Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]
Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 21
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,359
Najnowszy Użytkownik: Pietia
Ankieta
Co było/jest najtrudniejsze po zdradzie?

Strach przed powtórną

Dalsze kłamstwa

Spadek samooceny

Brak skruchy, dalsze poniżanie

Wybaczenie

Odrzucenie

Brak bliskości, intymności, odraza fizyczna

Strach przed zarażeniem, ciążą

Strach "jak ja sobie poradzę" sam/sama

Bezsilność

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Czy da sie żyć
Zdradzona przez mężaWitajcie , jestem na forum już dłuższy czas. Przeczytałam setki wątków za równo zdrady mężczyzn jak i kobiet.
Mamy po 30 lat i jesteśmy małżeństwem 8 lat.
Ja zostałam zdradzona przez męża. Dowiedziałam się o tym pół roku temu. Mąż miał romans z kolezanka z pracy.
Duzo pisali, dzwonili codziennie do siebie, chodzi na obiady, na spacery z tego co mówił mi mąż. Ale zarzeka się ze nigdy z nią nie spał.
Dowiedziałam się przypadkowor30; nigdy nie miałam zwyczaju sprawdzać telefonu czy fb ale cos mnie wzielo.. mąż akurat był w tym samym pomieszczeniu,
Zobaczyłam sms do niej ze tęskni i ja kocha a wyżej ona napisala ze myśli o nim , ze chciałaby się do niego przytulic. Zamurowało mnie, mąż zabrał odemnie telefon.
Gdy poprosiłam aby go oddal , to go oddal ale był pusty.. podobnie z fb.. pusto.. kazałam mu się wynosić.
Mamy 4 letnie dziecko r30; córka płakała, niestety nie byłam w stanie opanować emocji i mojego krzykur30; to był szokr30; córkę uspokoiłam a mąż wziął torbe i wyszedł.
Poszedł do swoich rodziców. Codziennie odwiedzał nas , zaprowadzał córkę do przedszkola. Pisał do mnie ,że kocha i żałuje.
Po 3 dniach postanowiłam dac szanse i porozmawiać z nim.. prosiłam o prawde, chciałam zobaczyć jakas jego rozmowe z nia, niestety nic nie pokazał bo wszystko wyczyścił.
Powiedział, że to była dobra przyjaciółka, rozmawiali codziennie po 2,3 godziny przez telefon później jak szlam spac to pisali na fb lub sms do 3-4 ranor30; wieczorami pisali o seksie..
Namiętne historyjki co i jak by robili gdyby się widzieli. Ona go namawiała podobno żeby przyjechał do niej, ze jest chetna.. on się opierałr30; chodzili raz w tygodniu na obiady, raz widziałam
Na naszym rachunku bankowym płatność w jakieś restauracjir30; oczywiście wtedy mu się zapytałam i powiedział ,że był z kumplami.. uwierzyłam a był wtedy z nią, wrócił o 23:00
Dodatkowo mielismy w naszym związku ,,ciche dnir1; czy po prostu nie mogliśmy się dogadać i mało zblizenr30; nie raz o tym rozmawiałam z mezem ze jest jakiś inny, wypierał się , mówił ze dużo pracuje..
I nikogo nie ma.. raz mu nawet o tym wspomniałam ,ze może cos go laczy z ta kolezanka.. to on się na mnie obrazilr30; przez tydfzien się nie opdzywałr30; probowal zrzuc na mnie wine.. ja się bardziej staraalam i robiłam z siebie klauna, myslac ze cos jest nie tak, ze cos się sypie.. teraz wiem dlaczego się sypało.. ja to ratowałam a on.. zabawiał się z nią i mna.. nie wnikam czy już sypiali ze sobąr30; maz za każdym razem potwierdza ze nie, nigdy! Ze by nie mógł.. ale ehh watpier30;
Mam wsparcie przyjaciółki oraz mojej mamy, mój ojciec nie zyje.. mama mowi ze się ulozy, ze jeśli się kochamy będzie dobrze, ze czasami takie sytuacje buduja związek.
Widze jego skróche mieszkamy już razemr30; on chce mieć ze mna dzieckor30; tez tego chce , zawsze chciałam. Ale boje się zranienia.. kontakt z nia zerwał , zmienił pracę, wszędzie ja zablokował, pokazał mi to.
Nie ma żadnych hasełr30; wszystko na wierzchur30; dużo czasu spedza w domu, nagle zaczął przychodzić do domu normalnie jak było za wczasów te kobiety. Kobieta się nic nie odzywar30; ona nie ma żadnych zobowiazań jest w jego wieku , nie ma dzieci i męża. Na ta chwile jesteśmy razem.. tworzymy nas od nowa. Ja nadal się boje, nadal w nocy budze sięz płaczę, nadal przed oczami mam ich smsy.. to mnie niszczy.. to co zbudujemy to na nawo jest mi smutno i robimy krok w tył. Maz na prawde jest czuły dla mnie i dużo mi pomaga. Na razie mam obawy czy oby na pewno to się nie powtórzy? Największym rozczarowaniem jest dla mnie to ,że to wlasnie on to zrobil .. on którego poślubiłam, miałam za kogos ważnego i wyjątkowego.. a terazr30;? Kim on jestr30;? Czy ktoś z was przeżył cos podobnego i wybaczyłr30; i na prawde da się być dalej szczęśliwym małżeństwemr30; ?
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
apologises dnia październik 09 2017 19:47:02
Nie bzykali się? Czyli co? Romantyczna miłość platoniczna? I misiek się odkochał w momencie? Nie wierzę ani w jedną wersję ani drugą.
Kolejne dziecko? Ma uratować związek? Klopoty znikną jak za dotknięciem magicznej różdżki?

