Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 68
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,603
Najnowszy Użytkownik: Kasia169
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Złe decyzje
Zdradzona przez mężaCześć!
Jestem tu nowa, więc proszę o zrozumienie. Czytam historie i wnioskuję, że każda jest niby inna a jednocześnie tak podobna do siebie. Jestem tutaj bo wiem, że źle postępuję i szukam wskazówek.
Jestem mężatką, 22 lata po ślubie. 20 lat szczęśliwego pięknego małżeństwa 2 cudownych dzieci, dom i 2 lata życia w piekle, kryzysie bez końca i pytanie czy moje małżeństwo to fikcja czy szansa na odbudowanie więzi.
Zdrada męża odkryta przypadkowo,nagłe znikanie wieczorem, telefon zajęty nawet przez godzinę. Zaczęłam się niepokoić, kiedy go nakryłam rozłączył się, wyrwałam telefon, zadzwoniłam pod ten nr. Odezwała się kobieta.... to co czułam, pamiętam do dziś, płakałam głośno płakałam i biłam go w pierś z pytaniem dlaczego. Przyznał się, że to nowa koleżanka z pracy, że nic ich nie łączy, że to tylko rozmowy. Zrobiłam się nieufna, zaczęłam go kontrolować A on wypierał się wszystkiego. Zaufałam i znowu coś , znalazłam drugi telefon, po awanturze dał nr pin. Czytałam ich wylewne smsy i obiecałam że nie wybaczę, ale wybaczylam, puściłam go nawet na weekend z kolegami bo wierzyłam że to za nami. Wrócił z weekendu szczęśliwy mi mówił jak kocha,kilka dni później kolejny telefon z nowym numerem, pi długiej rozmowie wyznał, że zdradził, że ten weekend spędził z nią i jej rodziną, że żałuje i chce iść na terapię. Poszliśmy, tylko dwie sesje bo na drugiej przyznał że nie zerwał kontaktu i Pani psycholog nam podziękowała. Znów moja próba odzyskania go. Wspólny wyjazd na wakacje z mojej inicjatywy, bez dzieci, było cudownie jak nigdy. Obiecał, że zakończy romans, ale jak tylko wrócił do pracy romans wrócił. Zażądałam rozwodu, prosił, błagał, obiecał zmienić pracę. W między czasie rodzina i dzieci się o tym dowiedziały, mnóstwo agresji, alkoholu, przemocy. Z porządnej rodziny do patologii. Nic nie pomogło. Mimo, że rzucił pracę nadal miał z nią kontakt. Kolejne tygodnie i miesiące w rozterce co robić. Nie mogłam spać spokojnie, robiłam awantury o to, że wieczorami znikał z telefonem. Przestał dbać o nas. Kolejny raz postanowiłam, że się rozwodzę, rodzina mnie wspierała, odpuściłem kontrolę, przestałam wpadać w panikę, zaczęłam dbać o siebie, zajęłam się pracą, dziećmi, remontem wyjechałam na kilka dni. On nie robi nic, zajął się tylko pracą i żyje w jakimś takim obłędzie amoku, letargu, zaczął pić. Niby obiecuję poprawę, bo nie chce nas zostawić, bo kocha itp, ale to trwa tylko chwilę i znów pretensje i jego wyrzuty że coś się wypaliło Jeszcze nie złożyłam pozwu, ale on o tym nie wie. W głębi serca kocham go jeszcze i mam nadzieję, że on zdąży się zmienić na tyle bym mogła znowu mu zaufać. Szkoda mi tych lat, nie chcę dzielić domu, majątku, to takie trudne. Na razie wiem, że tamta kobieta nie odpuszcza a on nie do końca chce zerwać kontakt twierdząc że jednak coś ich łączyło.
Czy mamy szansę być jeszcze szczęśliwi, czy zacznie mnie szanować, kochać jak kiedyś? Czy dojdzie do niego w końcu co robi i jak rani najbliższych czy nie powinnam się łudzić?
Pozdrawiam
Komentarze
Strona 14 z 14 << < 11 12 13 14
aster dnia październik 08 2020 14:23:51
to już jak nękanie psychiczne.

sama się nękasz
Poradźcie coś bo już nie mam siły

wyłącz emocje włącz rozum

poczciwy dnia październik 08 2020 14:43:34
Poradźcie coś bo już nie mam siły, to już jak nękanie psychiczne.

A w jakim celu? Po co? Przecież przez 14 stron nie robiliśmy nic innego? I jaki tego efekt? Chyba nie jesteśmy w stanie Ci pomóc, bo Ty nie oczekujesz pomocy wcale, Ty oczekujesz czegoś czego nikt o zdrowych zmysłach Ci tutaj nie da.

Majami dnia październik 08 2020 15:18:52
Macie rację, jestem odpowiedzialna za swoje postepowanie, cierpienie i wcale nie liczę by ktoś tutaj głaskał mnie po głowie.

obserwator dnia październik 08 2020 18:56:54
Ale sama powiedz ile jeszcze czasu chcesz tak cierpieć czy tam być w takim stanie bo Ty wiesz, że on raczej się nie zmieni. Bo może mu tak wygodnie jest manipulować tobą, a może i tamtą kobietą gdzie udawał takiego bidulka schorowanego no i przyjechała umartwiona.

