Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]
Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 28
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,463
Najnowszy Użytkownik: Dorcia
Ankieta
Co było/jest najtrudniejsze po zdradzie?

Strach przed powtórną

Dalsze kłamstwa

Spadek samooceny

Brak skruchy, dalsze poniżanie

Wybaczenie

Odrzucenie

Brak bliskości, intymności, odraza fizyczna

Strach przed zarażeniem, ciążą

Strach "jak ja sobie poradzę" sam/sama

Bezsilność

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Czy da sie żyć
Zdradzona przez mężaWitajcie , jestem na forum już dłuższy czas. Przeczytałam setki wątków za równo zdrady mężczyzn jak i kobiet.
Mamy po 30 lat i jesteśmy małżeństwem 8 lat.
Ja zostałam zdradzona przez męża. Dowiedziałam się o tym pół roku temu. Mąż miał romans z kolezanka z pracy.
Duzo pisali, dzwonili codziennie do siebie, chodzi na obiady, na spacery z tego co mówił mi mąż. Ale zarzeka się ze nigdy z nią nie spał.
Dowiedziałam się przypadkowor30; nigdy nie miałam zwyczaju sprawdzać telefonu czy fb ale cos mnie wzielo.. mąż akurat był w tym samym pomieszczeniu,
Zobaczyłam sms do niej ze tęskni i ja kocha a wyżej ona napisala ze myśli o nim , ze chciałaby się do niego przytulic. Zamurowało mnie, mąż zabrał odemnie telefon.
Gdy poprosiłam aby go oddal , to go oddal ale był pusty.. podobnie z fb.. pusto.. kazałam mu się wynosić.
Mamy 4 letnie dziecko r30; córka płakała, niestety nie byłam w stanie opanować emocji i mojego krzykur30; to był szokr30; córkę uspokoiłam a mąż wziął torbe i wyszedł.
Poszedł do swoich rodziców. Codziennie odwiedzał nas , zaprowadzał córkę do przedszkola. Pisał do mnie ,że kocha i żałuje.
Po 3 dniach postanowiłam dac szanse i porozmawiać z nim.. prosiłam o prawde, chciałam zobaczyć jakas jego rozmowe z nia, niestety nic nie pokazał bo wszystko wyczyścił.
Powiedział, że to była dobra przyjaciółka, rozmawiali codziennie po 2,3 godziny przez telefon później jak szlam spac to pisali na fb lub sms do 3-4 ranor30; wieczorami pisali o seksie..
Namiętne historyjki co i jak by robili gdyby się widzieli. Ona go namawiała podobno żeby przyjechał do niej, ze jest chetna.. on się opierałr30; chodzili raz w tygodniu na obiady, raz widziałam
Na naszym rachunku bankowym płatność w jakieś restauracjir30; oczywiście wtedy mu się zapytałam i powiedział ,że był z kumplami.. uwierzyłam a był wtedy z nią, wrócił o 23:00
Dodatkowo mielismy w naszym związku ,,ciche dnir1; czy po prostu nie mogliśmy się dogadać i mało zblizenr30; nie raz o tym rozmawiałam z mezem ze jest jakiś inny, wypierał się , mówił ze dużo pracuje..
I nikogo nie ma.. raz mu nawet o tym wspomniałam ,ze może cos go laczy z ta kolezanka.. to on się na mnie obrazilr30; przez tydfzien się nie opdzywałr30; probowal zrzuc na mnie wine.. ja się bardziej staraalam i robiłam z siebie klauna, myslac ze cos jest nie tak, ze cos się sypie.. teraz wiem dlaczego się sypało.. ja to ratowałam a on.. zabawiał się z nią i mna.. nie wnikam czy już sypiali ze sobąr30; maz za każdym razem potwierdza ze nie, nigdy! Ze by nie mógł.. ale ehh watpier30;
