Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]
Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 22
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,359
Najnowszy Użytkownik: Pietia
Ankieta
Co było/jest najtrudniejsze po zdradzie?

Strach przed powtórną

Dalsze kłamstwa

Spadek samooceny

Brak skruchy, dalsze poniżanie

Wybaczenie

Odrzucenie

Brak bliskości, intymności, odraza fizyczna

Strach przed zarażeniem, ciążą

Strach "jak ja sobie poradzę" sam/sama

Bezsilność

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
jak żyć?
Zdradzona przez męża...moje drugie małżeństwo chyli się ku upadkowi...
Byłam młodą zakochaną dziewczyną , gdy brałam ślub. Wydawało mi się, że większego szczęścia już osiągnąć nie mogłam...były plany, marzenia...i w niedługim czasie pojawiły na świecie się bliźniaki. Jak to bywa...wraz z wyrastaniem dzieci z pieluch...pojawiły się ich choroby. Były wizyty lekarskie, szukanie rozwiązań, znajomości, by tylko było dobrze. Tak do naszej rodziny trafiła Pani Doktor-Pediatra. Okazało się, że jesteśmy w podobnym wieku, mamy małe dzieci...tyle wspólnych tematów, że nawet zaprzyjaźniliśmy się i rodzinnie odwiedzaliśmy się. Po pewnym czasie odkryłam...że mąż ma romans z Panią Doktor. Ja będąc mamą bliźniaków...mało miałam czasu dla siebie...ale mój mąż ...miał tego czasu ...jeszcze mniej dla naszej rodziny. Wolał wyjazdy z kochanką. Przyznał się do winy...były łzy...krótki powrót...i rozwód.
Zostałam sama z dwójką 4-latków...ktoś zaprosił na wieczór, bym przestała rozmyślać i płakać...potem znowu....i tak poznałam faceta, który zainteresował się moją osobą...matką, rozwódką z dwójką małych dzieciaków! Sam był również po przejściach. Znów wydawało się, że jeszcze będę szczęśliwa, że nie będę samotna....
Wzięliśmy ślub...umiał zdobyć serca moich dzieci. Przez jakiś czas...nawet chowałam jego dziecko...wtedy miałam trójkę. Ale zawsze uważałam, że dzieci nie są niczemu winne...i było mi ich żal...więc stwarzałam im dom, w którym mogłyby czuć się bezpiecznie. Dla mojego męża starałam się być wzorcową żoną. Jego dziecko wraz ze swoją mamą wyjechało na stałe za granicę.
Dni i lata mijały...mąż się dokształcał...wyjeżdżał. Ja cieszyłam się że stworzyliśmy patchworkową rodzinę...że się udało...Jakże się myliłam. Zagłuszałam wszystkie złe sprawy...przecież musiało być dobrze.
Mój mąż miał kochająca żonę.... pracowałam i jednocześnie prowadziłam dom, mąż miał zawsze wyprane, wyprasowane...ugotowane.Wspólnych dzieci nie mieliśmy... Zawsze podkreślał...że dostał to...czego wcześniej nie zaznał...Ale pojawiła się Nasza Klasa...i odezwała się jego pierwsza miłość...było to 9 lat temu....
Od razu zauważyłam zmianę w zachowaniu męża...to było takie przykre jak w komputerze odkrywałam, jakie teksty pisze do niej...Rozmawiałam z nią...z nim...wszystkiemu zaprzeczali...wmawiali mi że to tylko taka przyjaźń...Kosztowało mnie to dużo...leczenie psychotropami, pogłębiające się stany depresyjne...
Teraz wiem, że ja byłam tylko wygodą, a oni, spotykali się, romansowali, pisali maile...żadne z nich nie chciało burzyć swojego dotychczasowego życia...mieli taką odskocznię...a że oszukiwali bliskich.....
Mój mąż prowadził...podwójną grę...ja byłam przecież dobrą żoną (tak twierdził i podkreślał...ostatnio nawet powiedział...że jestem jego aniołem...). Ja przez jakiś czas chciałam w to wszystko wierzyć...Odpuściłam, przestałam pytać ...skąd na rachunkach pewne pozycje, dlaczego nagle nie ma zasięgu...dlaczego wszystkie maile i komórkę ma zablokowane hasłami....Do czasu...otworzyłam konto mailowe...i wszystko było jasne...to nie była tylko przyjaźń...perfidnie byłam okłamywana...i przez nią i przez niego...Zdałam sobie sprawę...że jednego dnia byłam...ja...następnego ona....
Mam 50 lat...dzieci na szczęście mają już swoje życie...zostałam ponownie zdradzona, oszukana...a tak się starałam...Przede mną niestety...proces sprzedania mieszkania..spłaty zaciągniętych zobowiązań...i brak przyszłości...brak planów....rozwód z orzekaniem o winie (mąż powiedział, że przyzna się do wszystkiego...zresztą zabezpieczyłam dowody...)
Chodzę na terapię do psychologa...którą opłaciły mi dzieci...wiedzą...że drugi raz przechodząc przez zdradę drugiego człowieka, z którym chciałam się zestarzeć... ...mogę już sobie nie poradzić...sama z sobą...to co się dzieję w mojej głowie nie potrafię nazwać...(to własnie Pani Psycholog namówiła mnie by napisać o tym)...ból istnienia...jedynie to przychodzi mi na myśl...
Trudno pisać o swojej własnej podwójnej porażce ...miałam w swoim życiu dwóch mężczyzn...i obaj mnie zawiedli...
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Nox

