Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]
Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 5 zobacz kto)
~ Tobey
~ Kris80
~ Kamikami
~ gorolka
~ Rodzamoo

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 30
Użytkownicy Online: Bezserca

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,253
Najnowszy Użytkownik: Kaona
Ankieta
Co było/jest najtrudniejsze po zdradzie?

Strach przed powtórną

Dalsze kłamstwa

Spadek samooceny

Brak skruchy, dalsze poniżanie

Wybaczenie

Odrzucenie

Brak bliskości, intymności, odraza fizyczna

Strach przed zarażeniem, ciążą

Strach "jak ja sobie poradzę" sam/sama

Bezsilność

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Ostatnie Artykuły
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Rany na duszy? Nie, ...
Twoje miejsce
Reklamy...
czuej sie totalnie zagubiona
mam mętlik w głowie i już nie wiem co robić, czuje, że sobie nie radze. rok temu zakończył się dość hucznie mój 8 miesięczny związek. ale od początku, poznałam koleżkę, wydawał mi się mało atrakcyjny, ale w jakiś sposób zabawny. zaczęliśmy ze sobą pisać. dodam tylko, że od 5ciu lat nie byłam z nikim, jakieś krótkie romanse, nic ważnego. przechodziłam wtedy dość ciężki okres, dużo picia imprez, zawalania życia. zawaliłam parę spraw na tyle, że moi znajomi postanowili odsunąć się ode mnie murem, wszyscy razem. straszna strata. i wtedy pojawił się on, ktoś z kim miałam kontakt, kto mnie rozśmieszał i do kogo mogłam się odezwać. pojechałam za granice na krótkie kilkunastodniowe zlecenie, cały czas pisaliśmy. niestety na wyjeździe pokłóciłam się ze współpracownikiem, na tyle, że ten zostawił mnie w miejscu pracy, a sam samochodem pojechał do polski. chyba urzekło mnie bardzo to, ze kiedy napisałam o tym jemu, powiedział, ze dzwoni do szefa, opowie mu jaka jest sytuacja i po mnie przyjedzie. no bohater, rycerz!!! pomyślałam wtedy, a może? może nie ważne,, ze nie odpowiada mi jego wygląd, może jest super człowiekiem? może sprawdzić? no i tak ostatecznie z powrotem poradziałam sobie sama, firma załatwiła mi transport, ale po powrocie zładowałam u niego w domu. przegadaliśmy cala noc, było naprawdę super. po kilku dniach powiedział, ze ma straszna ochotę mnie pocałować.... no i poszło... mówił mi różne rzeczy, ze wiele razy został zraniony, oszukany, wykorzystany, ze chciał by teraz spróbować inaczej, ze mamy zamieszkać razem od razu i albo wyjdzie albo nie. nie byłam przekonana do tego pomysłu, ale stwierdziłam, ze tyle razy odpychałam naprawdę fajnych facetów, może to i słuszna droga by postawić wszystko na jedna kartę?no i tak się stało. mieszkaliśmy razem, on mi klad do głowy jaki to nie jest zakochany, ja cały czas mówiłam mu, ze to za wcześnie, że jeszcze się tak dobrze nie znamy, przystopuj z wielkimi słowami....miałam poczucie, ze czegoś mi brakuje, ze coś się nie zgadza, ze coś jest kurde nie tak, ale tłumaczyłam to sobie, ze dawno nie byłam z nikim blisko, ze może znowu odpycham to co dobre, ze nic nie jest idealne, ze przecież i ja mam wady. no i tak trwaliśmy sobie, gotowałam obiadki którymi sie zachwycał, mieliśmy czystą, pachnąca chatkę, jeździliśmy na spacery z psem. wszystko fajnie pięknie, dopóki nie okazało się ze dla niego to trochę za mało, ze bardzo chciał poznawać moich znajomków z imprez, aż w końcu okazało się ze każdy jebany piątek, to jakaś cholerna gorączka i przebieranie nóżkami, bo trzeba wyjść na bibę, pojechać na bibe, nawalić sie i umierać do poniedziałku. ja miałam akurat czas kiedy raczej nie chciało mi sie walić, ani pic, w zasadzie nie piłam w ogóle. tak wiec zaczęło mnie to ostro zastanawiać, gdzie podział się ten ogarnięty książę, który mówił ze miał problem, ale się z nim uporał, wiec teraz zamiast gumy do żucia orbit, żuje tylko i wyłącznie mambe! i ma nad tym kontrole? powoli powoli zaczęłam rozumieć, ze mam dwóch chłopaków, jednego o którym on mi opowiada i drugi, którym jest. tłumaczyłam mu nie raz, ze akceptuje go na 100 procent, ze nie musi przede mna udawać, ze jeśli chce moge mu pomoc, wiem na czym problem polega.... na nic moje gadanie. niestety ten inteligentny i błyskotliwy chłopak okazał sie skończonym idiotą, bo przyłapywałam go na takich bzdurkach, ze aż szkoda o nich pisać. pamiętam, ze opowiadał mi o tym jak to napisał swojej ex, z która ma bardzo dobry kontakt, ze od kiedy jesteśmy razem, ani razu nie poszedł na dziwki i ze ona mu odpowiedziała ze to żaden wyczyn..... pozostawię to bez komentarza....
tak czy inaczej, przerabialiśmy różne tematy w ta i w tamta....
w końcu pojechaliśmy na wakacje za granice. zaproponowałam, żebyśmy ćpali te wakacje, byli porobieni widokami, przygoda i byciem razem. pomyślałam, może to będzie coś co da mu kopa?
na wyjeździe było super. prawie super. ale ostatecznie lepiej niż gorzej. no a później się zaczęło jakoś sypać. najpierw, już nie pamiętam z jakiego powodu, rozwalił wszystko co stało w łazience. uciekłam z domu. posiedziałam jakiś czas u znajomego, i za chuj nie wiem, co mnie podkusiło, żeby z nim pogadać i spróbować wyjaśniać.... nie wiem
zamiast odejść, wróciłam.
skończona idiotka.....
wcześniej duuuuzo wcześniej rozmawialiśmy o wymianie partnerów, o trójkątach, w sumie to ja mówiłam, on stawiał na absolutna monogamie. wyłączność. i tylko wyłączność.
jak się okazało, kiedy sie pokóciliśmy pojechał do swoich przyjaciół, małżeństwa które uwielbia zabawiać się z ludźmi zaproszonymi z neta i z tego co wyczytałam z jego fb coś tam się podziało.
teoretycznie nie bylismy wtedy razem, choć ja wyszłam bez słowa, więc nie było tez powiedziane ze razem nie jesteśmy.
teoretycznie do niczego miedzy nimi nie doszło, choć gdy pytałam o zabezpieczenia, powiedział, ze nie mam się czym martwic, bo ona się badała....
teoretycznie nie powinnam tam w ogóle pójść, bo po jaka cholerę, skoro już dał mi przedsmak...
w tej historii nadchodzi ten najchujowszy moment, bo muszę wam powiedzieć jak mnie pobił, a nie chce tego robić. pobił bo uznał, że moje pytania o choroby przenoszone drogą płciową sa dla niego niekomfortowe.... może zamknę to tylko w słowach takich, ze byłam nie przytomna, z obdukcji wynika ze prawdopodobnie przekopał mnie przez pol pokoju, a ocknęłam sie kiedy siedział mi na klatce piersiowej i mnie dusił. szczerze mówiąc, jest to dla mnie o tyle problem, ze nie potrafię pozbierać się ze świadomością, ze typ który miał mnie na rekach nosić, tymi samymi łapami być może próbował mnie zabić. od tamtej pory nie mam z nim żadnego kontaktu. był jakiś tam incydent przy odbieraniu moich rzeczy, ale pominę. było to naprawdę straszne, ale chyba najstraszniejsze było dla mnie to, ze większość ludzi, którzy wydawali mi sie bliscy, się ode mnie odwróciła... ze uznali, ze skoro dwa sile charaktery się spotkały, musiało sie to tak skończyć.... dlatego tez nie przypisałam się do żadnej z opcji, bo najszczerzej na świecie czuje się zdradzona przez niego, przez przyjaciół, przez policje, prokuraturę, przez terapeutkę, która mówiła, ze nie mam na pewne rzeczy wplywu, wiec po prostu mam się z nimi pogodzić.... nie wiem tez czy pisze sensownie, i czy to, ze pisze ma jakiś sens, po prostu brak mi wiary w ludzi, chciałabym zaszyć się na jakiejś wyspie i tam siedzieć do śmierci, a z drugiej strony czuje sie beznadziejnie, bo wiem ze gdyby jakikolwiek chłopiec pojawił się teraz, tak jak tamten wzięłabym go w ramiona po pięciu minutach, tak bardzo brakuje mi bliskości drugiej osoby. czuje sie słaba
Komentarze
impac1 dnia lipiec 19 2017 23:32:31
Bosze...
Kolejny psychofag.
Jak czytałem jak Ci się zwierzał jaki to on biedny i poszkodowany i jakie tempo nadał znajomości to już widziałem koniec jak Cię po prostu leje. No i nie pomyliłem się chociaż nie myślałem, że tak bardzo się do tego bicia przyłoży.
Dałaś się podejść. Nie ty pierwsza.
I standardowo na początek dwa blogi:
Efekt lustra
i
Moje dwie głowy
Zobaczysz sama ile znajdziesz koleżanek.

