Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 60
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,250
Najnowszy Użytkownik: z100
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
I co dalej...
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Nie wierze w to
I co dalej...
Zdradzona przez partnera/chłopakaJestem w związku ponad 5 lata, mamy razem dziecko Maly ma niespełna roczek, kiedyś znalazłam u partnera w tel jakies zdjecia kobiet, na kompie str nie porno ale z portalem, zawsze znalazł na to wytłumaczenie. Wierzyłam bo chciałam wierzyć, jakiś czas temu znów odkryłam, ze miał profil na jednym z portali i smsy, niby nigdy nie doszło do spotkania, dałam szanse, przysięgał, obiecywał nigdy Ciebie już nie zranię, jakiś czas temu tknęło mnie aby założyć sobie profil na portalu, który on miał wcześniej no i BUM! znalazłam go. Kazałam się mu wynosić itp... twierdzi ze ktoś wziął jego foto, ale to zdjecia jest bardzo aktualne z przed 2mcy. Powiedział ze ja przesadziłam teraz, ze napisał do moderatora (nie pokazał ze napisał) i ze jak chce to to koniec. Oczywiście ścisnęło mnie serducho i ze dobra dajmy szanse, on ze nie ze to koniec na zawsze, ze ma dosc afer i sprawdzania. Tak sprawdzałam mu bilingi ale w momencie gdy dawałam mu szanse powiedziałam będę to robić do póki znów Tobie ufać nie będę. Mamy kontakt bo mamy dziecko, odp tyle ile muszę. Wczoraj zaczął trochę zagadywać odp po jednym słowie. Jestem na rozdrożu, chciałabym usłyszeć od niego całą prawdę jak było przez te wszystkie lata, zastanawiam się czy to ma jakiś sens, zastanawiam się jak on powinien postąpić aby zasłużył na kolejna szanse. Wiem ze gdy powie, ze chce spróbować ja będę tego chciała ale będę się cholernie bała. A co jeśli nie będzie chciał wróci? Chciałabym aby zatęsknił i zrozumiał co stracił i żebym ja nie dała się tak łatwo i nie zrobiła odrazu kroku tak kochanie bądźmy razem, bo wiem ze nie powinnam z nim być...
Komentarze
dirty dnia październik 12 2019 08:07:46
Chcesz usłyszeć prawdę ? Czy chcesz żeby odpowiedział to co chcesz usłyszeć?
Szansa - zanim stawiasz warunki już ja dajesz. Emocjonalne wstrzyki, w których się unosisz są tylko dość chwilowe a lek przed prawda, samotnością paraliżuje Cię tak mocno, ze nie dochodzisz nie szukasz przyczyn problemu.
Jak chcesz dać szanse jak nie znasz przyczyn, powodów ...?
Jak chcesz dać szanse jak nie ma prawdy?
On niczego nie stracił - zna Ciebie jak i nam rzuca się Twoja emocjonalność i chwiejność decyzyjna w oczy, on zna ja na wylot .. to po co ma sie otwierać ryzykować, pracować ma i fak dwa życia i tak ..

poczciwy dnia październik 12 2019 12:29:09
martusia,

Ja zadam pytanie podstawowe. Czy to ten sam Pan co w historii z 2017r? To kolejny jego wybryk?
Tak czy inaczej po takim czasie powinnaś być już w innym miejscu mentalnie i emocjonalnie niż jesteś. Coś musiałaś przegapić, niewystarczająco przepracowałaś temat albo go zlekceważyłaś. Co się działa przez te ponad 2 lata w Twoim/Waszym życiu? W jaki sposób poradziłaś/poradziliście sobie z tym tematem? Zamietliście go pod dywan? Udawałaś, że go nie ma? Myślałaś, że samo się jakoś ułoży?
Nasuwa się mnóstwo pytań, na które warto odpowiedzieć aby użytkownicy komentujący mogli obiektywnie spojrzeć na sytuację.

martusia781 dnia październik 12 2019 18:03:57
Tak ten sam, usłyszałam to co chciałam usłyszeć, to w co chciałam wierzyć. Momentami przez te dwa lata było super, ale cały czas miałam poczucie, ze to wszystko co mi mówił jest nie prawda, dlatego zaczęło się sprawdzanie i posunięcie mnie do kroku aby założyć portal i go sprawdzić. W obecnym momencie czuje, ze dobrze ze to się skończyło czuje wielką ulgę, ale momentami mnie ściska. Może i głupia byłam, ze dałam szanse ale uważałam, ze ON MI TEGO NIE ZROBIŁ KTO JAK KTO ALE NIE ON. Czego bym chciała, aby go ku... zaczęło to cholernie bolec to ze mnie stracił, zeby nagle zaczął zachowywać się jak zakochany kundel a ja byłabym twarda. Nie będę zachowywać się jak obrażona kobieta, nie będę utrudniać kontaktu z dzieckiem, bo dziecko nie jest niczemu winne. Nie chce teraz słyszeć hejtu, miałaś nauczkę mogłaś wtedy to zakończyć, bo wtedy czułam się jakby to był koszmarni to wszystko mnie nie dotyczyło...

