Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]
Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 22
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,359
Najnowszy Użytkownik: Pietia
Ankieta
Co było/jest najtrudniejsze po zdradzie?

Strach przed powtórną

Dalsze kłamstwa

Spadek samooceny

Brak skruchy, dalsze poniżanie

Wybaczenie

Odrzucenie

Brak bliskości, intymności, odraza fizyczna

Strach przed zarażeniem, ciążą

Strach "jak ja sobie poradzę" sam/sama

Bezsilność

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Muszę komuś powiedzieć, bo zwariuję
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
nie mam głowy do tytułu
Muszę komuś powiedzieć, bo zwariuję
Zdradzona przez mężaCześć,
mam 28 lat, jestem żoną i mamą dwójki dzieci (2 lata i pół roczku). Wiem, że mój mąż mnie zdradza, nie mam dostępu do jego portali, do telefonu.. w telefonie ma tyle zabezpieczeń, że głowa mała.. nie mogę zdobyć dowodów wszystko bardzo dokładnie ukrywa..
eh... nawet nie wiem jak Wam to wszystsko opowiedzieć...
każdej innej dziewczynie na moim miejscu bym powiedziała, że ma kopnąć faceta w dupę i że da sobie radę..
a ja tak bardzo się boję...
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
apologises dnia październik 07 2017 21:50:24
Mogę tylko po trzech latach od poprzedniej Twojej historii powtórzyć- nie uciekniesz od decyzji. Czas pokazał, że mąż jest niereformowalny. Co Ci się udało zrobić od tego czasu? Miałaś jakieś dowody wcześniej, co z nimi? Co z prawnikiem, terapią, rodzicami?

MalaZu dnia październik 07 2017 21:51:39
po urodzeniu drugiego dziecka trochę się zaniedbałam, nie mogę wrócić do swojej wagi (nie jestem gruba, wiele moich koleżanek chciałoby tak wyglądać.. ale mąż mnie pamięta sprzed ciąży), nie ma codziennie zrobionego makijażu.. ale jestem tak cholernie zmęczona (mąż prawie mi nie pomaga)... nie mam czasu żeby iść na siłownię, żeby zdrowo się odżywiać (jem to co mi w rękę wpadnie)

Komentarz doklejony:
te stare dowody mam.. nikomu o niczym nie powiedziałam, nie potrafię
nie chcę się nad sobą użalać... jestem chyba jakaś chora psychicznie... wiem przecież co powinnam zrobić ale nie robię tego

apologises dnia październik 07 2017 21:54:24
Ta waga, ciuchy i makijaż to dla Ciebie czy aby mąż nie oglądał się za innymi? Mąż jest chociaż ojcem dla waszych dzieci?

MalaZu dnia październik 07 2017 21:55:50
od tamtego czasu zmieniło się to, że po jakimś czasie było dobrze... znowu nam na sobie zależało, a później znów zaszłam w ciążę i wróciły zdrady... tylko, że teraz lepiej to ukrywa...

Komentarz doklejony:
dla niego.. cały czas mi powtarza, że kiedyś byłam "laska"
czy jest ojcem? niby tak, niby dba ale na place zabaw idę z nimi sama, bo tatuś musi odpocząć itp

Nox

dnia październik 07 2017 22:18:43
MalaZu

wiem przecież co powinnam zrobić ale nie robię tego

czyli jedyny problem
po urodzeniu drugiego dziecka trochę się zaniedbałam, nie mogę wrócić do swojej wagi

wrócisz do wagi i po problemie?

Komentarz doklejony:
męża nie zmienisz,próbowałaś zmienić siebie?i nie mam na myśli Twojej figury.

Myslaca dnia październik 08 2017 12:32:50
Przede wszystkim wyrazy uznania i podziwu z mojej strony. Tak! tak!... Musisz być niezwykle twardą kobieta, by żyć w ciągłym stresie, z mocno zaburzonym mężczyzną, który na Twoich oczach realizuje swoje chore żądze.....
i funkcjonować w miarę normalnie.

Szkoda tylko że nie potrafisz tej siły i hartu przestawić na inny tor, by wyjść z tego marazmu w jakim się znalazłaś i budować swoje życie dla siebie, a nie dla fikcji małżeństwa i miłości w jakiej się znalazłaś.