Chodzi Ci po głowie co by wreszcie się uwolnić od niego i niech sobie robi co tam chce byle dał Ci wreszcie spokoj, jednocześnie mając nadzieję z drugiej strony że on się opamietał lub że szło niby w stronę normalizacji jakiejś no i potem znów dostałaś obuchem jak dowiedziałaś się o tym. On może tak sobie ustawił ten film że ty w domu do obowiązków i latania przy nim, a tamta bardziej do zabawy, odskoczni co by nie miał za nudno na stare lata. Ciebie jeszcze nieraz by urabiał i zapewniał o czymś aż znowu znajdziesz jakieś teksty pisane czy coś w ten deseń. Bałaś się o jego zdrowie że mógł to być jego ostatni lot do szpitala ale to tak nie jest zazwyczaj. Problemy zdrowotne, cholesterol za duży, wódy czy wrażeń jakie mu dostarczacie na przemian ty z tą kobietą? Bo ona to chyba też musi być trochę taka naiwna i łatwiej sterowalna dla niego? Czy raczej tracało od niej desperacja desperacją kobiety spragnionej wielkiej miłości?

Nie można tłamsić w sobie takich spraw i rozmawiać o tym głośno nawet jeśli komuś się to nie spodoba. Wyrazić to w jakim jesteś stanie no i że masz tego powoli dość, nawet jakby znów miał skamleć i odgrywać te swoje oskarowe rolę. Miał zawał niech się weźmie za siebie, pilnuje się i przestanie zajmować głupotami na stare lata. Ty nie musisz odgrywać ciemiężnicy i usługiwać mu do grobowej deski.

Komentarz doklejony:
Zresztą co na to twoja córka np. rozumiem ona ma swoje życie i zaraz się hajta. No pójdzie w swoją stronę mimo wszystko jakąś opinie, zdanie może wyrazić w tym temacie w końcu rodzina.
Dorośli ludzie... nie korciło cie nigdy by spotkać się z tą kobietą np i porozmawiać wreszcie jak to właściwie jest bo sama już się gubisz w tym wszystkim powoli w co gra twój mąż. Nawet jeśli by kłamała czy miała się wypierać. To przynajmniej wyjaśnić jej to wszystko co obserwujesz, jak dziwnie zachowuje się twój mąż. I że dość masz tej błazenady z jego i jej strony. No chyba że tak jak pisałem bidulka jest mamiona tak jak i ty,a on jak ten Jasiu się bawi może myślał że druga młodość się mu załączyła, a tu problemy z pikawą na horyzoncie.

Majami dnia październik 08 2020 21:31:23
Obserwator próbowałam z nią rozmawiać, pisałam smsy. Ona pisała że nigdy z nim Nie będzie, że on kłamie itp po czym za chwilę dni w wracała. Córka nawet się z nią spotkała o czym nie wiedziałam, obiecała że się wycofa, jednak za chwilę uderzyła że zdwojoną siłą. Wiesz jak to wygląda? Jakby próbowała walczyć ze mną, która zwycięży. Bez sensu to wszystko. Ja walczyłam o inne priorytety, o rodzinę nie myśląc o sobie. Ona tylko o tym jak przeciągnąć go na swoją stronę. I masz rację on ciągnie dwie naiwne sroki za ogon.corka na jedno zdanie na jego temat, żebym coś z tym zrobiła A jemu kazała się wyprowadzić z domu. Zrozumcie perspektywa ślubu corki i rozwodu? Jaka to dla niej radość. Chciałabym uchylić dzieciom nieba, stąd mje dylematy i rozterki. Rozwód niesie za sobą koszty, nerwy. To nie ten moment nie ten czas, to córka ma być szczęśliwa.

poczciwy dnia październik 08 2020 21:57:15
Zrozumcie perspektywa ślubu corki i rozwodu? Jaka to dla niej radość. Chciałabym uchylić dzieciom nieba, stąd mje dylematy i rozterki. Rozwód niesie za sobą koszty, nerwy. To nie ten moment nie ten czas, to córka ma być szczęśliwa.