Mam wsparcie przyjaciółki oraz mojej mamy, mój ojciec nie zyje.. mama mowi ze się ulozy, ze jeśli się kochamy będzie dobrze, ze czasami takie sytuacje buduja związek.
Widze jego skróche mieszkamy już razemr30; on chce mieć ze mna dzieckor30; tez tego chce , zawsze chciałam. Ale boje się zranienia.. kontakt z nia zerwał , zmienił pracę, wszędzie ja zablokował, pokazał mi to.
Nie ma żadnych hasełr30; wszystko na wierzchur30; dużo czasu spedza w domu, nagle zaczął przychodzić do domu normalnie jak było za wczasów te kobiety. Kobieta się nic nie odzywar30; ona nie ma żadnych zobowiazań jest w jego wieku , nie ma dzieci i męża. Na ta chwile jesteśmy razem.. tworzymy nas od nowa. Ja nadal się boje, nadal w nocy budze sięz płaczę, nadal przed oczami mam ich smsy.. to mnie niszczy.. to co zbudujemy to na nawo jest mi smutno i robimy krok w tył. Maz na prawde jest czuły dla mnie i dużo mi pomaga. Na razie mam obawy czy oby na pewno to się nie powtórzy? Największym rozczarowaniem jest dla mnie to ,że to wlasnie on to zrobil .. on którego poślubiłam, miałam za kogos ważnego i wyjątkowego.. a terazr30;? Kim on jestr30;? Czy ktoś z was przeżył cos podobnego i wybaczyłr30; i na prawde da się być dalej szczęśliwym małżeństwemr30; ?
Komentarze
Strona 4 z 5 < 1 2 3 4 5 >
Asa86 dnia październik 12 2017 10:50:01
Jestem po rozmowie z mezem i ta rozmowa była bardzo długa i chyba owocna dla nas wszystkich.
Pytalm go czy zdaje sobie sprawę z tego co zrobil, czy rozumie cala powage sytuacji. Przyznaje ze zna ,ze zawalil.
Pytałam dlaczego to zrobil ? dlaczego poswieczil tyle lat malzenstwa , nasza rodzine dla chwili uniesienia?
Pytałam czy cos się dzialo z nami nie tak ze go to do tego sklonilo. Jego odpowiedzi hmmm, zrobil bo był glupi bo się ona zaczela do niego zblizac i wzial to za okazje, liczyl ze się nie wyda, ze któregoś dnia to zakończy ale to go pochlanialo, podobalo mu się pisanie o seksie, ze czul odskocznie, ze ona dużo mu slodzila on jej tez, ze czul cos innego.
Mowil tez ze wie ze to było nie mądre, ze nie czul konsekwencji tego co robil bo on nie bral tego na poważnie , to dla niego była gra słów, przysiega ze seksu nie było, ze to tylko zabawar30; mowil tez ze zaluje ze dla chwili przyjemności ,uniesienia dal się ponieść i mnie i corke odstawil w kat. Pytałam czemu się oddalil odemnie w moemnncie gdy pytałam co się dzieje, co się dzieje z nami (odpowiadał mi wtedy ze wszystko ok, ze ciagle mam jakiś problem) jednak intuicje miałam dobra. on mowil ze był dla mnie taki oschły bo caly swój czas poswiecal jej, dla niej miał dobry humor a dla mnie już gorszy bo wymagałam od niego pomocy w domu, przy dziecku. Przyznal ze ona wtedy była wazniejsza ze czul ze go rozumie, gadali o wszystkim o codzienności o mnie nie rozmawiali, raz jej tylko powiedział ze się nie dogaduje z zona ,ale ona tematu nie ciagnela. Podejzewam ze poczula ze ma u niego zielone swiatło. Mi oczywiście ani razu nie powiedział ze cos jest nie tak za nim to wyszło. na ta chwile będzie probowac udowodnić ze zaluje, ze będzie się starac, ze będzie szczery. Na ta chwile już tylko czas pokaze jak będzie dalej. Chciałabym żeby nam się udało.

