Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 3 zobacz kto)
~ tata
~ zdradzona7
~ Mazuta

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 55
Użytkownicy Online: Mazuta, miumiu, zdradzona7

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,985
Najnowszy Użytkownik: Gosia1982
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Potrzebuje porozmawiać w 4 oczy
Zdradzony przez żonęWitam. 28 listopada 2017 roku przyłapałem żonę na zdradzie. Zdradzała mnie przez 11 msc z byłym chłopakiem :-( Jesteśmy 12 lat razem i mamy trójkę dzieci :-( Bardzo potrzebuje spotkać się z kimś, kto ma podobny "bagaż". Rozmowy z przyjaciółmi nie pomagają. Ktoś kto tego nie przeżył to nie rozumie :-( Ja odchodzę od zmysłów. Nie śpię. Płaczę :-( Chodziłem na terapię ale nic to nie daje :-( Jestem w stanie spotkać się z kimś z okolić Katowic, Tychów, Pszczyny, Bielska... Bardzo proszę kogoś o kontakt :-(
Komentarze
Strona 1 z 98 1 2 3 4 > >>
hurricane dnia marzec 07 2018 14:02:11
Witaj,
Możesz tutaj więcej napisać, albo porozmawiać na czacie.
Jesteś wśród osób, które doświadczyły tego samego - możesz liczyć na zrozumienie.
Napisz coś więcej.

poczciwy dnia marzec 07 2018 15:04:39
Poile - służę pomocą, napisałem Ci na priv wiadomość.

