Znajduje sobie chłopaka. Powiedzmy, że jest to romans, a nie związek. Zwodzę go że wkrótce będę wolna. Tymczasem jestem z jednym i drugim. Seks mamy jak nigdy dotąd (z tym pierwszym) on widzi jak sie zmieniłam. Ja bawię się co raz lepiej ale nadał mi mało zemsty. Z portalu społecznościowego wiem, że koleżanka która robiła mojemu chłopakowi loda na imprezie przed laty właśnie zaręczyła się z przystojnym facetem. Napisałam do niego, udało mi się nawiązać z nim znajomość. Jest dla mnie wyzwaniem. Ale nie jestem już dobrą gąską co kiedyś, udaje mi się go uwieźć. Jednak nadal mi mało, nie wystarczy mi że się z nim przespałam, ona musi się o tym dowiedzieć. On ma ślub w planach i się sprytnie asekuruje. Nie ma mowy o nagrywaniu się czy zdjęciach. W końcu udalo mi się doprowadzić do tego, że nakryła nas. A dokładnie mnie jak miałam go międy nogami. Mój triumf jest wielki bo widok jej tak wstrząśniętej jest dla mnie jak miód. Ona informuje o tym mojego chłopaka. On robi mi awantury, obraża się, grozi odejściem. Mój triumf rośnie. Z ogromną satysfakcją daję mu dokładnie te same argumenty co on mi "bylam po alkoholu, mieliśmy za mało seksu". On sie wyprowadza ale za chwilę pisze i prosi o naprawę związku. Twierdzi, że wie że zranił mnie i to mój odwet.
W tym czasie ja sobie kontynuuje cały czas romans z chłopakiem o którym wspomniałam na początku. Mojemu oficjalnemu partnerowi celowo robię nadzieje takie jakie on mi kiedyś. W końcu jak już jest pełny nadziei, odkrywa mój romans i na nowo się załamuje. Mnie to wprawia w tak dobry nastrój, że aż dostaję lepszą pracę i zaczynam malować dodatkowo obrazy jako artystka. Maluje głównie zemstę, świetne obrazy podyktowane relanymi ówczesnymi przeżyciami.
Chłopak mnie zostawia, ja rzucam mojego kochanka. Chwilowo jestem sama ale spokój zabija moją inspirację. Nawiązuje nowy romans w pracy pod którego wpływem maluje kolejny genialny obraz, tym razem o namiętności. Po ukończeniu obrazu odwiedzam mojego byłego partnera. Nawet nie chciał mnie wpuścić do mieszkania i stalam pod drzwiami. Jego pogarda mnie rajcuje bo uświadami mi, że mój odwet był rewelacyjny. Ja jednak jestem cierpliwa i w końcu wpuszcza mnie do mieszkania, spotkanie kończy się seksem. Zaczynamy co raz częsciej rozmawiać, on stwierdza że teraz dopiero zrozumiał jak bardzo mnie kocha. Że jestem kobietą jego życia, że tęskni za dawną mną ale dopiero moja przemiana uświadomiła mu że nie jest w stanie beze mnie żyć. Wracamy do siebie na okres próbny.
Ja kończę romans służbowy, kończę malowanie obrazów i skupiam się na pracy.
Mój partner jest lepszy niż kiedykolwiek. Ja przestaję być żądna zemsty ale popadam w całkowitą obojętność, mam już wszystko w dupie. Teraz rozważam czy dać nam jeszcze szansę? Czy my w ogóle mamy szansę na normalne życie razem?
Odezwały się we mnie ostatnio inne uczucia do niego. Miłość ale inna niż na początku. Zaczęłam się o niego trochę troszczyć, on jest teraz lepszy niż kiedykolwiek. Ale nie wiem czy po wszystkim co przeszliśmy może jeszcze być dobrze.
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
impac1 dnia czerwiec 22 2017 22:08:29
Cześć,
Czego oczekujesz po wpisie tutaj? Jakąś radę?
Ile masz teraz lat? I Twój partner?
Przyznam szczerze, że coś mi nie leży w Twojej opowieści.
Ale scenariusz na jakiś film całkiem dobry. Jazda na maksa, dużo seksu, zdrady, odejść, powrotów, wybaczeń.
Nie czuję w ogóle bólu w tej opowieści.
Pozdrawiam

Yorik dnia czerwiec 23 2017 02:50:12
A możesz pokazać te obrazy ?
Ciekawi mnie jak można pokazać zemstę;

Ale nie wiem czy po wszystkim co przeszliśmy może jeszcze być dobrze.

Jest dobrze, ale Ty już tego nie doceniasz, zbyt wiele to kosztowało; mimo, że odebrałaś wszystko z dużymi odsetkami;
Zawsze będzie co wspominać na starość;
Żebyś coś namalowała, trzeba było Cię zdradzić ?