dnia wrzesień 30 2017 21:20:46
Przykro że masz powód by tu trafić,ale witaj i rozgość się na dłużej.
Masz dobre dzieci,które się o Ciebie martwią i wspierają więc sama widzisz że Twoje życie to nie porażka.
A że panowie pobłądzili to ich decyzja, ich wybór.
Dlaczego brak przyszłości?wspólnej z ex tak,a nad inną popracujesz.
Plany?tylko Twoje ,bez brania partnera pod uwagę,wszytko możesz.

dirty dnia wrzesień 30 2017 21:30:49
Rana napewno pozostanie na dłużej... jednak zdrada to nie koniec nawet kolejna. Możesz wiele dać innym tu ludziom (a jednocześnie pomagać sobie większość z nas zapewne po to tu jest) możesz dzielić się własnym doświadczenia, błędami jakie jednak gdzieś się wkradły.
Napisałaś coś takiego "Zagłuszałam wszystkie złe sprawy...przecież musiało być dobrze" - co tak się domyślam jest Twoim wnioskiem... może podziel się odrobinkę tymi przemyśleniami.

Dziobak dnia wrzesień 30 2017 21:46:30
...to prawda, że zagłuszałam swoją intuicję, a nawet świadomie wypierałam, to co było złe...bo po prostu było mi wstyd przed najbliższymi, przed samą sobą...że mimo pierwszej zdrady, nie potrafiłam ustrzec się przed ponowną w drugim związku...

Komentarz doklejony:
Mam bardzo dobre i kochane dzieci...są moją radością...i ...to własnie dla nich...chcę " w dżungli ludzkości siebie odnaleźć"...

Nox

dnia wrzesień 30 2017 21:58:27
Dziobak
było mi wstyd przed najbliższymi, przed samą sobą...że mimo pierwszej zdrady, nie potrafiłam ustrzec się przed ponowną w drugim związku...

zobacz ilu nas tu jest i wszyscy nie ustrzegliśmy się zdradysmiley
I nie ma się czego wstydzić bo to nie Twoje nieodpowiednie zachowanie doprowadziło do rozstania z partnerem.
Dasz radę,znajdziesz cel i radość życia.

apologises dnia wrzesień 30 2017 22:07:21
Masz Dziobak żal do siebie za to zagłuszanie?
Tyle lat życia dla męża jednego, drugiego, dzieci. Dla kogo chcesz teraz żyć? Gdzie w tym Ty jesteś?

Dziobak dnia wrzesień 30 2017 22:30:39
To prawda...zapomniałam o sobie...
Jednak zapaliła się iskierka nadziei...napisałam na forum...dziękuję za te słowa...
Może własnie potrzebowałam usłyszeć je ....by dotarło, by inaczej spojrzeć w przyszłość...

Hestia dnia październik 01 2017 01:20:44
Witaj kochana.
Czytałam Twoja historie i było mi bardzo smutno,dużo tego smutku wyczułam od Ciebie co jest bardzo zrozumiałe i jakże bliskie nam tutaj wszystkim.
Wszyscy jesteśmy bądź byliśmy w tym miejscu gdzie Ty teraz.Zdradzeni,upokorzeni,obdarci z godności i poczucia wartości.Każdy z nas czuł w tym momencie poczucie klęski i wręcz przegranego życia.
Ale muszę Cie pocieszyć.To nie będzie trwało wiecznie,ból minie,rany zagoi czas,zbledną wspomnienia.Poradzisz sobie.
Twój wiek nie ma tu znaczenia,w wieku 50 lat,po odchowaniu dzieci znajdziesz czas tylko dla siebie i to będzie twój osobisty sukces.W końcu masz szansę być i żyć i zrobić coś wyłącznie dla siebie i zaręczam nie będzie to wcale takie straszne a wręcz bardzo przyjemne.
Bardzo dobrze,że chodzisz do psychologa,potrzeba to przepracować by rany nie sączyły się latami.
Pisanie tutaj jest również pewnego rodzaju terapia przez pisanie,tym bardziej,że wszyscy doskonale Cie rozumiemy i łączymy z bólem.Nikt nie zrozumie osoby tak jak Ci co byli w podobnych sytuacjach.
Proszę poczytaj nasze historie,są tak różne a rady zawarte bezcenne.Wyniesiesz dla siebie z nich bardzo wiele.
To bardzo trudny czas dla Ciebie teraz ale z niego wyjdziesz.
Jesteś cudowną kobietą,wrażliwą bo to czuć ze słów jakie piszesz,wychowałaś cudowne dzieci dla których warto się starać i pokazać,że mimo przeciwności losu Ty będziesz umiała cieszyć się życiem.
w co wierzę i tego Ci szczerze życzę.smiley

Yorik dnia październik 01 2017 06:25:46
Dziobak ? chcesz kogoś zadziobać ?
To Ty nie widzisz dalej wspólnego życia z mężem czy on z Tobą ? Jeśli Ty to dlaczego ?
Zazdrość o odskocznie ?

