Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 59
Użytkownicy Online: Romanos

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,495
Najnowszy Użytkownik: Asia29
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
"Nie moge tego kontrolowac"
Zdradzony przez żonęWitam,
Podziele sie swoja historia, historia ktora zmienila moje zycie, mojej rodziny i moich dzieci.
Majac 20 lat bylem z dziewczyna. W wieku 22 lat pojawila sie corka. Nastepnie slub i wspolne zycie razem . Nie udalo sie. Mlodosc/inne charaktery/inne cele. Rozwod. Bez prania brudow , po ludzku i z szacunkiem do siebe.
Nagle w pracy pojawila sie ONA. Mloda, piekna,mila,towarzyska.
Postaralem sie i zaczelismy byc razem. Dla mnie byl to mezalians.Trudno mi bylo zrozumiec ja gdyz ja po rozwodzie z mala corka. Ale jak ONA to ujela..." gdy widzialam Ciebie z corka na rekach serce mi mocniej bilo". Doszedlem do wniosku ze jestem prawdziwym szczesciazem.
Po dwoch latach wzielismy slub.
Trudno mlodemu malzenstwu wystartowac w polsce wiec postanowilismy wyjechac.
Wbrew woli jej rodzicow mocno zaprobowala ta decyzje.
Ja zawsze twardo chodzilem po ziemi. Wiedzialem co to znaczy praca z granica. To jest wyzwanie. Co dlugo jej tlumaczylem , ze nie bedzie latwo.Ale cel byl jeden Budowa Domu.
Dotarlismy na miejsce
Ja odrazu rzucilem sie w wir pracy, po 12-14h dziennie. Bo byl cel. Szybko zarobic na dom i wracac.
ONA na poczatku nie miala pracy. Trudno bylo jej odnalesc sie w nowej rzeczywistosci.
Udalo sie, znalazla prace. W Biurze. Do tego jeszcze zechciala isc do szkoly, platnej szkoly. Mieszkalismy u mojej babci ktora nam bardzo pomogla(ale jednak ze wzgledu na wiek jest tez denerwujaca, zarzucala JEJ ze ubiera sie skapo i wyzywajaco) ONA nawet dostala auto od mojej babki aby dojezdzac do pracy/szkoly
Po dwoch latach w obcym kraju pojawil sie syn. Bedac przy porodzie plakalem ze szczescia.
Tak doszly kolejne obowiazki. W ciagu dnia praca, wieczorem ja z synem a ONA do szkoly.
Po krotkim okresie pojawily sie problemy (wczesniej tez byly, ale gdzie ich nie ma. Byl moment ze kolega z pracy pomagal JEJ szukac mieszkania aby mogla byc wolna)
Glowne problemy:
Moja praca, brak czulosci, brak wsparcia, brak rozmowy, chec zmiany mieszkania(na wyzszy standard).
Po jej naciskach zmienilismy mieszkanie co wiazalo sie sporymi rachunkami.
Na
Po 5 latach pobytu doszlismy do wniosku ze pora wracac. Wiec czynimy przygotowania.
Ja jeszcze wiecej pracuje i pomagam siostrze w budowie jej domu.
Zauwazam ze nastapila zmiana jej zachowania.
Staram sie rozmawiac , nic nie pomaga.
Znalazlem puste opakowanie z prezerwatyw w jej torebce.
SWIAT MI SIE ZAWALIL.
Glupie tlumaczenia ze chciala zobaczyc jak wygladaja(podobno bylem jej pierwszym).
Nie odpuscilem, wiem ze dla chcacego nic trudnego.
Wiec zdobylem wiele bolesnych informacji. Oto niektore z nich:
- kolega z pracy, zonaty,dwie corki.
-potrafila dzwonic do mnje p ktorej bede z pracy bo nie wie czy moze isc do hotelu czy nie
-potrafila zostawiac syna z moja siostra aby jechac spotkac sie znim.
-placila za hotele
- ja spalem a ONA obok szukala hotelu aby byc z nim
-"smsy" ktore brzmia jak "od zakochanej dziewczynki"
- dojezdzala do niego wiele kilometrow
-spotykali sie w moim aucie gdzie byl fotelik syna
-kupowala nowa bielizne
-ON lepiej caluje
I wiele wiele innych.......

Spotkalem sie z nim. Wyrazil skruche( rozumiem go bo "jak suka nie da pies nie wezmie)
Ale na koniec spotkania pkwiedzial : " szczerze ,to uwazaj na nia. Ona nie wie czego chce"
Poinformowalem jej strone ze odchodze od niej i z jakiego powodu.

