Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 59
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,553
Najnowszy Użytkownik: Baynei
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Co robić?
Znamy się lata, służbowo. Trzy lata temu każde z nas skończyło poważny zwiazek, spotykaliśmy się z kimś w międzyczasie, ale któregoś dnia on zaczął, jak to mówi, "drapać". Nie byłam przekonana do tego, zastanawialam się. Bo młodszy, bo laluś, bo słyszałam że lubi kobiety. Na pierwszej randce powiedzialam mu o swoich wątpliwościach i że nie interesuje mnie relacja koleżeńska z sensem, że szukam czegoś poważnego, że życie doświadczyło mnie zdradą. Odpowiedział wówczas, że dokładnie jest tak samo z nim.
Przez pierwsze kilka miesięcy było super. Jedyne co, to w tle był mój wiek. Jestem starsza zaledwie 5 lat, ale on związany był zawsze z młodszymi o około 8 lat. Po czasie to przestał być problem, ale pojawiły się inne. Zachorowała jego mama. Bardzo poważnie. Wszystkie weekendy jeździliśmy do Warszawy do szpitala. Cake życie zaczęło się wokół tego kręcić. Nie narzekałam. Bardzo lubiłam jego mamę. I ona mnie. W międzyczasie czułam, że coś jest inaczej. Za dużo pisał z "przyjaciółkami", byłymi. "Nie palę mostów" mówił i zarzekał że to tylko pogaduchy i zależy mu tylko na mnie. Tyle że nagle przestałam być ta najpiękniejsza, cudowna i wyjątkowa. Zaczął widzieć wady. Pierdoly typu że nie jeżdżę tak dobrze jak on autem. W moje urodziny, kiedy nie rozstawał się od pewnego czasu z telefonem, gdy zasnął, przeczytałam korespondencję. A w zasadzie cześć, z ostatnią kobieta z którą przede mną się spotykał. Ona ewidentnie go kokietowała, wysyłała wspomnienia z wspólnych chwil i fotki z wanny. On cały happy i flirtował, a w jego tekstach byłam.... Koleżanką. Znalazłam też korespondencję z inną kobietą, gdzie robiła mu wyrzuty z powodu zdjęć ze mną na fb, typu "A mówiłeś że Ci się podobam a ty z nią jesteś". Zrobiłam awanturę. Obiecał że to tylko pozory, że zabawa i kocha mnie. Dałam szansę, bo go kocham. Zrobił się czuły i znowu taki jak na początku, ale po czasie wady moje znowu zaczął widzieć, a po wypiciu mówił że chyba chce być sam. Potem, na trzeźwo, że jestem idealna dla niego i bardzo mu na mnie zależy. Dwa tygodnie temu znowu intuicja moja zaczęła mi podpowiadać, że coś jest nie tak. Nie pomyliłam się. Zajrzałam wczoraj do jego telefonu, a tam... Piszę do innej przyjaciółki "Jesteś piękna, tylko serce masz zajete", "Szukam miłości i na nią czekam", "Z Ewą tak naprawdę nie jestem", "" Wiem że nie na mnie czekasz ". To było, kiedy miło razem spędzaliśmy cały weekend i on w tym czasie pisał po południu, a wieczorem zapewniał że kocha. Ta kobieta go kokietuje ale trzyma na dystans. Czyli może być skuteczna. Nie rozmawiałam z nim o tym, wtedy przyznałam się do gezebania w telefonie i obiecałam że tego nie zrobię więcej. Tak, zrobiłam i wstyd mi, ale nie dlatego czuję się podle, bardziej z powodu tego, co przecxytalam...
Co robić?
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Ewamail dnia lipiec 12 2020 21:10:26
Zapomniałam dodać, że jego mama zmarła ponad miesiąc temu. Bardzo to przeżywa, więc odłożyłam naciski i rozmowy aż trochę minie czasu. Ale nie chce w nieskończoność czekać na rozmowę. Z drugiej strony nie wiem jak ja zacząć. Nie chcę wyjść na desoerstke, na zazdrosną idiotke.

cziken dnia lipiec 12 2020 21:18:26
Napiszę krótko - uciekaj póki możesz, póki się nie zaangażowałaś przez lata i możesz jeszcze z tego wyjść bez większego uszczerbku. Byłaś zdradzona, na pewno to odczułaś i na pewno wiesz, co należy teraz zrobić, tylko co Cię blokuje?

poczciwy dnia lipiec 12 2020 21:29:09
Człowiek pijany prawdę powie.