poczciwy dnia październik 12 2017 13:09:34
Niezapominajka
Poczciwy, wszystko ładnie pięknie - tylko również dobrze by było pamiętać, że każdy ma granicę wytrzymałości, nawet zdadzający...


Oczywiście, że tak, zgadzam się w 100%. Właśnie o to chodzi, że ten zdradzający, w tym przypadku mąż Asa86 musi mieć tego świadomość, że tak naprawdę to może być bardzo długi okres zanim autorka wybaczy, że niejednokrotnie będzie musiał wziąć na klatę fochy żony. I tu właśnie nasuwa się to podstawowe pytanie; czy jest w stanie to udźwignąć, czy nie wymięknie, nie mając pewności, że to wybaczenie kiedykolwiek nastąpi ze strony autorki.

Komentarz doklejony:
Asa ja też trzymam kciuki i chciałbym żeby Wam się udało.
przysiega ze seksu nie było

Ile to trwało do momentu ujawnienia przez Ciebie? Nie wiem może coś przeoczyłem, ale to takie typowe dla zdradzaczy. Oni zawsze się tłumaczą, że może i popłynęli emocjonalnie w jakimś stopniu, ale seksu nie było...Jakby to miało najistotniejsze znaczenie.
Kurde nie wiem oczywiście jak było w Twoim przypadku czy faktycznie tego seksu nie było, ale zawsze zastanawiam się co oni sobie myślą, że zatajenie tej informacji spowoduje, że będą na "nowym" starcie jeśli takowy nastąpi na lepszej pozycji? Czy może, że zdradzonemu będzie wówczas łatwiej wybaczyć? Nie mam pojęcia co nimi kieruje. Może ktoś z Was ma jakąś teorię na ten temat...

murka dnia październik 12 2017 13:40:46
Ja mam teorię potwierdzoną na własnej skórze smiley
Dałam radę wybaczyć "to były tylko żarty", " prawie to zrobiliśmy, ale prawie robi wielką różnicę" "nigdy bym ci tego nie zrobił, wiesz że Cię kocham" to moja historia w pigułce. Cytaty autentyczne.
Natomiast fakt że jednak konsumpcja nastąpiła i to nie jeden raz...
Tu wizualizujemy sobie czarno biały film z wybuchu wojny w Hiroszimie.
Więc taktyka jeśli cię złapią za rękę, mów że to nie twoja ręka, w moim przypadku działała 8 lat. smiley

Asa86 dnia październik 12 2017 14:36:38
To czy bym sex czy nie to ja się tego już nigdy nie dowiemr30; romans , namiatene pisanie trwało 6 miesiecy. 3 miesiace w pracy a 3 miesiace jak ona już nie pracowala bo była na l4. I na tym jej l4 najwiecej się dzialo. Najwięcej było rozmow i tych obiadków. On nigdy u niej w mieszkaniu nie był, ona u nas tez nigdy. Chodzili na spacery, rozmawiali, ale seksu nie było. Chociaz wiem ze wysylali sobie zdjęcia, maz się przyznal, wyslala jej swoje zdjęcia swojej buzi ona mu tez swoje , ale raz go przylapalam jak robil sobie zdjęcie swojego członka i to mi już się wydalo dziwne ale mowil ze tak sobie zrobil, ale teraz patrząc wstecz uważam ze jej to wyslal, chociaz się broni rekoma ze nie wyslal tego, ze może chciał ale nie zrobil tego.
ja już nie wiem czy wierze ze tego seksu nie było czy był. On mi się nie przyzna nigdy, sila mu tego nie wmowie, jak mam się dowiedzieć? Trudno ,nigdy się nie dowiem. Do tej kobiety probowalam raz zadzownic ale mnie nie odbierala , probowalam z innego tel tez nie. Dziwne.

poczciwy dnia październik 12 2017 14:53:07
Asa - a tak w ogóle to jakie dla Ciebie w tej chwili ma znaczenie czy ten sex był czy go nie było? Czy to zmieniłoby coś w Tobie na ten moment?

Asa86 dnia październik 12 2017 15:19:59
Nic by nie zmienilo. Gorzej dla mnie do moic uczuc jeśli za rok czy jakis czas dowiem się o tym bo np. ona mi o tym powie. Albo w jakis inny sposób to wyplynie. To wtedy dla mnie to będzie rownoznacznie z jego perfidnym klamstwem gdzie dostal odemnie szanse poprawny szansy naprawienia a jej nie wykorzysta bo mnie oklamal. Wtedy to już będzie dla mnie koniec.
Jeśli to nie wyplynie już nigdy, to wtedy będę ufala ze sexu nie było. Wiec lepiej dla niego jesliby się przyznal, jeśli od 6 miesiacy tego nie robi i się stara to przyjmuje ze może ma racje.

murka dnia październik 12 2017 15:37:26
Otóż to. Bo jeśli się podejmuje ważne życiowe decyzje ( drugie dziecko, kredyt na dom, rezygnacja z pracy) w oparciu o przeświadczenie że facet z którym jesteś PRAWIE popłynął, ale uczucie do Ciebie było na tyle ważne że umiał się cofnąć zanim zaczął ściągać gacie.A potem to się okaże kłamstwem, to wierzcie mi chyba lepiej by było odpracować ten syf od razu. Może dlatego ja się tak długo z tym męczę..
Ale to jest gdybanie...

poczciwy dnia październik 12 2017 15:40:19
No właśnie to jest to ryzyko. Jeśli się dowiesz za rok,dwa, że kłamał wówczas to będzie definitywny koniec. Znów będziesz przechodzić przez to samo. Będzie szkoda straconego czasu,lat i będziesz wówczas sobie pluć w twarz. Oczywiście wcale tak nie musi być.Może być nawet zdecydowanie lepiej.Musisz jednak być świadoma tego, że to jest niestety ten jeden ze scenariuszy, który może się zdarzyć i jeden z tych, który długo nie będzie opuszczał twoich myśli. Dlatego właśnie odbudowanie po jest tak trudne nawet jeśli zdradzacz ma naprawdę szczere chęci i uczciwe zamiary.