Jutro ślub córki, pojutrze pogrzeb babci a za miesiąc narodziny wnuka.
Dopóki nie zaczniesz sama ze sobą być szczera do tego szukała wymówek dopóty będziesz się kręcić wkoło i podgryzać własny ogon.
Nigdy nie ma dobrego momentu na odarcie ze złudzeń i konfrontację z niewygodną prawdą.
Dla Ciebie już nie ma ratunku; dlatego, że sama pomocy nie chcesz podnieść z ziemi; nie masz ochoty włożyć odrobiny wysiłku żeby zawalczyć o siebie, oczekujesz czarodzieja a takowego tutaj i niestety nigdzie indziej nie ma.
Tutaj wszystko już zostało napisane, co z tego wyniosłaś? NIC. Co z tego masz zamiar wynieść? NIC. Za jakiś czas znów tu wrócisz i będziesz jęczeć, że potrzebujesz pomocy. Powtórzę się, tak Ty jej potrzebujesz, ale jej nie chcesz!

obserwator dnia październik 08 2020 23:08:15
Skoro mąż tak się zachowuje i końca nie widać to bez sensu tkwić w czymś takim razem. Córka ślub weźmie, i będzie szczęśliwa widząc, wiedząc że ty się nie męczysz z tym wszystkim po swojej stronie. To nie ty masz za nim biegać jak za małym chłopcem bo to jest dojrzały mężczyzna i to nie jest tak że on nie ma niemocy w podjęciu decyzji co by miało być dla niego ważniejsze w życiu. Wiele kobiet już dawno rzuciłoby to wszystko w cholerę właśnie by odzyskać siebie no bo co masz zwariować przez niego? Chciałaś tak i tak, on coś tam mówił, zapewniał, dalej babranie się w tym wszystkim. To musi ci w końcu dojrzeć w głowie w stylu pt. Sorry ale ja wychodzę, za dużo minęło czasu, za dużo próbowania z różnym skutkiem no ale ogólnie już widać że u ciebie nastąpiło ogólne zmęczenie materiału. I kto jest tego powodem? Może faktycznie czas by uwolnić się od niego choćby i z tym rozwodem, niech sobie on najlepiej robi co zechce potem byle już z daleka od ciebie i by Ci już tyłka nie zawracał swoimi sprawami.
Pracę masz więc nie musisz na nim polegać aż tak czy być zależną. Może to w końcu da mu coś do myślenia nawet jak już niebie będziecie razem bo jak robić cięcie to raz a porządnie i się tego trzymać. Niestety ludzie jak to ludzie zaczynają doceniać coś dopiero wtedy gdy to już zostanie utracone bezpowrotnie. Niech skamle, niech płacze ale znów uleganie temu to będzie powrót do tego samego bagna bo on jest wyuczony ze ty pewnie znów pękniesz... Takie modus operandi zdradzającego gada,a ty mu cyk pokazać że się mylił i niech tamta druga go sobie bierze najlepiej jak najszybciej. smiley

Romanos dnia październik 09 2020 00:37:20
Oj, Majami
Masz 1000 wspanialych wymowek i ani jednego dobrego powodu, by cos konstruktywnego zaczac robic ze swoim zyciem, co nie? No przyznaj sie przed soba uczciwie choc raz...
To Twoje zycie, Ty je sobie "artystycznie pier....sz" na wlasne zyczenie tym "czekaniem na cud". Cud nie nastapi, a z cala pewnoscia nie nastapi bez Twojej ciezkiej pracy nad soba. I to przeraza, prawda? Ze trzeba zaczac "od nowa", prawda?
Siedz i czekaj. Tylko pamietaj, ze im dluzej nic nie bedziesz robic to dupa bedzie bardziej bolala, bo i tak spadniesz tylko z wiekszym hukiem.

Majami dnia październik 09 2020 09:31:39
Macie rację, psycholog mi potrzebny. Jestem tchórzem i czekam na cud. Myślę, że czas zakończyć mój wątek. Pojawię się jak jak zrobię coś w końcu ze swoim życiem.

Pozdrawiam Was Serdecznie.

obserwator dnia październik 09 2020 13:48:29
I to jest dobra decyzja, o siebie zawalcz i odbuduj ,nie patrząc na niego czy żeby dalej to tak przeżywać. Nie absorbuj siebie(myśli) i swojego czasu tak tym osobnikiem bo nie jest tego warty po prostu im szybciej to pojmiesz tym lepiej dla ciebie. Sobą się zająć ,zajęciami jakimiś ciekawymi,zajawkami, w domu nie siedzieć ,jakaś siłownia,basen,kino,wypady z koleżankami choćby na zakupy.
No ,a on jak taki biedny będzie dalej udawał to niech mu tamta pomaga i tyle.. telefon do niej ma.

Strona 14 z 14 << < 11 12 13 14
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Pomóżcie mi podjąć decyzje
Jak podjac decyzje czy chce sie wybaczyc czy nie
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Kolejny uszczęśliwio...
Czuję się zdradzony,...
"Nie moge tego kontr...
Nie wie co myśleć
Mój mąż mnie zdradził
Powrót po długiej ni...
Historia jakich wiele
Zdradzona
Bardzo nieoczywista ...
zdradziła bez wyjaśnień
Pomoc i początek
Zdrada emocjonalna
Prośba o poradę
Moja zdrada
związek na odległość
Co ich łączy?
Romans z "kolega"
Zdrada - co robić?!
Proszę o opinię
Jak sobie z tym pora...
Zdrada po 7 latach z...
oszukany
Zdradziła i odeszła ...
Szukam pomocy
Zdrada
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Dilka
13/11 21:50
Lord! Gdzie byłeś, jak Cię nie było? smiley

Archiwum
Reklamy
Masaż relaksacyjny
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info