poile dnia marzec 07 2018 15:22:14
A więc po kolei (postaram się byc maxymalnie obiektywny)...
Jesteśmy małżeństwem od 12 lat. Mamy trójkę dzieci - jedno (16lat) z poprzedniego małżeństwa mojej żony i dwoje naszych (10 i 5). Kiedy się poznaliśmy najstarsza córka miała 4 lata, a moja żona powiedziała mi, że jest rozwódką. Ja byłem po rozstaniu z dziewczyną, która zdradziła mnie z przyjacielem z podstawówki. Zaczęliśmy się spotykać i dosyć szybko zamieszkaliśmy razem. Miłość od pierwszego wejerzenia z obu stron. Idealni dobrani w łóżku. Po kikku miesiącach żona zadzwoniła do mnie i powiedziała, że nie mówiła mi całej prawdy. Cały czas miała męża z którym się rozwodziła i tego dnia, kiedy zadzwoniła powiedziała mi, że właśnie trzyma finalne papiery rozwodowe w ręku. Był szok, było mi przykro z powodu braku szczerości, ale trudno stało się. Kochaliśmy się bardzo, seks prawie codziennie przez wszystkie te lata. Rok 2016 i 2017 były jednak ciężkie. Przez ten czały czas razem, żona miała zawsze problem z dotrzymywaniem słowa i mówieniem prawdy. Czy to chodziło o drobne sprawy czy to o ważne zyciowe decyzje, żona zawsze obiecywała i prawie nigdy nie dotrzymywała słowa. Jak pytałem dlaczego tak robi to odpowiadała przeważnie "no ale ja nie wiedziałam, że nie będę w stanie dotrzymać" lub coś podobnego. Dodatkowo nie panowała nad wydawaniem pieniędzy - kompletnie. Była i jest podręcznikowym przykładem zakupocholiczki. Ja jestem spokojnym człowiekiem. Jeżeli chodzi o kłamstwo to moja żona zawsze po przyłapaniu mówiła, ze nie chciała martwić mnie, albo że wydawało jej się że mówi prawdę. Ja zawsze ale to zawsze kiedy udowodniłem zonie kłamstwo, nie dotrzymanie słowa czy cokolwiek innego, to brałem ją do sypialni na rozmoę. Siadaliśmy i bardzo spokojnie wyjaśniałem i tłumaczyłem wszystko z tym związane. Przeważnie dokładnie te same kłamstwa pojawiały się ponownie. Rozmawialiśmy wtedy drugi raz - znowu spokojnie. Za trzecim razem już podnosiłem głos a za czwartym robiłem awanture. W 2017 roku żona zaczęła mi mówić, że czuje się ze mna nieszczęśliwa. Rozmawialiśmy wtedy, że mi zależy tylko na tym zeby dotrzymywała słowa i mnie nie okłamywała. Tylko na tym i będzie dobrze. Obiecywała. Nie dotrzymywała. Muszę nadmienic ze cały 2016 i 2017 roku to prawie codziennie seks na pobudkę i kika razy w tygodniu długi, romantyczny i delikatny wieczorami. W 2017 roku żona zaczęła coraz częściej umawiać się z koleżankami do knajp, na dyskoteki itp. Nigdy nie miałem nic przeciwko i głupi nie pomyslałem, że coś moze się dziać niedobrego. Nadszedł w końcu 11 listopada 2017. Żona powiedziała, że jedzie z koleżankami do knajpy. Czekałem na nią. Wróciła o 22:00. Myślała że ja spię. Zamknęła się w łazience i siedziała tam 45 min w totalniej ciszy. Zero odgłosów wody czy czegokolwiek. Wstałem i poszedłem tam,. Dokładnie wtedy jak wychodziła wpadła na mnie z telefonem w reku i uśmiechem na twarzy. Odruchowo wyrwałem jej telefon z rąk i ruszyłem w kierunku sypialni. Takiego przerażenia i złości nigdy u niej nie widziałem i nie doświadczyłem. Telefon jest na odcisk palca ale kiedy go wyrwałem był odblokowany. Żona rzuciła się na mnie z pazurami, zebym jej oddał. Kurcze ... oddałem... Ale od tego dnia byłem pewny, że coś ukrywa. Że mnie zdradza. Udało mi się zdobyć jej hasło do facebooka i 28 listopada 2017 roku w drodze do pracy przeczytałem wszystkie wiadomości. Najważniejsze były z jej przyjaciółką. Okazało się, że 09 stycznia 2017 nawiązała kontakt z byłym chłopakiem. 20 stycznia spotkała się za aprobatą i ochroną przyjaciólki w jego mieszkaniu (koleś jest sam). Rozmowy o seksie i o dawnych wspólnych przeżyciach. 27 stycznia pojechała tam i pierwszy raz oddała mu siebie. Później w lutym i w kolejnych miesiącach. W pracy wydrukowałem sobie to wszystko i napisąłem jej SMS, że czeka nas rozmowa po powrocie. Myślała ze chodzi o pracę. Odebrała mnie samochodem z pracy i zaczełą zagadywac. Odpowieidzałem, że powiem w domu. Podczas poworotu oznajmiła mi że jutro (29 XI) umówiła się z koleżankami na andrzejki. Ale ja już oczywiście wiedziałem co to będzie za spotkanie i z kim. Wróciliśmy do domu. Włączyłem dyktafon w telefonie i zaprosiłem ją do sypilani. Wyciągłem nasze prezerwatywy i rzuciłem w nią mówiąc "To na andrzejki z W.... (imię)". Osłupiała. Wyciągnełem przygotowane w pracy wydruki i pokazywałem jej ze wszystko wiem. Przyznała się od razu. Spytałem ile razy mu dawała. Odpowiedziała że trzy a każde nasteone spotkanie to było już przyjacielskie przy herbatce i rozmowy. Rozpłakałem się, powiedziałem, że ma się wyprowadzić i pojechałem do rodziców. Po powrocie zaczęła mnie przpraszać i wersję zeminiła, ze ani razu z nim nie współżyła tylko raz mu zrobiła loda. Zaczęła się kłótnia. Trudno uwierzyć ze bedąc sam na sam u byłego chłopaka do niczego nie dochodziło ale żona szła w zaparte. Nastepnego dnia zadzowniłem do firmy zajmującem się badaniami wariografem. Umówiłem spotakanie i pojechałem do zony pracy. Kazałem jej wyjść i oznajmiłem, ze jedziemy na wariograf. Powiedziała, że nie pojedzie i powie prawdę. Trzy razy mu dała i raz zrobiła loda. Wszystko za każdym razem nagrywałem dyktafonem. Powiedzała tez że żałuje strasznie i że to on ją zmanipulował do seksu. Czytając materiały z messengera trudno w to było uwierzyć ponieważ panu W... napisała, że ja spotykam się z inną kobietą i się wyprowadziłem. Więc