Masz trzy dni na przeczytanie tych blogów.
W niedzielę Cię odpytam 😊

3maj się

apologises dnia lipiec 20 2017 09:50:12
Chyba oboje jesteście podobni, w swoim czasie alko, imprezy, konflikty, ale ten czas wam się minął . Najpierw Ty zaszalałaś, potem on. I chyba nawzajem się nieźle testowaliście, dawaliście upust waszym frustracjom, lękom. Ostatnie jazdy są dobrym powodem do zrobienia porządku w swoim życiu. Swoim życiu, nie myślałaś o terapii dla siebie?

amor dnia lipiec 21 2017 17:33:27
Rozbawilo mnie w Twoim wpisie stwierdzenie 'nie potrafie zaufac ludziom' smiley
A sobie potrafisz?
Jak masz zaufac komukolwiek, jesli sama siebie nie potrafisz chronic?

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Wiersze
www.poezjomania.info
Totalnie załamana
Zraniona-Zagubiona
zagubiona
Zagubiona i zdradzona
zagubiona w zdradzie
Zdardzona i zagubiona
zagubiona,zdradzona 24latka
zagubiona
jestem zagubiona
Zagubiona
Zagubiona
zagubiona po zdradzie
zagubiona
zagubiona
zagubiona równowaga
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Czy jest sens w tym....
Zdrada
Aborcja i zdrada
Po 4 latach
Moje życie rozpadło ...
Trudna sytuacja z dz...
Piekna bajka, strasz...
Zdradził 10 razy z p...
Portale randkowe po ...
Nie daje rady
bardzo boli
Mąż wrócił po zdradzie
Zdrada - na razie ty...
zdrada po 16 latach ...
Moja terapia.
Listy bez odpowiedzi...
Szok
Czy to zdrada
mąż twierdzi że koch...
to wlasnie dzisiaj s...
Niewiem co robic
Nie wierze w to
zdrada mojej
Planowanie zdrady
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

apologises
16/08 17:18
Witaj Forest1, rozgość się.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info