Moj stan psychiczny na tamten moment trudno opisac , trudno sobie wyobrazic. Poprostu niesamowity BOL .
Doszlo do mnnie ze kazdy dzien ciezkiej pracy poszedl na marne. Nie przespane noce z bolu rak. Zostalem wykorzystany i zdradzony. Moj syn tez.

Po jakims czasie troche ochlonolem.
Zdalem sobie sprawe ze, nie jestem idealem. Ze sporo mojej winy. TAK obwinialem siebie.
Zaczela mnie blagac o przebaczenie. Mnie i moja rodzine. Przepraszala.
Poddalem sie..."ok , sprobujemy. Ale nie bedzie latwo"
Na poczatku klotnie. Codziennie. Pozniej czestotliwosc spadala. Ale dslej pozostala nie ufnosc.
Wrocilismy do Polski.
Stwierdzilem nowe srodowisko, wsparcie JEJ rodziny bedzie (jej)lepiej.
Ja szukam pracy i ona tez. Marnie nam to idzie.
Kupujemy projekt domu. Dzialke mamy od moich rodzicow.
Szukam firmy budowlanej irp. Przygotowuje wszytko do rozpoczecia budowy.
Nagle mam oferte pracy za granica .
Po rozmowach z zona decyduje sie.
Praca pare tygodni za granica pozniej dwa tygodnie w polsce.
Mysle ze to jest dobre rozwiazanie.
Praca za granica przebiega bezproblemowo, codziennie dzwonie do NIEJ i syna. Daje odczuc swoje zainteresowanie. Ona w miedxy czasie znalazla prace w firmie.
Narzeka na ogrom obowiazkow.
Mowie " na tyle dobrze zarabiam ze mozesz szukac dalej , ale wiesz ze ciezko jest"

W pewnym momencie proponuje jej przyjazd do mnje na weekend. Godzi sie z usmiechem na twarzy.
Czekam na nia........

Nie przyjechala.......


Co sie nowego dowiedzialem:
- "NIE MOGE TEGO KONTROLOWAC"
-zamiast byc ze mna , byla z nim w gorach
-kolega z pracy zonaty z jednym dzieckiem
-twierdzi ze "to historia jak z serialu" ON jest nie uleczalnie chory i ona postanawia mu pomoc (podobno w M jak milosc byls taka historia)

Szybko wrocilem do kraju......
Bylem juz czesciowo spakowany( mieszkalem u jej rodzicow)
Przy pierwszym spotkaniu uslyszalem od niej " Mam pomysl. Znajdz sobie kogos na sile, ja tez sprobuje z kim innym. Pozniej zobaczymy"
" Ja chce zyc chwila"
Probowalem jeszcze trzy tygodnie walczyc o nia . Proponowalem psychologa(sam chodzilem). Poradnie malzenska.
Ona stanowcze NIE. " Nie jestesmyjuz razem. Nie bede zyc w trojkacie. Wybieram jego"

A na koniec jeszcze jeden cios. Przez wszytkie lata pieniadze ktore zarobilem slalem do jej ojca aby wplacal na konto.
Brakowalo "rocznej polskiej pensji"

Co jej rodzice na to?......tesciowa mi drzwi trzymala jak wynosilem swoje rzeczy. Dla nich nie bylem wystarczajaco dobry dla jej corki. Zawsze to czulem.

Tak to jest ....chcesz komus zapewnic byt. Wyprowasz sobie zyly
A w jednym momencie tracisz wszystko. Sens zycia ostatnich swoich lat.

Minelo juz pare miesiecy. Ale bol pozostal ten sam.





Komentarze
Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >>
Romanos dnia czerwiec 29 2020 21:30:15
Tylko pamietaj, ze jak Ci sie zachce kiedys trzeciego slubu to chodzby kobieta "najwspanialsza i najbardziej kochajaca" byla - podpisuj intercyze.
Dla ochrony interesow swoich i swoich dzieci.
A tymczasem...
Tymczasem zapewniam, ze bol kiedys minie, a swiat znow wyda sie piekniejszy. Tylko nie zasklepiaj sie w cierpieniu.

poczciwy dnia czerwiec 29 2020 21:31:03
Twoja żona okazała się niedojrzałą siksą, dla której cieczka jest priorytetem;
Dziwię się tylko jednemu;
Dlaczego po pierwszym numerze ot tak brnąłeś dalej w budowę domu zamiast dać sobie czas?
Chciałeś być rycerzem na białym koniu a okazałeś tylko swoją słabość;
Tym samym w jej oczach byłeś zwyczajnym frajerem;
Wybaczyłeś na wyrost w imię czego? Na jakiej podstawie?
Też masz swoje za uszami co oczywiście nie daje jej przyzwolenia na rozchylanie nóg;
Warto jednak również w późniejszym czasie przyjrzeć się bliżej i sobie;
Nie zawracaj sobie więcej nią głowy. Puść wolno. Wyciągnij wnioski i ciesz się, że uwolniłeś się od niedojrzałej siksy z sianem w głowie.