jak dla mnie był to wyraźny sygnał, że to ona chce seksu od niego. Zaczęły się koszmarne dni. Płacz (wycie) i 7 dni urlopu z pracy bo nie byłem w stanie funkcjonować. Zdecydowalismy się udac na terapię par. Na pierwszym spotkaniu przedstawiliśmy naszą sytuację a na drugim Pani psycholog powiedziała, że problem jest w mojej żone i jak ona nie pójdzie na osobną terapię i nie zacznie walczyć z kłamstwem i projekcjami (wymyślaniem i traktowaniem tego jak prawda) to nic z tego nie będzie. Żona zaczęła chodzić. Ja w między czasie jeździłem pod adres pana W... W końcu go zastałem. Bał się opczywiście otworzyc i prawie 20 min rozmawialiśmy przez telefon. Powiedział że zona mówiła od początku ze ja ją zdradzam i mam inną kobietę i że się wyprowadziłem więc najzwyklej w świecie skorzystał z okazji. Potwierdził tez że seks (nie powiedział ile razy) miał miejsce tylko na początku a później była kawa i rozmowy. Całą rozmowę z nim mam nagraną. Kolejne wspólne wizyty u psycholog pokazały pewnymi eksperymentami, że zona jest osoba która słyszy ale nie słucha, która zmienia fikcje na swoje fakty i mocno się ich trzyma. Dotarło do mnie też dlaczego od roku znajomi traktują mnie totalnie inaczej. Prawie wszystkim opowiadała jakim jestem fatalnym mężem, który nie zajmuje się domem i dziećmi a myśli tylko o siłowni. Prawda wyglądała jedna zgoła odmiennie. Wracałem z pracy, bawiłem się z dziećmi codziennie - ona nigdy bo jak twierdzi - nie potrafi. Ja dzieci - ona telefon i Domo w TV. Później kompałem dzieci, usypiałem i na 21:00 trzy razy w tygodniu byłem na siłowni. O 22:00 wracałem i miłość żoną. Jak się później okazaywało ja zasypitąłem a ona do 1:00 w nocy prawie codziennie na mess z panem W.... A rano zmęcznie, czyli ja ubieranie dzieci, śniadania a ona "dosypiała". Po 5 wizytach u psycholog zrezygnowałem z tych spotkań. Żona przestała kompletnie stosować zaleceń. Na drugim spotkaniu Pani psycholog przedtsawiła ze swojego doświadczenia jak wygladać będzie nasze następne półtora roku może dwa lata. Ciągłe moje kontrole, sprawdzanie sms i połączeń, dzwonienie i pytanie gdzie jest, zakazy imprez z koleżankami. Żona odpowiedziała ze wie, rozumie i akceptuje bez problemu. Po 2 msc zrobiła mi awanturę, że ją sprawdzam. Ale było to silniejsze ode mnie. Ciągle myslałem ze się znim skontaktuje. Moja psychika już myslała, że jak jest gdzieś to już robi komuś loda. Bo jej głównym argumentem dlaczergo się oddawała było że pan W... prawił jej komplemnety. Więc w mojej głowie siedziało tylko to że jak ktoś jej powie że ładnei wygląda to ona mu obciągnie. Wariowałem totalnie. Kończyło się to płaczem i awanturami mocnymi przez pierwsze dwa tygodniwe szczeóglnie. Później po jednej z wizyt żony u indywdualnego psychologa która miął ją wleczyć zkłamstwa okazało się, że "leczy" ja na coś innego. Żona zrobiła się agresywna i zaczęła ciągle powtarzać ze "znęcam się nad nia psychcznie nazwyając ją puszczalska". Kazdy dzień każdy dzien za dniem płacze... do dzisiaj... już jej nie obrażam... już nic nie mowie ... ale nie jestem w stanie z tym zyć... boli to jak skórwy..... Pamiętam naszą drugą randkę ... powiedziałem, zę w życiu jestem w stanie wybaczyć wszystko poza zdradą... ona tez to pamieta. Teraz mnie przeprwasza codziennie, mówi ze to był bład i jestem miłością jej zycia. twierdzi ze za każdą wizytą u niego chciała to skończyć. Pytałem to czemu tego nie zrobiła SMSem tylko tam jezdziła ? Dlczego chciała tam jechać 29 listopada i przez jaki czas by tam jeszcze jeździła z nim "skończyc" ? Kiedy by znowu doszło do zbliżenia między nimi ? Najbardziej boli to że za każdym razem jak wracała to potem kochała się ze mną. Myślę że było to zabezpieczenie na wypadek wpadki z ciążą. Zaprzeczała. Któregoś razu przegrzebałm jej telefon i znalazłem notatki i zapisane strony. Masakra. Jak obciagac facetowi zeby był zadowolony. Jak połykać sperme. Jak lizać dupę facetowi itp itd. Spytałem ją o to. powiedziała że marzył jej się ostry seks a ze mną miała delikatny i namiętny. Twierdziła, że lubiała taki ale chciała tez ostr. Spytałem dlaczego o tym nie mówiła. Nie odpowiedziała. Ja miałem w głowie to co robili jak akcje z pornosów, więc któregoś razu musiałem zapytac jak to wyglądał. Opowiedziała. Przeważnie na jedźdzca ale to co minie rozwaliło to, to w jaki spowób zrobiła mu loda. Napisał do niej, zeby przyjachała na seks. Ona przybiegła do mnie i spytała czy moze dołączyć do koleżanke w knajpie. Zgodziłem się. Pojechała. Przkroczyła próg. Rozebrała się. Obciągnęła mu. On jej sie spóścił na szyje i piersi. Wzięła prysznic i wróciła kochąć się ze mna :-((((( NIE POTRAFIE TEGO WSZYSTKIEGO PRZEZYĆ !!!!! NIE POTRAFIĘ ZROZUMIEC !!! WYBACZYĆ !!! NIE POTRAFIĘ I NIE BEDE POTRAFIŁ :-(((( Zdecydowałem się na rozwód z orzekaniem o wyłącznej winie żony :-(((( Ona mnie ciągle prosi o szansę. Mówi że jest cudownie ze mna i taaaak bardzo mnie kocha a tamto to była czysta fizyczność która o niczym nie świadczyła. Ale jej wpisy na mess do przyjaciółki "Nie umiem bez niego wytrzymac" "marzy mi się romans" "pociąga mnie fizycznie" świadczy że chyba uczucie się rozwijało. JAK MAM ZYĆ TERAZ Z TYM WSZYSTKIM smiley(((( Kur.. to jest takie trudne. Dwie starsze córki wiedzą... trudno było ukryc to co się dzieje i powiedziałem im... Była jeszcze masa strasznych tekstów które pisała do przyjaciółki... to wszystko tak zajebiście boli :-(((