Yorik dnia lipiec 13 2020 01:07:36
Już jesteś w pozycji żebraka, już za nim latasz jak smarkula. Już prowadza cię na smyczy.
Co robić ?
To samo co on. Szukaj dalej lub zaakceptuj otwarty związek, jeśli ci pasuje.. Ktoś kto się ciebie przed innymi wypiera, napewno z tobą nie jest i nie będzie na 100%. Będziesz wygodna póki lepszej nie znajdzie. Dajesz się łatwo manipulować egoiście i tego nie widzisz. Ustawia cię do rywalizacji z innymi samicami a ty w to instynktownie wchodzisz i karmisz tym jego egoistyczne Ego.
I wbij sobie do głowy. To nie ty jego tracisz, tylko on Ciebie.
Jesteś pewna że to on pierwszy był zdradzany?
Mam wrażenie że wciąż idziesz tym samym schematem a potem płaczesz. Otrząśnij się, bo to właśnie ten moment, który przegapiasz a wszystko jest proste jak drut..

Komentarz doklejony:
Jakie naciski, jakie rozmowy ?
Jeśli wejdziesz w wymuszanie , kontrolę i naprawianie to przegrałaś.
Albo go akceptujesz jakim jest albo nie.
Nie jesteś po iluś tam latach małżeństwa z dziećmi. Myśl tylko o tym, że opatrzność nad tobą czuwa.

Romanos dnia lipiec 13 2020 12:43:48
Wszystko wszystkim, ale zastanow sie nad jednym...
Mowi Ci, ze cale to jego pisanie to tylko "pozory i zabawa".
No dobrze. Nawet JESLI jest tak jak pisze to oznacza, ze UWIELBIA ZYC W ZAKLAMANIU I POZORACH.
Jego zycie i jego sprawa, ale czy Tobie odpowiada zycie z jego "pozorami i zabawa"?
I powiem Tobie jeszcze, ze doskonale wiem, ze facet moze przyjaznic sie z kobieta tylko, ze to co robi Twoj partner, nie jest budowaniem relacji przyjacielskiej (a jesli juz to co najwyzej "przyjazni lozkowej"smiley.

aster dnia lipiec 13 2020 13:37:15
odłożyłam naciski i rozmowy aż trochę minie czasu. Ale nie chce w nieskończoność czekać na rozmowę.

A o czym Ty chcesz z nim rozmawiać,
żeby przestał robić to co robi?
O siebie zadbaj bo o Twoje życie tu chodzi, Ty pracujesz na swoją przyszłość.

Bakus dnia lipiec 13 2020 14:43:35
Bardzo to przeżywa
widocznie większe ukojenie dają mu inne kobiety niż Ty. Pytasz nas co zrobić? Może czas najwyższy dorosnąć i wziąć życie we własne ręce. Z tego co piszesz na pierwszej randce zdradziłaś mu hasło "sezamie otwórz się", na co on po prostu skorzystał z okazji.
Tak sobie wyobrażasz związki? Że tobie mówi że jesteś piękna i najważniejszą kobietą w życiu, a przed innymi już się nie pochwali swoim szczęściem??
Aby na pewno jesteś z nim z miłości? (przynajmniej tej w podstawowej definicji) Czy może pieścisz ego że masz o 5lat młodszego partnera, który "mógłby mieć każdą" ale jest z tobą? I problem pojawia się że jednak on ma każdą i Ciebie w tym samym momencie, a przynajmniej tak to wygląda z twojego opisu. smiley
Jeśli masz problemy z określeniem swoich potrzeb i wyegzekwowania podstawowych granic w związku może rozważ jakąś terapie nawet z podstaw asertywności bo widocznie braki jakieś masz.
jego mama zmarła ponad miesiąc temu. Bardzo to przeżywa, więc odłożyłam naciski i rozmowy aż trochę minie czasu