poczciwy dnia październik 09 2017 20:36:50
Apologises jak zawsze treściwie i krótko, ale w punkt.

Asa - Po wszystkich takich akcjach najgorszy zawsze jest ten lęk, że sytuacja się powtórzy nawet jak zdradzacz ma naprawdę dobre intencje w co oczywiście nie wierzę w tej sytuacji. Przed tobą trudna decyzja, niestety jakakolwiek by nie była będzie bardzo trudna. Są dwie drogi albo doznał on nagłego olśnienia i będzie teraz mężem jak nigdy dotąd, albo chce uśpić twoją czujność i zejść do podziemia co niestety wydaje mi się bardziej prawdopodobne.
Trochę za szybko wybaczyłaś. On w tej sytuacji nawet nie zdążył się zorientować jak wiele może stracić. Zabrałaś mu zabawki na chwilę a po krótkim płaczu oddałaś z powrotem. Jesteś matką, dobrze wiesz, że dziecko jeśli nie poniesie konsekwencji swoich złych postępowań myśli, że nic złego nie robi, że tak można. Dorosły człowiek, tym bardziej wykorzysta to przeciw Tobie. Smutne to trochę i może mało optymistyczne, ale takie mam zdanie na ten temat.

dirty dnia październik 09 2017 22:00:29
Kurczę pomysł z dzieckiem nie wydaje mi się trafiony. Co to nagroda za zdradę? Myślisz, ze bardziej go zwiążesz ze sobą?
Faktycznie szybko wybaczone z zasady i mocno na miękko. Oczywiście za Apolem nie kupuje tej historyjki. Z tego co piszesz jedynym optymistycznym akcentem jest zmiana pracy choć wcale nie przesadzałbym, ze to stała naprawa.
By coś zbudować sensownego po zdradzie trzeba ja przepracować - Wy chcecie dać sobie kopa w postaci dziecka.
Czy doszłas do przyczyny dlaczego tak łatwo w to wszedł ? Co opowiadał tej kobiecie ? Co jej obiecywał ? Jeśli zrezygnował z Was potem w tak łatwy sposób w niej - to czy to jest facet którego znasz ? Z którym chcesz planować kolejne dziecko?
Czy dopuszczasz do głowy, ze z nią sypiał i dobrze się bawił ?
Wy musicie to przepracować a nie zakopać pod dywan pt. Dzidziuś - by się nie okazało, ze już w trakcie kolejnej ciąży lub połogu będzie powtórka ( bo np. Nie będziesz miała ochoty na seks).