PS. przepraszam za masę literówek i błedów

Komentarz doklejony:
Jeszcze jeden ważny fakt. W 2016 roku - pod koniec - pisałem z koleżanką (szczęśliwa mężatka z dziećmi) i temat zszedł na mnie i żonę. Byłem po ostrej kłótni i wylałem jej swoje żale. Podczas pisania żona zauważyła że klikam i wrzasnęła że mam pokazać jej z kim i co. Rozmowę z tą koleżanką wcześniej skasowałem bo nie chciałem, żeby przypadkiem zobaczyła jak się na nią żalę, że nie pomaga w domu, że nie widzi świata poza telefonem i TV. . Żona kiedy udowodniłem jej zdradę powiedziała mi, ze ona jest pewna że ja ją zdradzałem z ta koleżanką i dlatego ułatwiło jej to oddanie się panu W.... Dodatkowo dodała, że ta cała moja siłownia, dbanie o siebie od 2 lat to na bank dla kochanki. Żeby było jasne z grubaska stałem się w miarę wysportowanym kolesiem. Schudłem 13 kg, zmieniłem dietę i od półtora roku startuję namiętnie w Runmageddonach i Barbarian Race. Ale wg zony to po to aby przypodobać się kochance. Przy okazji kłamstw na których ją łapałem zawsze powtarzałem "Gówno zawsze wypłynie pamiętaj!".

Yorik dnia marzec 07 2018 16:10:55
Poile, najpierw przerób temat na forum, ochłoń, świat się nie kończy, ustal co możesz zrobić i czego byś chciał, poznaj ludzi. Dopiero potem się spotykaj.

Deleted_User dnia marzec 07 2018 16:45:07
Poile;
"Zaczęliśmy się spotykać i dosyć szybko zamieszkaliśmy razem. Miłość od pierwszego wejerzenia z obu stron. Idealni dobrani w łóżku."