Zajrzałam wczoraj do jego telefonu, a tam... Piszę do innej przyjaciółki
"Jesteś piękna, tylko serce masz zajete", "Szukam miłości i na nią czekam", "Z Ewą tak naprawdę nie jestem", "" Wiem że nie na mnie czekasz "


Jednym jest przeżywać śmierć rodzica, mieć doła, depresje, zaniedbać związek. Czym innego pisanie do przyjaciółki takie słowa, albo nigdy mu na tobie nie zależało albo jest seksoholikiem. Tylko o ile Ty na nim wymusisz leczenie to może odbębnić terapie byś mu dała spokój i tyle. Skoro nie macie zobowiązań kredytów, dzieci i innych to ja bym wiał.

obserwator dnia lipiec 13 2020 16:54:22
Kobieto zacznij się szanować bo jak sama tego nie zrobisz to nikt inny.. On tym bardziej tego nie zrobi. Matka mu zmarła świeżo a on ma w głowie flirtowanie z dupami na telefoniku? Dlaczego ty się boisz z nim szczerze rozmawiać tylko nie tak że on ci powie co ty chcesz usłyszeć tylko by zaczął wreszcie mówić prawdę w końcu jak to z nim jest. Jest z tobą dla samego bycia, wygody, przyzwyczajenia jak do ciepłych kapci. Mówił jedno a robi coś odwrotnego i ty to kupujesz bo wpadłaś po uszy mimo że na początku miałaś obiekcje i opory co do tej waszej relacji. Ktos tam wyżej napisał dobrze ze pijany prawdę ci powie,a na trzeźwo to ludzie dobrze grają. Sama odpowiedź sobie na pytanie po co on tak naprawdę z tobą jest. Mieszkacie razem? dajesz mu swoją brykę, trzepie cie na kasę? Tak tylko pisze domniemaniami mimo wszystko ludzie potrafią być i tacy że czepia się jak rzep i sobie korzystają póki mogą a jakby co to sobie mogą przecież iść. Ile razy on cie o czymś zapewniał a potem czytałaś sobie te różne kwiatki w jego telefonie i ile razy to jeszcze będzie musiało nastąpić byś wreszcie pojęła ze związek z nim nie ma większego sensu? Widziałaś to a nie dociera to do ciebie co widziałaś albo próbujesz się oszukiwać. Rozumiem to bo masz klapy na oczach... On niby zaczyna dostrzegać w tobie wady, a sam niby taki jest fajny i bez nich? Widocznie jemu te klapy spadły z oczu o wiele szybciej albo najwidoczniej wali cie w rogi. Poczytaj sobie tu te historie różne i zauważysz pewien schemat powtarzający się ciągle. Właśnie z tym dostrzeganiem wad.Nie mówię że tak zaraz musi być bo stwierdzenie tam że ty źle jeździsz to taka bzdura która nie ma co się przejmować. No chyba że jest tego coraz więcej jak słychać od niego odnośnie wyglądu, ubioru, bycia fajnym, gotowania itd.

Sama odpowiedź sobie na pytanie jaki ten związek ma przyszłość i czy to jest dobry moment by jednak się ulotnić tak jak pisali inni póki nie jest za późno. Starsza jesteś i to ty powinnaś mieć więcej trzeźwego spojrzenia na sprawę,a ty się boisz i pytasz nas jak masz poprowadzić rozmowę z nim bo on ma nad tobą przewagę psychologiczna, wszedł ci na głowę i do głowy, no i miesza pod swój interes.