Ayla dnia październik 09 2017 22:03:09
Duzo pisali, dzwonili codziennie do siebie, chodzi na obiady, na spacery z tego co mówił mi mąż. Ale zarzeka się ze nigdy z nią nie spał.

Każda historia jest inna, ma innych bohaterów itp. ale pewne podobieństwa są... Praktycznie takie same zapewnienia łykałam jak pelikan rybki. Cóż, okazało się że to nie były rybki tylko zgniłe żaby. Też pani "przyjaciółka" od rozmów, restauracji i historyjek, a że pomiędzy "koleżeńskimi" lunchami zdarzało się regularne fiku-miku to już miała być ich słodka tajemnica, która się niechcący wydała. Oczywiście zapewnienia w stylu "ja ciebie nigdy! nie mógłbym!" do samego końca, bo zdradzający potrafią iść w zaparte bez żadnych zahamowań. Słowa nie mają dla nich żadnego znaczenia, żadnej wartości, są gotowi na wszystko byle ukryć i zachować dla siebie swoje chwile z kimś trzecim.
Na ta chwile jesteśmy razem.. tworzymy nas od nowa. Ja nadal się boje, nadal w nocy budze sięz płaczę, nadal przed oczami mam ich smsy.. to mnie niszczy.. to co zbudujemy to na nawo jest mi smutno i robimy krok w tył.

I tak będzie jeszcze długo, dziecko wam nie pomoże i nie zapełni dziury jaka powstała w waszym związku (co najwyżej na chwilę może to zrobić). Lęk i niepewność zagoszczą w Twoim domu, wpiszą się w codzienność. Nie przykryjesz ich niczym, musisz je oswoić i nauczyć się z nimi żyć jesli zostajesz z "nowym" mężem. A szczęście? Może i tak, kiedyś gdy wyblaknie poczucie krzywdy. Wszystko zależy od tego jakie tajemnice wypłyną w przyszłości i jak wielki ciężar jesteś w stanie unieść. Poczytaj tutejsze historie i komentarze, dają do myślenia i pokazują, jakie są drogi wyjścia z sytuacji, nawet jeśli te wydają się być beznadziejne.
Powodzenia smiley

Rodzamoo dnia październik 09 2017 22:58:18
A czy przyszło Ci do głowy, że jego pomysł na uratowanie rodziny przy pomocy niewinnego małego człowieka ma perspektywicznie przywiązać Ciebie do niego jeszcze bardziej, żeby - jeśli przyłapiesz go ponownie - trudniej było Ci podjąć decyzję, że odchodzisz i chcesz rozwodu? Z dwójką dzieci odejść jest trudniej, jak się odchodzi w pustkę, niż z jednym dzieckiem. Przeczytałaś tyle historii - ale swoja traktujesz chyba jak science-fiction, które nie dzieje się naprawdę. To nie zabawa w dorosłych, w małżeństwo, w rodzinę, w dom - to prawdziwe życie, z prawdziwymi dramatami, z prawdziwymi uczuciami, prawdziwymi emocjami i prawdziwym bólem. Patrz na swoją sytuację trzeźwo i bez chciejstwa.

Nox

dnia październik 10 2017 00:09:16
Rodzamoo
czy przyszło Ci do głowy, że jego pomysł na uratowanie rodziny przy pomocy niewinnego małego człowieka ma perspektywicznie przywiązać Ciebie do niego jeszcze bardziej, ż

Myślę że bardziej niż o przyszłość chodzi o tu i teraz. Dam jej to o czym marzy a odpuści mi,
Wprowadzanie kolejnego dziecka do związku który źle funkcjonuje to brak odpowiedzialności. A pomysł na takie takie rozliczenie się ze zdradą to niedojrzałość.
Czyli kochanka była winna wszystkiemu? Wagonik odpięty, żadnych problemów, sielanka.