Nie chcę prawić morałow, ale związek oparty li tylko na seksie, nie wroży dobrze na przyszłość. Seks jest ważnym spoiwem związku, ale jesli jest jego podstawą, to zwykle nic dobrego z tego nie wynika.
Nigdzie, przez cały Twój emocjonalny wpis, nie znalazłam ani jednego slowa o Twojej żonie, w której napisałbyś, ze była dobrą matką, że wspierala Cię w życiowych przedsięwzięciach, że dbała o dom i rodzinę, że dobrze się Wam żyło w domu, który razem stworzyliście. Tylko ten seks smiley... na śniadanie, obiad i kolacje.

Jeżeli chodzi o kłamstwo to moja żona zawsze po przyłapaniu mówiła, ze nie chciała martwić mnie, albo że wydawało jej się że mówi prawdę. Ja zawsze ale to zawsze kiedy udowodniłem zonie kłamstwo, nie dotrzymanie słowa czy cokolwiek innego, to brałem ją do sypialni na rozmoę. Siadaliśmy i bardzo spokojnie wyjaśniałem i tłumaczyłem wszystko z tym związane. Przeważnie dokładnie te same kłamstwa pojawiały się ponownie. Rozmawialiśmy wtedy drugi raz - znowu spokojnie. Za trzecim razem już podnosiłem głos a za czwartym robiłem awanture. W 2017 roku żona zaczęła mi mówić, że czuje się ze mna nieszczęśliwa.
.....

I własciwie przez cały czas Twoja kontrola i szukanie czegoś, o czym wiedziałeś i przeczuwałeś, że jest... Bo żona własciwie w tym co robi, wielce przewidywalna jest i nieskomplikowana. Można założyć w ciemno, że jesli coś powie, to jest dokładnie odwrotnie.
Trudno coś dodać, bo jesteś w kontakcie z psychologiem i dużo zostalo powiedziane i wyjaśnione. Może tylko moja sugestia, że gdyby psycholog z terapią wkroczył duuużżo szybciej, sprawy nie zaszłyby aż tak daleko.
Teraz podam Ci bardzo schematyczny opis etapów, przez które będziesz przechodził, zanim wszystko w Tobie względnie się uspokoi.

- etap dochodzenia do prawdy (masz go już za sobą)
- przeżywanie cierpienia.Dociera do świadomości wachlarz emocji: wściekłość, żal, złość, lęk a także poczucie winy. Pojawia się także silny lęk o siebie, o swoją przyszłość oraz przyszłość dzieci. Padają pytania rco powiedzą znajomir1; lub rodzina itp.
- podjęcie decyzji i trwanie przy niej. U Ciebie to decyzja o rozwodzie. Choć będzie bolalo i będa Tobą targać jeszcze sprzeczne emocje z poprzedniego punktu, jednak "idziesz" do przodu.
- odczuwanie pustki. Coś się w Twoim życiu definitywnie skończyło i czasmi wraca jak koszmarny sen,myśl; Czy dobrze zrobiłem?
- oswajanie rzeczywistości. Powoli, cichutko, zaczynasz się rozglądać po tym swoim nowym życiu...

Oczywiście etapy mogą się przenikać, zmieniać kolejność, albo wystepować z podpunktami. Wszystko zależy od indywidualnej wrażliwości i siły wewnętrznej.

Na koniec;

Staraj się oderwać myśli od tego wszystkiego. Zajmij się dziećmi, bo one najbardziej cierpią w tej całej sytuacji. Myśl na spokojnie o przyszlości już bez Twojej żony... Jak to wszystko zorganizujesz? Będziesz się starał o dzieci, czy zostawisz je przy matce? Masz naprawdę wiele do "zorganizowania", zamiast "rozkminać", gdzie jej się koleś ....... i kiedy.

Nie mogłam w wykrokpowane miejsce wpisać tego słowa, którego Ty użyłeś. No nie mogę smiley

Trzymaj się i pisz, nie jesteś sam.

dirty dnia marzec 07 2018 16:47:31
Poile a czego Ty tak naprawdę chcesz?
Chcesz jej wybaczyc? Chcesz rozwodu? Chcesz odnaleźć nadzieje ? Czy ja pogrzebać ?
Zgubiłem się w jednym temacie: żona pracuje nadal z psychologiem?