Ewamail dnia lipiec 13 2020 19:44:22
Wszyscy piszecie w zasadzie to samo. I ja wiem, że macie rację. Klapki na oczach to coś, co mnie ograniczyło w myśleniu. Co ze mną nie tak? Przez ileś miesięcy było zajefajnie. I wydawało się, że dwoje ludzi pokiereszowanych rozstaniem z kimś innym potrafi uszanować nową szansę. W to uwierzyli nasi bliscy, bo podobno ogień był między nami taki ze hej. Tyle że to po prostu facet który nie lubi stałości i kręci go coś, co nazywać można zwyczajnym ku..... stwem. A przede wszystkim nieuczciwy. Bo prędzej uszanować można gościa który mówi że jestem zaje.... kobieta i chce się przespać, bo go tak pociągam. Chamskie ale bardziej szczere niż relacja pozornie oparta na uczciwości, a de facto nieuczciwa do granic możliwości.
Dziś przeczytałam wszystkie komentarze dwa razy. Muszę się z nim spotkać by mu powiedzieć to, co powiedzieć należy. Dam radę. Bo nie ma innego wyjścia. Macie rację, jestem głupia, że dałam się tak potraktować.

obserwator dnia lipiec 14 2020 03:30:00
Oj nie zaraz tam że głupia, każdy z nas kiedyś mógł tam być w takiej sytuacji. Ten stan odbiera zdolność człowiekowi trzeźwego postrzegania pewnych spraw jak byśmy nie chcieli tego do siebie dopuścić. Ja też kiedyś latałem za taką jedną, słodka niby jak pieprzony cukierek, wmawiała i wmawiała mi różne rzeczy mimo że moja podświadomość podpowiadała z czasem mi co innego co było prawdą. Ale to dopiero ostatecznie mnie utwierdziło jak te klapy spadły z oczu i zacząłem patrzeć na daną osobę taką jaką jest. Dostrzegać te jej wady no i jaka jest ogólnie i po prostu zerwać kontakt bo niektórzy ludzie się już po prostu nie zmienią. Będą próbować ci tylko wciskać lepsze historyjki. Pytanie tylko na ile pozwolimy sobie czy na jak długo danej osobie by mogła nas w jakiś sposób mamić czy manipulować nami. Słowa słowami ale to czyny są jednak ważniejsze.. Bo gadanie mniej kosztuje ale też mogą uzyskać tym nieźle efekty. Sama pisałaś w historii swojej ile razy to miałaś okazję poczytać sobie w jego telefonie te różne tam konwersacje to jest tak jak w tych historiach ze zdradzaczami że oni wynajdą na biegu przeróżne tłumaczenia dla swoich połówek, partnerów dla swoich tam działań na których zostały nakryte. Dopóki nie ma sztywnych dowodów takie osoby będą ci w stanie próbować wmawiać praktycznie wszystko jak nie zostaną przyparte do muru. Poczytałaś sobie jakąś część jedynie, a co by było gdybyś poczytała sobie całość, nie mówiąc mu zaraz o tym?

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Nie wiem już co robić
Recydywa, co robić dalej...
Nie wiem co robić
co robić dalej?
nie wiem co robić pomocy
Tata zdradza mamę- co robić?!
I co robić?
co robić?
Dziwna relacja, co robić, co sądzicie?
Nie wiem co mam robić
Nie wiem co robić
Co robić...
Co robić?
Co robić..
Co robić dalej, jak żyć.
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Proszę o opinię
Dowiedziałem sie o z...
Niby nowy rozdział, ...
To nieprawdopodobne
Nie radze sobie ...s...
Prawie 4 lata po zdr...
Kolejny uszczęśliwio...
Zazdrosc
dlaczego
Złe decyzje
"Nie moge tego kontr...
Jak nie rozpamiętywa...
Dylemat moralny.
Zdrada emocjonalna
zdradziła, nie wyjaś...
Gdy zaczyna pojawiać...
Zdrada z rehabilitan...
Potrzebuje porozmawi...
głupia ja
Zdradzony po 20latach
Udręka na trzy serca...
Podzial majatku
Zdrada po 7 latach m...
Czy to tylko flirt
Czy można szczęśliwi...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Rehabilitacja Andrychów
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info