Myslaca dnia październik 10 2017 00:28:47
Cyt:
"Czy ktoś z was przeżył cos podobnego i wybaczyłr30; i na prawde da się być dalej szczęśliwym małżeństwemr30; ?"

Pewnie się da, ale to wymaga tytanicznej pracy obu stron i nie zawsze wysiłek przynosi spodziewany efekt.
W Twoim przypadku niestety aż w oczy bije postawa Twojego męża, który nie dość że zdradził, to jeszcze mataczy, kręci, próbuje się wybielić i zamieść wszystko pod dywan.
Nawet ten pomysł z dzieckiem wydaje mi się tylko próbą skoncentrowania Twojej uwagi na czymś innym, bardziej Cię absorbującym niż jego skok w bok. Przecież jeśli to dziecko się urodzi, to i tak 100% wysiłku i uwagi będzie z Twojej strony, bo on przecież ma swoją wymagającą pracę...
Ty będziesz zajęta niemowlęciem, w ogóle dziećmi, a on będzie znów wolny i swobodny...
Zastanawiam się, czy ta jego niby zmieniona postawa nie jest tylko dlatego, by do urodzenia tego dziecka doprowadzić.

Wiesz co jest najgorsze w nas kobietach? Oczywiście nie we wszystkich, ale w tych zdradzanych? Nie potrafimy wyobrazić sobie, że nie jesteśmy kochane podobnie mocno, jak same kochamy. Wydaje się nam, że skoro facet uprawia z nami seks, ma z nami dzieci to darzy nas uczuciem i chce naszego dobra. W rzeczywistości często uzależniamy się od mężczyzny i popadamy w lęk przed odrzuceniem. Aby nie stracić swojego "pana" robimy coraz częściej wszystko to, czego on pragnie, zapominając o sobie. Przecież chcemy aby "pan" był zadowolony i miał wszystko czego mu potrzeba, bo może wtedy już nie zdradzi kolejny raz. W ten sposób powstaje spirala uzależnienia, z której ogromnie trudno się wyplątać.

Prawda jednak jest nieco inna...

Jeśli kobieta stawia potrzeby swojego mężczyzny na pierwszym miejscu, zapominając przy tym o sobie, o swoim rozwoju, pracy, zapewnieniu sobie bezpieczeństwa finansowego, to w momencie gdy tylko coś nie tak dzieje się z jej związkiem, ona zostaje z niczym. Nie ma oparcia, nie ma koncepcji na życie, bo wszystko co miało dla niej jakąś wartość, założyło spodnie i poszło inną drogą, często do kochanki.

Ogarnij się dziewczyno i przejrzyj na oczy. Możesz ufać komuś, kto okłamał Cię i wie, że Ty wiesz, a próby rozmawiania o tym kwituje stwierdzeniem, że coś Ci się wydaje, a nawet zrzucać winę na Ciebie? To ma być facet, opoka, podpora dla Ciebie i dzieci na przyszłość? No proszę Cię...

Myśl w pierwszej kolejności o sobie. Te Twoje stany z budzeniem się po nocach i płaczem też nie są zabawne. To pierwszy krok do depresji, o ile już jej nie masz w jakimś stopniu.
Zamiast myśleć o dziecku, weź się za swoje zdrowie, idź do lekarza, zrób badania, poproś może o coś łagodnego na sen i wyśpij się porządnie, bez stresu. Potem zadbaj o siebie, by być kobietą niezależną i mieć poczucie własnej wartości, to i inne spojrzenie na męża i swoje małżeństwo samo przyjdzie.
Jeśli za jakiś czas, będziesz jeszcze chciała, to dziecko urodzisz. W końcu masz dopiero 30 lat. smiley
Powodzenia.