Dlaczego fikcji?

Małżeństwo to nie przypadkowa podróż koleją dwojga obcych sobie ludzi, którzy na tyle się polubili, że mogli spędzić z sobą miło jakiś czas w przedziale, po czym rozstać się i o sobie zapomnieć. Twój mąż potraktował Ciebie właśnie, jak taką pasażerkę, nie jak żonę. Żonę się wspiera w trudnych chwilach, otacza opieką, chroni, zwłaszcza gdy jest w stanie odmiennym i nosi w sobie dziecko, które do rozwoju potrzebuje spokoju, a nie "zajadania" się stresem od zestresowanej matki. To, o czym napisałaś w tym i poprzednim wątku, to temat dla dobrego psychiatry Twojego męża.

Fikcyjna jest też jego miłość, jeśli kilka kilogramów które Ci przybyło doprowadziło do tego, że szuka zaspokojenia w ramionach innych kobiet, Tobie serwując durne hasło: Kiedyś była z ciebie laska!
To chociaż była, bo z niego nie był , nie jest i prawdopodobnie nigdy nie będzie pełnowartościowy facet. Był i jest tylko folgującym swoim chuciom erotomanem, śliniącym się przed ekranem telewizora na widok "wdzięków" łatwych, sfrustrowanych panienek, dla których nie ma znaczenia z kim i gdzie się "seksią".

Seks wymaga odpowiedzialności i świadomości. Sfera popędliwości nie może dominować nad racjonalnym myśleniem i prowadzić do odrzucenia reguł normlanej koegzystencji społecznej. Kiedy się o tym zapomina, to wychodzi jak Twojemu mężowi... Strata rodziny, żony i dzieci raczej nieunikniona.

Tutaj chciałabym już przejść do meritum..

Nie chcę Cię dodatkowo dołować, ale Twoje małżeństwo jest raczej skazane na upadek. To tylko kwestia czasu, by nastąpiła jedna z kilku wersji jego finału, choć najważniejsze są dwie:
Twój mąż tak bezwarunkowo oddający się seksualnym uciechom, w końcu zaangażuje się w związek (choć pewnie tez przejściowy) z jakąś panienką i zwyczajnie od Ciebie odejdzie. Tutaj na jego sentyment do Ciebie bym nie liczyła i z pewnością zaliczysz mnóstwo rozczarowań co do niego w jednej pigułce. Aż ci się nieraz gorąco zrobi na myśl, z kim żyłaś.
Druga to taka, że w końcu sprężysz się i zaczniesz działać. Wykorzystaj to doświadczenie jakie masz w ukrywaniu swojego bólu i rozpocznij przygotowania do rozpoczęcia życia bez niego. Naprawdę może to nim wstrząsnąć i się opamięta, choć ja za to ręki bym nie dała sobie odciąć.

Mąż dotąd nie liczył się z Tobą, z Twoimi pragnieniami i uczuciami i pewnie nigdy nie zacznie. Jeśli powiesz "basta", miarka się przebrała (ale konsekwentnie), to możesz jeszcze uratować wiele lat życia.

Może zacznij te przygotowania od terapii dla siebie. Dobry terapeuta potrafi zdziałać wiele, choć to wymaga czasu i wielkiej pracy na sobą. W końcu może dojdziesz do tego, by bardziej skupiać się na sobie, swoich potrzebach i pragnieniach, stawiać twarde granice i egzekwować ich nieposzanowanie. To nie tylko pomoże Ci w poradzić sobie z mężem, ale także w innych dziedzinach Twojego życia. Mam wrażenie, że terapii bardzo Ci potrzeba.

Powinnaś się zmienić, bo ta MałaZu która jest teraz, przygotowuje sobie mięciutkie zmarnowanie życia, na własne życzenie.

Zdaj sobie sprawę, że jeśli Ty czegoś nie zrobisz, to Twój mąż nie jest zainteresowany żadnymi większymi zmianami w tym co ma. A ma cichutka, pokorną, uzależniona od niego żonę w domu i całą resztę, wraz z seksem o jakim tylko pomyśli poza nim.