Antek84 dnia czerwiec 29 2020 22:04:31
Chce miec dach nad glowa dla dzieci. Aby kazde mialo swoj pokoj. Swoj kawalek ziemi na tym swiecie.
Zagryzlem zeby dla rodziny. Staralem sie wybaczyc. To jak to opisalem to "tylko w skrocie"
Na dwa miesiace przed wszystkim slyszalem od NIEJ ze chce drugie dziecko, ze rozumie moj wyjazd bo robie to dla rodziny.

Romanos dnia czerwiec 29 2020 23:27:55
Slyszales to co chciales slyszec i widziales to co chciales widziec... Niestety.
No calkiem niezle wyszlo jej zrobienie z Ciebie "czarnego konia na bialym rycerzu".
Teraz bedziesz "ten zly", bo smiales zrezygnowac z roli jaka Ci wyznaczono i jaka do tej pory (wytlumacz nam dlaczego?) z radoscia grales.
Moze juz czas zaczac zyc na wlasne konro (no i dzieci rzecz jasna)?
Daj jej wolnosc i nie martw sie, ze bedzie jej ciezko. ZobacYsz jak szybko znajdzie sie cale stado "pocieszycieli", a moze i kolwjni po Tobie "biali rycerze".

Antek84 dnia czerwiec 30 2020 00:02:50
Tak, jestem wykorzystany....
Torebki po 2k pln.p, 50 par butow, Studia za granica, auto jakie chciala.....bylem zbyt dobry.
Chcialem jej wynagrodzic to ze mnie nie ma w domu.
Mam nagrode .
Uslyszalem tylko "byles ch***m i jestes chu**m"( dlatego ze prawdy nie ukrywam przed nikim, siebie tez nie wybielam)
Role ktora gralem mozna opisac jednym slowem "odpowiedzialnosc"

Romanos dnia czerwiec 30 2020 08:29:07
Antek,
Nie rob z siebie ofiary, bo nia nie jestes.
Nie rob z siebie winnego, bo tym bardziej nim nie jestes. Zdrada ro decyzja osoby, ktora zdradzila i tylko jej. Ty mozesz byc oczywiscie wspolodpowiedzialny za Wasze kryzysy, ale nie za zdrade.
To "bialorycerstwo", ktore praktykowales na dobre Ci ka tak po prawfzie zadnemu facetowi) nie wyszlo.
"Bialorycerstwo" nie jest dla mezczyzn, ono sluzy kobietom. Nie, przepraszam. Nie kobietom, a "ksienszniczkom".
A teraz konkrety...
Masz dowody jej zdrady? Jesli tak to w te pwdy do prawnika. Odcinasz "ksienszniczke" od kasy i ani zlotowki w cokolwiek co stanowi Wasz wspolny majatek. Nawet jesli budowany dom mialby sie od tego zawalic - niech sie wali. Jesli (o ile dobrze pamietam) dzialka byla Wam podarowana przez Twoich rodzicow - niech cofna darowizne. Teraz wazny jest Twoj interes i interes dzieci. O (jeszcze?) zone sie nie troskaj. "Ksienszniczka" ma talent i doswiadczenie w "kreceniu tylkiem" wiec z glodu nie zdechnie tylko szybko znajdzie sobie kolejnego "bialego rycerza".

Antek84 dnia czerwiec 30 2020 09:09:07
Romanos
ONA twierdzi ze to JA robie z siebie ofiare.
Dla mnie jest jasne ze nie jest niedojrzala. Odkad pamietam chciala sie usamodzielnic, z daleka od rodzicow. Teraz podrzuca syna do swoich rodzicow(jedyny wnuk to oczko w glowie) i ma duzo czasu wolnego na swoje zabawy.
Jak wyrzucila mnie ze swojego zycia wyjechalem za granice pracowac.
W tym czasie wyprowadzila sie od rodzicow, prace rzucila i wynajela mieszkanie. Nie wiem gdzie mieszka. Syna dostaje na parkingu i tam go oddaje.