Deleted_User dnia czerwiec 23 2017 06:00:21
impac,Odniosłam to samo wrażenie,bólu nie czuć ale za to jaką satysfakcję,dziewczyna zepsuta do szpiku kości...

Yorik dnia czerwiec 23 2017 09:04:39
A co to znaczy zepsuta ?
a ból? ciężko żeby było czuć po takim znieczuleniu;
Trochę piruetów w życiu wykonała, prawie jak zemsta do 5 pokolenia;
Jak dla mnie pasują do siebie;

Vivienn dnia czerwiec 23 2017 09:18:32
Czy my w ogóle mamy szansę na normalne życie razem?

Normalnie? Każda para ma własne standardy. Jeśli dla was normalnie oznacza wzajemne walenie się po rogach, znaczy trafił swój na swego. Porozmawiajcie szczerze o koncepcji otwartego związku. Wszystko jest dla ludzi. No chyba, że rajcuje was upokarzanie siebie nawzajem.

Deleted_User dnia czerwiec 23 2017 14:43:59
a cóż takiego dziwnego i nadzwyczajnego jest w tym burdeliku, który sobie wspólnie z partnerem zgotowaliście?

Mnie to wprawia w tak dobry nastrój, że aż dostaję lepszą pracę i zaczynam malować dodatkowo obrazy jako artystka.

to wystarczy namalować kilka obrazków, aby artystą zostać? smiley

Atrakcja dnia czerwiec 23 2017 15:38:21
Wow smiley
Twój chłopak chyba nie był fanem stabilizacji, od początku lubił szukać wrażeń gdzieś na boku. Byłaś zakochana i łatwo "wybaczałaś". A właściwie to nie wyciągałaś konsekwencji z jego zdrad bo wolałaś być z nim mimo wszystko. To co potem nawyrabiałaś pokazuje, że żadnego wybaczenia z Twojej strony nie było. Dusiłaś żal za zdradę w sobie, dusiłaś aż wybuchło z wielkim hukiem. Ciebie chyba musiały dręczyć bardzo trudne emocje po jego zdradach, ale inaczej je ukierunkowałaś niż większość zdradzonych. Motorem Twoich działań była zemsta na partnerze, na koleżance i chyba na przypadkowych facetach. Dałaś swojemu lubiącemu wrażenia chlopakowi lekcję, po której już mu się chyba wszelkich wrażeń odechciało. smiley Tego w sumie nie wiemy, ale na pewno pozwoilłaś mu poczuć jak czuje się druga strona po zdradzie, nad czym chyba wcześniej się nie musiał zastanawiać i tego nie robił.
Mam też wrażenie, że z Twoimi kolejnymi numerami, on miękł. Z początku nie zależało mu na Waszym związku ale wkęciłaś go potem na dobre.
. On nie wie co robić, zastanawia się z którą z nas być bo ona o niego też zabiega. Ja błagam go by został ze mną.

on stwierdza że teraz dopiero zrozumiał jak bardzo mnie kocha. Że jestem kobietą jego życia, że tęskni za dawną mną ale dopiero moja przemiana uświadomiła mu że nie jest w stanie beze mnie żyć.


Chciałaś się tylko zemścić, a wkręciłaś chłopa na dobre. Początkowo chyba byłaś zbyt łagodna i Cię lekceważył. Był Ciebie pewny, że ma Cię jak w banku.
Mówię mu, że chcę odejść. On na to się uśmiecha, że mnie dobrze zna i wie że nigdzie nie odejdę.


I Ty rzeczywiście ani razu od niego nie odeszłaś, za to zgotowałaś mu cyrk. On odchodził od Ciebie, ale zawsze wracał. Rozstawać się najwyraźniej żadne z Was nie zamierza. Trudno za Wami nadążyć, zwłaszcza za Tobą, ale może i coś z Was będzie.


Ty musiałabyś zrozumieć motywy swoich zachowań, tego jak jego zdrady na Ciebie wpłynęły, uporządkować to wszystko sobie w głowie. I przede wszystkim wybaczyć. Mieć świadomość czego chcesz. Związku/samotności/z nim/bez niego, odpowiedzieć sobie samej na pyt co dla Ciebie jest najlepsze. Dojść do ładu z samą sobą. Odgrywanie się, zemsta, to reakcja na rozbuchane emocje, jeśli przynosi ulgę to tylko chwilową. Aby ruszyć dalej warto przebaczyć jemu i sobie i ogarnąć się z przeszłością.