murka dnia październik 10 2017 04:05:20
Czy ktoś z was przeżył cos podobnego i wybaczyłr30; i na prawde da się być dalej szczęśliwym małżeństwem ?


pewnie się da. To zapewne jest kwestia indywidualna. Jak silna jesteś, jakie masz wewnętrzne poczucie wartości. Są pewne podobieństwa wszystkich takich historii. Ale każda jest inna. U mnie np. jest tak że w ciągu 25 lat związku nie byłam tak doceniona, szanowana, dopieszczona, nigdy moje zdanie nie było tak istotne jak teraz. Nigdy moje potrzeby nie były tak bardzo często stawiane na pierwszym miejscu. Tylko...
Jest 3.51 A ja siedzę na forum dla zdradzonych...A on spokojnie śpi. Niestety zawsze będzie jakieś "tylko" ..
Z perspektywy czasu... Najbardziej żałuję że przez 8 lat żyłam w kłamstwie " nigdy bym ci tego nie zrobił" to były tylko żarty.
Nie wiem jak bym poradziła sobie z jakimkolwiek wyznaniem uczuciowym mojego męża do jego tirówki. Ale fakt radosnego bzykania dotarł do mnie po 8 latach. 8 lat życia pozbawionego prawdziwych decyzji. 8 lat opierania ich o "nigdy bym ci tego nie zrobił" nikt mi tego czasu nie zwróci. A z perspektywy tego co jest między nami teraz, to zmarnowane 8 lat.
Nie odpuszczaj na miękko. To tylko zadziała na twoją niekorzyść. Jeśli ma być dobrze - będzie..inaczej ale dobrze. Tylko nie może być mu łatwo, bo to co przychodzi łatwo i nie jest okupione wysiłkiem ciężką pracą, walką, nie spowoduje zmian. To już nawet ja mogę spokojnie napisać. Trzymaj się dziewczyno. smiley