Znów wydawało się, że jeszcze będę szczęśliwa, że nie będę samotna....

Odpowiedz na pytanie czym dokładnie jest dla Ciebie szczęście? Co jest Ci potrzebne żeby czuć się szczęśliwą?

Trudno pisać o swojej własnej podwójnej porażce ...miałam w swoim życiu dwóch mężczyzn...i obaj mnie zawiedli...

Jakiej własnej podwójnej porażce?
Skoro nie Ty zawiodłaś to czyja to porażka? Przyczyniłaś się do odejścia tych facetów? W jaki sposób ?
Ciskasz się jak mała dziewczynka, której wpojono w dzieciństwie, jak ma wyglądać jej życie. Ma mieć swojego księcia, jednego na całe życie i ma się z nim rozmnożyć. Wtedy będzie żyła długo i szczęśliwie. Pewnie kobieta, która nie potrafi utrzymać przy sobie faceta nic nie znaczy, wybrakowana jakaś. Jak tu się teraz sąsiadom pokazać?
Skąd takie silne przekonanie, że coś musi być wieczne? Facetów chcesz mieć na wieki, Twoje cierpienie też będzie trwało wieki? To dość naiwne podejście do życia, z brakiem pokory, nie sądzisz?
Życie to sinusoida, byłaś w nim szczęśliwa, nie przekreślaj tego, to Twój skarb. Zawsze myślami możesz do tego wracać. Chciała byś, aby tego nie było? Była byś dużo uboższa. Teraz na chwile zaszło słońce, ale znowu wyjdzie. Jesteś bardzo niecierpliwa.

Chodzę na terapię do psychologa...którą opłaciły mi dzieci...wiedzą...że drugi raz przechodząc przez zdradę drugiego człowieka, z którym chciałam się zestarzeć... ...mogę już sobie nie poradzić...sama z sobą...to co się dzieję w mojej głowie nie potrafię nazwać...(to własnie Pani Psycholog namówiła mnie by napisać o tym)...ból istnienia...jedynie to przychodzi mi na myśl...

Dobrze, ze chodzisz, wykorzystaj to aby w końcu poznać samą siebie, bo nie potrafisz określić, co tak naprawdę jest ważne w Twoim życiu.
Masz chyba dużą tendencję do życzeniowego myślenia, które musi się materializować, pani idealna. Masz też tendencję do życia czyimś życiem, nie swoim.
Ból istnienia? Odbierasz to co się stało jako krzywdę, specjalnie wymierzoną przeciwko Tobie lub osobistą porażkę. Tak nie jest. Nikt Cię specjalnie skrzywdzić nie chciał. Czy zapracowałaś sobie na to? Nie koniecznie, ale zastanowić się możesz;
Masz do siebie żal o jakieś zagłuszanie, a gdybyś nie zagłuszała to by do tego nie doszło? Co byś zrobiła? Zmusiła byś kogoś do czegoś? Na jak długo ?
Napisz, co dokładnie Cię najbardziej boli? Czego się boisz? Co czujesz?

hakaa dnia październik 01 2017 09:18:25
Hej Dziobaku, z twoich dość przykrch doświadczeń wynika, że czas może pomyśleć o życiu bez mężczyzn? A na pewmo bez kolejnego męża.
Dzieci już dorosłe, faxetów już nie ma. Jesteś na nowej drodze. Twoja 50-tka na karku to nie wyrok a rocznik 1967 to naprawdę dobry rocznik (ja jestem z kwietnia :-)
Trzymaj się rówieśniczko.

pit

dnia październik 01 2017 10:35:22
Samotność to stan umysłu, niestety kieruje nami w różnych kierunkach.
Brak pomysłu na życie czasem skutkuje zdradą, czasem odrzuceniem otoczenia (innych ludzi) . Nawet mając kogoś przy sobie jesteśmy samotni, bo druga osoba nie jest wstanie wypełnić w 100 % nam naszych braków.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Wirtualna przyjaciółka
www.malwina-meredyk.lajt.info
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Czy reaguję przesadnie?
Zdradzeni
Bo po jego zdradzie ...
i ja musiałam tu tra...
Muszę komuś powiedzi...
Zdradzony
Nie znam kobiety
zdradziłam
Zdrada na stare lata ;)
Czy da sie żyć
Wyznania po czasie
banalnie
Beznadziejnie
a miało być tak pięknie
Korporacja zabija zw...
Zdrada około sześcd...
I na mnie trafilo
Jestem masochistka!!!
Po 4 latach
zdrada w małżeństwie
Jestem wszystkiemu w...
Byłem naiwny
jak żyć?
Zdrada emocjonalna
Prowokacja /Ana87/
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Hestia
17/10 21:49
impac1..grabisz sobie mój Panie smiley

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info