Asa86 dnia październik 13 2017 09:59:45
Chyba oprzytomniałam. Męczyłam się 6 miesięcy a w końcu chyba wyluzowałam. Przestalam się obarczać myślami i teraz byla 2 noc która przespałam cala.
Zasnelam o 23 i obudzialm się z budzikiem o 6. Na prawde jakos czuje się bardziej wypoczeta ,jest na pewno lepiej. Ale nie zapeszam bo pewnie znowu wroci wir wspomnień.
Ale przestawiłam się na inne myslenie, przecież to nie ja jestem winna, to nie ja zdradziam i posiwecilam nasze malzenstwo do kilku chwil ,romantycznych i namiętnych wiadomości z kims innym.
ja zostaje tu gdzie jestem, musze zajac się sobą i dzieckiem , nie martwis się o zapas. Zobaczę co zycie przyniesie, będę ostrozna a zaraz będę probowac zyc normalnie zyc dniem codziennym.
Nie planowac jak to będzie, czy będę z nim trwać do końca zycia. Co ma być to będzie ,jeśli mu na prawde zależy to się uda. Bo mi zawsze zalezalo i zawsze kochałam.

alamakota dnia październik 14 2017 13:40:22
Przeczytałam Twoją historię i jakbym czytała swoją sprzed kilku lat... takie same sytuacje, teksty, deklaracje, obietnicer30;
Nie chcę Cie dołować ale skoro odczytałaś tylko jednego smsa (tak zrozumiałam), to wszystko opiera się tylko na tym, co mówi Ci Twój mążr30; a powie Ci wszystko, żeby załagodzić sytuację.
Wydaje mi się, że w momencie kiedy ktoś mówi, że kocha, nawet raz, to nie jest "gra słów", czy "niepoważne" wyznania. No, chyba, że Twój mąż jest bardzo wylewny, często używa takich słów albo niewiele one dla niego znaczą? Poza tym napisałaś, że liczył na to, że się nie wyda... To trochę dziwny argument.
Dlatego, nie oszukując siebie, czy naprawdę wierzysz w to, że możliwe jest takie całkowite zerwanie przez nich kontaktu, ze to była tylko zabawa, jeżeli w grę wchodziły takie uczucia? Bo jeżeli tak jest (piszesz, że jesteś pewna, że się nie kontaktują) to dlaczego sprawdzasz jego lokalizację, po co próbowałaś do niej dzwonić?
Nie wierzę w prawdziwy, szczery związek po zdradzie. Teraz upraszczam ale jeżeli ktoś zdradził, to znaczy, że nie jestem dla niego najważniejsza. A jeżeli tak jest, to trzeba siebie zapytać - dlaczego on chce ze mną zostać? I czy ja chcę, aby to były takie właśnie powody, wszystkie inne, bez tego najważniejszego.

Strona 4 z 5 < 1 2 3 4 5 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Straż pożarna Bełchatów
www.ospbelchow.bulok.info
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Jutro koncze - szesc...
Kiedy to nastąpi
Nie ma nic gorszego ...
My story...
14 lat minelo...
Zdrada, ciąża, zemsta?
Co dalej....
Miesiąc szczęśliwego...
Historia jak z telen...
Zdradzona / martyna9334
Łan kozie death czyl...
dlaczego ja?
Byłem naiwny
Czy są tu jakieś poz...
Nie ma innej drogi
nie umie z tego wyjść
Wciąż razem
Może warto wybaczyć?...
Odszedł do mojej sio...
Scops - dwa lata po ...
Zdrada
Zdradzony przez dzie...
Zdrada na stare lata ;)
Refleksje przed Rozw...
Zdrada nie zdrada
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

NowaJa
15/12 10:42
34 kroki są mi pomocne dopiero teraz w obliczu rozstania i utrzymania się na obranej ścieżce- wcześniej były niepomocne. Dlatego- fajnie- dzięki smiley

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info