piruetka dnia czerwiec 23 2017 16:47:13
Sama nie wiem czego chcę, jestem od lat nieusatysfakcjonowana życiem. Nie wiem już nawet czy jestem stworzona do małżeństwa (on sie oświadczył niedawno co wzmożyło moje refleksje co dalej), może powinnam być zawsze wolna i zająć się malowaniem.
Miałam trochę kochanków, ale kochałam tylko jednego mężczyznę. Moje uczucia do niego nie umarły (choć sie zmieniły), ale boję się. Nie wiem do czego jestem zdolna jeśli kiedyś mnie zdradzi, mogę go zabić.
Otwarty związek odpada, jesteśmy zbyt zazdrośni na to. Albo całkowite rozstanie albo pełny związek. Ale gdybym się z nim rozstała, wybrałabym otwarte romanse zamiast stałego związku.
Z góry wybaczcie jeśli nie odpowiem na część pytań, ale tylko dlatego, że pozwoli mi to pozostać anonimową.
Nikomu w otoczeniu nie opowiadałam tegoi, nawet moi kochankowie nie wiedzą do końca w czym uczestniczyli. Mam odwage o tym porozmawiać tylko na stronie z nieznanymi mi ludźmi.
Byłam naprawdę dobrą dziewczyną ale po tym wszystkim stałam się bezwstydna, nie obchodziło mnie co kto o mnie pomyśli, byłam gotowa uwieść kogo chciałam, mogłam być dziwką i cieszyć się z tego. Nawet jest mi dobrze z tym chociaż czasem tęsknię za dawną niewinnością (świat wydawał mi się wtedy inny). Piszecie, że brakuje tu bólu. Ból wyżarł moją duszę i chyba już jej nie mam bo nie umiem już czuć w taki sposób jak dawniej.
Mam ochotę wyjechać jak najdalej najlepiej do innego klimatu, ale narazie mam tu dobrą pracę. Tyle, że muszę pracować z byłym kochankiem, ja mam go w dupie ale mój partner nie. Mogłabym rzucić robotę i żyć z malowania obrazów ale to jest niepewny zarobek.
Mój partner wierzy, że ślub i dziecko odmieni nasze życie.

Deleted_User dnia czerwiec 23 2017 16:53:44
piruetka w jakim Ty jesteś wieku?
20 lat miałaś jak go poznałeś, po drodze liczne romanse Twoje i jego? ;

Komentarz doklejony:
Ból wyżarł moją duszę

będzie obraz? smiley

Komentarz doklejony:
nawet moi kochankowie nie wiedzą do końca w czym uczestniczyli

a w czym uczestniczyli?

Deleted_User dnia czerwiec 23 2017 17:42:40
Nie wiem do czego jestem zdolna jeśli kiedyś mnie zdradzi, mogę go zabić.

Coś mi się wydaje że nie mogłabyś,ale chociaż kto wie zwłaszcza gdy się karmi nie tego wilka smiley
Byłam naprawdę dobrą dziewczyną ale po tym wszystkim stałam się bezwstydna, nie obchodziło mnie co kto o mnie pomyśli, byłam gotowa uwieść kogo chciałam, mogłam być dziwką i cieszyć się z tego. Nawet jest mi dobrze z tym chociaż czasem tęsknię za dawną niewinnością


Demona wybudziłaś smiley sama widzisz i wiesz że nie tędy droga,pogrzebałaś tą dawną niewinną dziewczynę a ta zła ma twórcze inspiracje,działa jak narkotyk smiley
Mój partner wierzy, że ślub i dziecko odmieni nasze życie.

A ty w to wierzysz?

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
No to i moja historia
Moja historia
niekończąca się historia
Moja smutna historia
Historia mojego małżeństwa
to moja wina
Dziwna zdrada
Historia jak każda inna...
moja historia
Moja historia
Moja smutna historia
typowa historia
Historia jak z telenoweli wenezuelskiej
Dziwna relacja, co robić, co sądzicie?
Piekna bajka, straszna historia
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
zaraz mnie zostawi?
Muszę bo się uduszę
Bezradna
Podejrzenie zdrady
Byłem szczęśliwy
I co dalej...
Nie śpij, bo Cię okr...
Jak z tym skończyć
Zdradziła mnie żona ...
nie wiem co mam zrobić
Samotna Mama
wciąż głupia
Ratować to czy dać ...
Naiwność /Silent/
Zdrada po 17 latach ...
Zdradzona
rok po zdradzie nie ...
To było nieuniknione?
No to i moja historia
Zdradziłem wirtualnie
Historia jak wiele t...
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
Zdradzona przez czat
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

kobietakot
16/10 21:01
może nie wiele do ukrycia przed partnerem co chodzi o zabezpieczenie w przypadku kradzieży. Nie wszedzie jest zdrada. Ja mamzabezpieczenie nawet skan twarzy a jestem czysta jak łza smiley

Archiwum
Reklamy
Masaż Wadowice
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info