Sama zlozyla pozew o rozwod ( bez orzekania o winie. Powod rozstania " wyjazd do pracy aby zarobic na budowe domu)
Rozwod jest juz w toku. Moj prawnik sie tym zajmuje. Ale ja opisalem cala prawde. Nie mam sie czego wstydzic. Nie boli mnie to ze odeszla, boli to ze raz juz blagala a dokladnie po roku zrobila to drugi raz. Jak to powiedziala " ja potrzebuje czulosci nonstop"
Napewno znajdzie sobie kolejnego pocieszyciela. Tylko jak narazie sa to faceci zonaci ktorzy wykorzystuja jej slabosc. Stracilem tylko 8 lat zycia. Moje dzieci cierpia przez to.
Sprawa budowy domu jest zakonczona. Czekam na rozwod

PS: "krecenie tylkiem"......dobrze jej wychodzi. Lubi jak faceci ja adoruja bo sama jest niepewna siebie. Przyznala mi sie nawet do tego ze poszla ze swoim szefem do klubu ze striptizem.....
Wiele znioslem juz w swoim zyciu. Kolejna lekcja. Jak podniose sie do konca z tego szamba musze znalesc nowy cel w zyciu , bo jak narazie stoje w miejscu.

aster dnia czerwiec 30 2020 09:20:03
Masz świadomość, co wydarzyło się w Twoim życiu i żadne Twoje winy nie są równoważne do tego co ona zrobiła.
Teraz to Ty pomyśl o sobie, bo poharatany jesteś cały przez tą długotrwałą sytuację; tyle, że w rolę ofiary to się nie wpędzaj bo to na krótką chwilę może tylko pomóc jak się tak trochę poużalasz nad sobą.
Zacznij coś działać, planuj sobie życie, żeby wyciągać się powoli z tego bagna.
Może na teraz jakiś sport czy co...

poczciwy dnia czerwiec 30 2020 09:37:26
Rozumiem, że chcesz orzeczenia jej winy?
Napewno znajdzie sobie kolejnego pocieszyciela. Tylko jak narazie sa to faceci zonaci ktorzy wykorzystuja jej slabosc.

Tylko, że to Ciebie nie powinno kompletnie interesować.
To jej wybory. Ty martw się o siebie i o to aby Twoje były właściwe.

Antek84 dnia czerwiec 30 2020 10:00:11
Poczciwy
Nie dam sobie pluć w twarz.
Rozwód jest bez orzekania o winie. Nic mi to nie da prócz satysfakcji. A nie warta jest wydawania pieniędzy na to.
Satysfakcję już mam. Mam nagrane nasze rozmowy które odbyły się na samym początku tego bagna.
Nagrywałem bo nauczyłem się przy pierwszym wyskoku że trzeba mieć "dowody". Tylko jej przyszły szwagier to usyszal. Bo jeszcze on chciał jakoś rozmawiać. Jego reakcja to szok,niedowierzanie . Zresztą jak każdego w moim otoczeniu.
Mi w tym wszystkim szkoda dzieci. Mało kto z was może wyobrazić sobie co czuje. Wsiadam w auto jadę po jedno dziecko, później po drugie. I jadę do rodziców. Dzieci się uwielbiaj. Tęsknią za sobą. Chciałem dla nich dom. Chciałem mieć spokojne życie. Nie udało się. Oprócz tego że ja mam zniszczone życie to moje dzieci też cierpią.
" Żoną" sie nie przejmuje. Nie pisze, nie dzwonię. Na żywo nawet nie ma " cześć". Jest dla mnie obca.
Sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie.

Dokonałem złego wyboru, poprostu.

Wnioski:
-pewna jest tylko śmierć
-ufac samemu sobie
-dbac o siebie

usunąłem dubel; poczciwy


Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada z rehabilitan...
Anonse erotyczne
zdradziła, nie wyjaś...
Moja historia-pomóżc...
Zdrada emocjonalna z ex
"Nie moge tego kontr...
Flashbacki
Zona pod przykrywką
Świat mi sie zawalił
Zdradzony po 20latach
Odeszłam po raz drug...
Zdrada psychiczna
Nie daje rady - c.d.
Co robić?
17 lat razem i 3 lat...
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
Zdrada zony
Czy zdradza?
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Rehabilitacja Andrychów
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info