Deleted_User dnia marzec 07 2018 17:36:48
Wpis kolegi Poile to tak naprawdę wołanie o pomoc w ...wyłączeniu bólu. Kto wie, może kiedyś wymyślą pigułkę na zabicie miłości.
Dobrze cię rozumiem, Ty ją kochasz, ale ona Ciebie już nie i to tak bardzo, tak cholernie boli jak nic na świecie.
Ty jesteś o tyle w tej dobrej sytuacji, że wszystko wiesz już na pewno. Masz czarno na białym. Łatwiej ci będzie zabić miłość do niej.
Życie "po miłości" to już będzie zupełnie co innego. Niestety czeka cię wieloletnia męka i obyś nie musiał skakać pod pociąg, żeby ból się skończył.
Dzisiaj opublikowałem wpis w swojej sprawie, sprawa jest zupełnie innego kalibru, ale ból bardzo podobny i też nie wiem, co z tym zrobić. Już parę razy miałem naprawdę czarne myśli.

pit dnia marzec 07 2018 18:05:13
Witaj.
((((( NIE POTRAFIE TEGO WSZYSTKIEGO PRZEZYĆ !!!!! NIE POTRAFIĘ ZROZUMIEC !!! WYBACZYĆ !!! NIE POTRAFIĘ I NIE BEDE POTRAFIŁ :-((((


Wszystko się da, tylko trzeba ochłonąć i to wymaga czasu.
Wiem że to trudne ale spróbuj odciągnąć myśli od zdrady, trochę zajmij się sobą. Jakieś hobby, pasje, znajomi. Na chwilę obecną może to nie jest jeszcze dla Ciebie do pojęcia ale czas potrafi nas naprawić.
Pani psycholog powiedziała, że problem jest w mojej żone i jak ona nie pójdzie na osobną terapię i nie zacznie walczyć z kłamstwem i projekcjami (wymyślaniem i traktowaniem tego jak prawda) to nic z tego nie będzie. Żona zaczęła chodzić.

Czeka ją mozolna praca nad sobą samym a czy Ty korzystasz z indywidualnej pomocy psychologa ?
Dwie starsze córki wiedzą... trudno było ukryc to co się dzieje i powiedziałem im...

W jakim wieku są Wasze córki ?

tomihigh dnia marzec 08 2018 08:29:28
napisz do mnie tomihigh@wp.pl jeśli chcesz pogadać
tu nie bywam za często

poile dnia marzec 08 2018 08:56:52
Myslaca: źle zrozumiałaś. To co pisałem o seksie było dla podkreślenia tego, że u nas seks był i zawsze był udany (tak przynajmniej zona twierdziła). Zdrada dotyczy seksu więc o tym głównie pisałem. Ale byo pięknie. Spacery z córką, zabawy, filmy, czas razem, było tego masa ! Jaką była matką ? Ogólnie dobrą. Troszczyła się o dzieci. Nigdy jednak nie poświęcała im czasu - NIGDY - na zwykłą zabawę. Zawsze mówiła, że jest zmęczona albo że ona nie potrafi się bawić tak jak ja. Znajomi się śmieją że ja powinienem być przedszkolanką. Z dziecmi swoimi i obcymi dogaduje się super. Aktywnie uczestnicze w każdej zabawie. Mam głowę pełną pomysłów. Moje dzieciaczki uwielbiają się ze mna bawić. Jak mają urodziny to nigdy w jakiś kindercoś tam tylko organizuje je w domu. Przygotowuje masę atrakcji. Jak wracam z pracy to po seksundzie są przy mnie i pytają czy się pobawię. Mamy masę filmów i zdjęć z naszych zabaw. Jak dzieci szły spać to jadłem obiad i zajmowałem sie żona. Filmy, rozmowy, miłość. Także to nie był związek oparty na seksie. Absolutnie. Stopniowo problemy pojawiały się w tym, że żona nie potrafi skupić uwagi na czyms na dłużej. Hobby zmienia co tydzień a i tak głównym stawał się facebook i domoTV. ak bawiliśmy się w kalambury z dziecmi i mój synek raz udawal ze trzyma telefon i klika na nim i pytal "kto to jest?". Niektorzy znajomi uwazaja ze jestem troche skrzywiony ale ja dzieciakom od momentu urodzin pisze pamietniczki. Opisuje ze zdjeciami prawie kazdy dzien ich zycia od urodzenia do chwili obecnej i dam im to kiedys moze jako prezent slubny. Rodzina, zona i dzieci były najwazniejsze w zyciu. Z czasem zmienilem prace na duzo bardziej odpowiedzialna i czasochłonna. Zbudowalismy dom bo zaczelem zarabia 3 razy wiecej. Zona cieszyla sie ze wynieslismy sie z 50m wieżowca do wlasnego domu z okródkiem, ale z czasem pojawiły sie pretensje ze siedze 10h w pracy. Wracalem zmeczony ale NIGDY nie zmienilem tego co robilem. Zwsze bawilem sie z dziecmi a wieczory byly dla zony.
Jesli chodzi o to co napisałaś o kontroli i szukaniu czegoś. To nie tak. Po prostu jak cos ustalilismy i widzialem ze nie postepuje wg ustalen to rozmawialismy o tym. To bylo wiadac od razu. Trrudno jest nie zauwazyc kupienia DOSŁOWNIE 10 pary butów bo jej sie podobały kiedy zbieramy 11tys na bramę o której zona marzyła żeby w końcu odgrodzic sie od ulicy. Przykładów jest masa.