dirty dnia październik 12 2019 22:05:08
Jeśli coś mogłaś zrobić to zmierzyć się z tematem, wzmocnić siebie i próbować przepracować sprawę.
Piszesz ze się skończyło ?
W tym co piszesz jeszcze nie ma decyzji. Wzmacniasz się ale i zdardzasz kompletna chwiejność czy nawet takie życzeniowo bajkowe podejście .. emocjonalny teatrzyk - przed tym przestrzegam bo to nie zmierza w dobrym kierunku. To tylko gra, w której sama pierwsza rzucasz kostka ale ona Cię nie przybliża do celu ... a jaki jest cel ?
Stworzenie stabilnego zdrowego związku... do tego trzeba dwóch w miarę stabilnych osób ... szanse maleją niemal do zero gdy nie ma ani jednej...

martusia781 dnia październik 12 2019 23:04:43
Cel... na tą chwile, aby przestać sie martwić jego problemami i zastanawiać się czy sobie poradzi. Nie mysle o tym czy założę kiedyś związek, bo gdy nad tym się zastanawiam, to pierwszą myślą jest mój Synek, czy ktoś będzie dla niego dobry... chce pogodzić się z tym co się stało i zacząć zyc szczęśliwie z moim dzieckiem...

Yorik dnia październik 13 2019 03:32:44
Zauważ jaka jest jego postawa, albo dajesz się oszukiwać, ewentualnie zgadzasz się na jego podwójne życie albo wynocha. Wie że jest dla ciebie księciem z bajki, zna twoje lęki i cię tresuje jak psa. To twoje życie, widocznie tak chcesz je przeżyć. Nie masz pomysłu na nic lepszego ?

Komentarz doklejony:
Martwisz się bardziej jego problemami niż swoimi ? To znaczy że nie umiesz zadbać o siebie. Sama generujesz sobie problemy. To jest twoja recepta na życie ? On twoimi się oczywiście też bardzo martwi, właśnie to widać smiley

martusia781 dnia październik 13 2019 10:18:46
Na pewno moje podejście nie jest takie jak dwa lata temu, ze to koszmar i to nie on. Wiem, ze mam huśtawki nastroju, ale to naturalne. Po tym co zostało napisane przez Yorki rozryczalam się. Zabolały te słowa, dlatego ze są prawdziwe. Z każdym dniem będzie mi łatwiej. Choć mega trudne jest gdy dzwoni do Synka a ja staram się mieć normalny głos. Czasem on zagaduje typu jaka pogoda jest u niego nie rozumiem po co to robi, wolałabym abyśmy prócz Synka babka chwile nie mieli innego tematu, łatwiej byłoby mi gdyby nie zagadywał... bo my rozstaliśmy się przez tel tak wiem dziecinne, ale on jest pare tys km od nas wraca za tydzien a dwa tygodnie zyc i udając, ze nic się nie stało zniszczyłoby mnie psychicznie.


Romanos dnia październik 13 2019 12:51:50
Mozecie juz nie byc razem, ale nadal bedziecie dla Waszego dziecka matka i ojcem, a nawet czasami powinniscie byc rodzicami czyli wspolnie podejmowac decyje co do jego (dziecka) przyszlosci...
Z jednej strony tym zagadywaniem Ciebie probuje sie troche usprawiedliwic w mysl przyjetej przez siebie zasady: 'zdradzilem, ale szanuje" (dla wielu jest to niezrozumialej ale tak mysli wielu zdradzajacych).
Z drugiej strony musicie dla dobra dziecka utrzymywac, nowe i jak najbardziej normalne relacje, a takie small talk pomaga takie relacje budowac...
Boli i wscieka, ale kiedys zobojetniejesz na to. Daj tylko sobie na to czas...

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Co dalej robic
Co dalej?
Co dalej?
co robić dalej?
zdradzony, załamany i co dalej?
życie toczy się dalej...
...i co dalej? (vol. 2)
...i co dalej?
Nie wiem jak żyć dalej
Co dalej....
i dalej nic
Konsekwencje ... i co dalej? [Myszata]
Nie wiem co dalej
Jak poprowadzić to dalej po zdradzie
Zdrada, co dalej?
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
nie udaje się wrócić...
Bezsilność
Warszawa, okolice zd...
Nawet nie wiem jak t...
Zdrada Sam się w tym...
Podwójne życie mojeg...
Jak z tym skończyć
Bo rozeszlismy się w...
Zdradzona zaraz po ś...
Byłem szczęśliwy
Zdradziłam i po tym ...
zaraz mnie zostawi?
Nie śpij, bo Cię okr...
Muszę bo się uduszę
Bezradna
Podejrzenie zdrady
I co dalej...
Zdradziła mnie żona ...
nie wiem co mam zrobić
Samotna Mama
wciąż głupia
Ratować to czy dać ...
Naiwność /Silent/
Zdrada po 17 latach ...
Zdradzona
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

batou
14/11 12:40
Witam

Archiwum
Reklamy
Masaż Kęty
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info