Znajdź w sobie w końcu siłę, by zawalczyć o swoją godność i honor. Masz ją w sobie, tylko ją znajdź.

Nox

dnia październik 08 2017 12:51:24
Facet zbudował sobie obraz porządnego syna,ojca,zięcia,głowy rodziny.
A żona mu to ułatwia od dwóch lat starając się sprostać jego oczekiwaniom/właściwie wcześniej ,wchodząc do jego rodziny/
Niby Mała Zu a tak naprawdę dorosła kobieta.
Kto nauczy dzieci jak walczyć o siebie,o szczęście,szacunek?

Myslaca dnia październik 08 2017 13:08:58
Mialo być w moim wpisie;
.......stawiać twarde granice i egzekwować ich poszanowanie.
Przepraszam, za wiele mam myśli w głowie gdy piszę smiley

andy74 dnia październik 09 2017 09:50:24
W poprzednich wpisach , życzyłem Ci szczęścia a skończyło się, jak widać.
Powinnaś juz chociaż mieć świadomość, że podjęłaś bardzo złe decyzje!!.
Mam nadzieję że dociera to teraz do Ciebie?.
A dociera do CIebie to że on może coś przynieś do waszego domu i Ciebie tym zarazić? Nie wiadomo gdzie bywa.
Musisz jeszcze raz przeczytać poprzednie nasze wpisy, może nawet 10 razy je przeczytaj.
Znam takie panie co mają po 3-4 dzieci i życie zepsute.
Już teraz jesteś w niezbyt komfortowej sytuacji, a on pewnie się cieszy.
Żebyś czasem się nie godziła z mężem w łóżku.
Myśl kobieto logicznie, a jak nie potrafisz to do rodziny po pomoc! Natychmiast.

dirty dnia październik 10 2017 19:53:15
MałaZu czego się boisz? Bo to jest sedno Teojch wpisów?
Samotności ? Ze nie spotkasz więcej nikogo ?
Jaki miałaś dom? Miałaś dom normalny ciepły ?
Źródło Twoich leków to sedno Twojego braku decyzyjności.
Oczywiście możesz szukać powodów w swojej głowie dlaczego on zdradza (waga, fałda tu fałda tam) ale tak chcesz żyć ?
Co powoduje ze normalna fajna Babka ( a tak Cię postrzegam na forum) boi się odejść od gościa, który notorycznie poniża Cię i olewa. Czy może jest tak, ze masz takie wzorce z dzieciństwa? Czy Na tyle zasługujesz w swoich oczach?
Te pytania to nie prowokacje, a proszę realnie spróbuj na nie odpowiedzieć tkwisz w ułudzie z jakiegoś powodu - na coś liczysz, czegoś się boisz - poszukaj wtedy ruszysz do przodu.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Wirtualna przyjaciółka
www.malwina-meredyk.lajt.info
Szansa... ale komu?
Przyszłam, by to komuś powiedzieć
Co powiedzieć jego żonie?
czy mogę jeszcze komuś zaufać?
Jak jej powiedzieć że wiem o wszystkim?
Jak jej to powiedzieć
Czy powiedzieć?
wybaczyc i być z nim dalej czy powiedzieć że nie ma to sensu?
Muszę sobie wszystko na nowo poukładać w głowie
Muszę się wygadać...
Muszę dac radę, ale jak?
muszę się wygadać
powiedzieć 2 kobiecie,że istaniałam? pomocy!
Powiedzieć czy nie ?
Zdrada w Anglii, komu ufac?
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Czy reaguję przesadnie?
Zdradzeni
Bo po jego zdradzie ...
i ja musiałam tu tra...
Muszę komuś powiedzi...
Zdradzony
Nie znam kobiety
zdradziłam
Zdrada na stare lata ;)
Czy da sie żyć
Wyznania po czasie
banalnie
Beznadziejnie
a miało być tak pięknie
Korporacja zabija zw...
Zdrada około sześcd...
I na mnie trafilo
Jestem masochistka!!!
Po 4 latach
zdrada w małżeństwie
Jestem wszystkiemu w...
Byłem naiwny
jak żyć?
Zdrada emocjonalna
Prowokacja /Ana87/
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Hestia
17/10 21:49
impac1..grabisz sobie mój Panie smiley

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info