poprawiłam cytat
hurricane


Asa86 dnia październik 10 2017 10:15:08
Bardzo wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Na prawde czuje ogromny zal do meza ze zrobil mi cos takiegor30;
Maz zapiera się nogami i rekoma ze nic z nia nie robil.. ze tylko wysylali swoje imtymne zdjęcia (wiem to jest już cos strasznego)
Pisali intymnie i pisali hmr30; erotyczne opowieści. Dla mnie już nawet nie jest az tak ważne czy był sex, ale dla mnie ważne jest to
ze uzywal do niej takich slow jak do mnie.. kocham cier30; ja to ciagle mam przed oczyma, podobno tylko taz tak napisał, ona mu nigdy.
On w domu w tym czasie jak z nia romansował był nieobecny , intuicja mi mowila ze cos nie gra.. brak dostępu do jego telefonu, pozne powroty z pracy,
Brak odzywania się do mnie w ciągu dnia, nie jadl w ogole w domu. Wieczorami jak się budziłam to on z telefonem, na pytania co robi, to siedze na fb albo oglądam filmikir30; nagle zaczal sobie ciuchy nowe kupowac, perfumy. Maz od wyjścia na swiatlo dzienne, zmienil się tak jak pisałam wyżej jest na czas w domu, może faktycznie jest to sprawa czasu i maz na nowo zacznie rozmans..
Ja go z domu wyrzuciłam , wrocil po długich rozmowach ze mna po tygodniur30; wrocil na moich regulach czyli jeśli cokolwiek znajde , zobaczę nawet glupia rozmowe o pogodzie to ma wylot , papiery rozwodowe na stole, jestem pewna ze tak zrobie , mam stala prace, zarabiam na tyle żeby siebie i corke utrzymać, mam również wsparcie rodziny.
Natomiast kolejna regula która przyjal to odbieranie telefonow, nie ma już czegos takiego ze nie odbiera i milczenie caly dzień. Maz tez mnie oklamywal na zasadzie ze ma jakiś projekt do zrobienia i ze mam się do niego nie odzywac.. on w tym czasie jezdzil z nia , chodzil na obiad rozmowy, smiechy chichy..
Maz wzial na siebie obowiazek udowodnienia mi ze mowi prawde. wiem co powiedziecie to pewnie na krotka mete lub ze to jest chore. On sam to zaproponowal. Ja staram się nie kusic losu i nie sprawdzać tego jak wariatka. Po prostu jak mam jakas obawe czy cokowliek to wystarczy ze mu napisze sms i wysyla mi lokalizacjer30; mam dostep do fb i telefonur30; wiem może mnie oszukać, może to nawet zrobić w samochodzie siedząc z nią obokr30; ale wierze mu ze jednak mu na mnie zależy. Zaufanie rowne zerur30; ja co teraz robie to zaczelam dbac bardziej o siebie , siłowania, lekko jem, staram się być usmiechnieta.
Ja na ta chwile jestem z nim, co do drugiego dziecka.. to poczekam.. mam momenty ze chce, zawsze chciałamr30;. ale co ja zrobie gdyby jednak kochanka się odezwala i na nowo zaczyna się jazdar30;?
Po prostu chciałabym wiedzieć cczy jest szansa czy jest możliwość r30; czy ktoś jest szczęśliwy po czyms takim, czy się dar30; dzisiaj noc o wiele spokojniejsza, przespałam cala. Kolejna rzeczr30; wypominaniar30; wiem ze nie powinnam ale czasami już nie wytrzymuje. Ostatnio ogladalismy razem film i glowna boheterka miała tak samo na imie jak ona i była scena lozkowa , zapytałam meza i co twoja tez była taka dobrar30; to mnie przytulil i powiedział ze nie robil tegor30; odppowiedzialam ze na pewno robilesr30; nic nie odpowiedział. Ale już następnego dnia napisał mi sms ze mu przykro ze go tak oczerniam, ze mu wmawiam cos czego nie robilr30; nie wiem jak długo to maz wytrzyma.. ja się szczypie za słowar30; ale np. dwa dni temu dzień był superr30; sexr30; w nocy straszny sen.. on i ona w lozku.. budze się z placzem.. maz się budzi i mnie przytula.. mowie mu ze ma mnie zostawić, ze zniszczyl moja psychikęr30; dalej mnie przytulal i nie puszczalr30;
Uspokoiłam się i zasnelismy w objęciachr30; nie wiem na ile to jest prawdziwer30; wierze ze jestr30; zycie pokazer30;

dirty dnia październik 10 2017 20:03:18
Z całego serca Cię dopinguje - jednak bije z Ciebie duża idealizacja. To wszystko trochę za miękko za szybko, za bardzo chcesz. Każdy z nas lub zdecydowana większość z nas miała fazy idealizacji najczęściej kończyły się szybkim pierdzielnieciem o ziemie bo kolejne złudzenia opadały, a jak wtedy ponownie oszukać siebie i przełożyć po raz kolejny granice, ze następnym razem to już na pewno odejdziesz...
przepracujecie to - tydzień miodowy nie rozwiązuje niczego.

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Wirtualna przyjaciółka
www.malwina-meredyk.lajt.info
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Czy reaguję przesadnie?
Zdradzeni
Bo po jego zdradzie ...
i ja musiałam tu tra...
Muszę komuś powiedzi...
Zdradzony
Nie znam kobiety
zdradziłam
Zdrada na stare lata ;)
Czy da sie żyć
Wyznania po czasie
banalnie
Beznadziejnie
a miało być tak pięknie
Korporacja zabija zw...
Zdrada około sześcd...
I na mnie trafilo
Jestem masochistka!!!
Po 4 latach
zdrada w małżeństwie
Jestem wszystkiemu w...
Byłem naiwny
jak żyć?
Zdrada emocjonalna
Prowokacja /Ana87/
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Hestia
17/10 21:49
impac1..grabisz sobie mój Panie smiley

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info