dirty: czego chce ? Chce rozwodu. Nie jestem w stanie żyć ze świadomością że moja ŻONA mnie zdradzała w tak perfidny sposób. Nie moge znieść tego że tak perfidnie zmanipulowała i okłamała swojego kochanka żeby go tylko zaliczyć. Nie moge zniesc ze zrobiła z siebie dziwke na telefon gotową do przejechania 45 km, obciągnięcia fiu... i powrotu do domu. Żona chodzi do psychologa, ale podejrzewam że nie mówi jej całej prawdy. Wraca i robi awantury. Krzyczy że ja ją niszcze psychicznie, że ona uczy się teraz być twarda kobietą. Jak o coś jeszcz pytam związanego ze zdradą bo mnie to męczy to krzyczy SPIERD.... Projekcie dalej są. Wczoraj w aucie powiedzialm A a ona do mnie dlaczego mówię B. Ja że przecież powiedziałem A a ona do mnie ze zrozumiała to jako B i dalej gada o tym B już jako prawdzie i fakcie. Masakra :-(

hakaa: tak wołam o pomoc :-( nikt z przyjaciół nie rozumie :-( kurdeee ja wiem że nie mozżna tego zrozumieć jak się nie zostanie zdradzonym :-( tego się nie da zapomnieć, nie da się normalnie z tym dalej żyć :-(((


pit : narazie ciężko mi wrócic do treningów, do biegania do siłowni :-( Byłem 5 razy u psychologa. Mężczyzny. Szczerze. Nic mi to nie dało. Najwięcej dawała mi terapia par, ale ona już nie ma sensu. Moja żona się nie zmieni :-( Córka najstarasza ma 16 lat, młodsza 10 lat a syn 5.

Ja czuje w środku ze potrzebuje rozmowy z kimś co przeżył to co ja... chciałbym poznac historie tej osoby... jej zmagania z bólem... czuje że to może jest lek na mój płacz i ból :-(

Strona 1 z 98 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Wiersze
www.poezjomania.info
Potrzebuję POrady
Potrzebuję rady
Chyba znów potrzebuję wsparcia
Potrzebuje pomocy
Potrzebuje Porady
Zdradził i wrócił - potrzebuję porady
potrzebuje porady
PERFIDNIE ZDRADZONA, WIDZIAŁAM NA WŁASNE OCZY ICH W MOIM ŁÓŻKU!
Czy te oczy mogą kłamać?
Potrzebuję pocieszenia..zdradzona przyjaźń
Maz mowi ze potrzebuje czasu ........
Potrzebuję pomocy
potrzebuje pomocy
chyba potrzebuje pomocy????
Potrzebuję wsparcia
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Sanatorium
prawda po 1,5 roku
Smsy czy to zdrada?
zdrada tuż po roczni...
Koleżanka
rozstanie
Dylematy, watpliwosc...
Historia jakich w ży...
Nie radzę sobie - po...
Rozstanie w rocznice
Zdrada
ustalanie ojcostwa
zdrada jak jedna z w...
Po rozwodzie
Potrzebuje porozmawi...
Brutalna zemsta
Zdradzona :(
Prosze o pomoc. rade
Zdrada psychiczna
Czy to zdrada
Zdrada męża z przyja...
Narzeczona mnie zdra...
Nie znałam własnego ...
jak udowodnic zdrade?
nie.do końca zdrda
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
02/12 20:44
/join Awaria

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info