Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 48
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,571
Najnowszy Użytkownik: La
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Kolejny uszczęśliwiony przez żonę
Zdradzony przez żonęZ żoną jesteśmy od około 9 lat razem, od ośmiu lat mieszkamy pod jednym dachem, 2 lata po ślubie, 0 dzieci. To tak w skrócie aby zobrazować. Moja żona jest bardzo atrakcyjną kobietą, ja mogę opisć się na zasadzie (trochę piękniejszy od diabła). Dzieli nas 8 lat (mi blizęj do 40 niż 30, żona młodsza).

Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że dołączyłem do grona osób zdradzonych dowiadując się o tym analizując zachowanie żony i robiąc szybki rekonesans historii jej poczynania w internecie (na zalogowanym koncie google)
Nie miałem twardych dowodów, nie miałem nic poza podejrzeniami i jej od jakiegoś czasu wklejonymi oczami w telefon który zawsze dziwnym trafem przede mną chowała, a każdy moment gdzie brałem go w rękę wzbudzał w niej reakcje - "oddaj".
W końcu nie wytrzymałem i poprosiłem żonę o telefon, zapytałem o aplikację do rozmów z której rzekomo miała nie korzystać - wykręcała się. Wybuchła kłótnia, po której żona zmiękła i dała mi swój telefon.
Zainstalowałem tą aplikację, chmurka ładnie przywróciła jej ustawienia i zobaczyłem imię gościa z którym rozmawiała. Już wiedziałem że moje podejżenia były słuyszne.
Żona zareagowała panicznym płaczem, mówiła podkreślała że chce żebym wiedział że mnie nie zdradziła, że tylko rozmawiała i raz się spotkała podając mu rękę.
Wyszedłem z domu bo nie chciałem z nią być. Nie było mnie całe 10 min, nie mialem gdzie pojść, nie byłem w stanie jechać autem. Po powrocie spakowałem się i oświadczyłem że się wyprowadzam, błagała mnie, trzymała i klękała przede mną abym został, porozmawiał. W końcu się poddałem i zostałem.
Zaczęła się właściwa rozmowa. Ciągnąłem ją za język co zaszło, dlaczego. Powiedziała wszystko (chyba) że to trwało 2 miesiące, że 2 razy się spotkali, wyciągałem dalej. W końcu się chyba odważyła i do wszystkiego się przyznała, że spotkali się więcej razy (okolo 5), po jakimś miesiącu znajomości raz odwiedziła go w mieszkaniu na kawę, ale straciła kontrolę nad sobą a sprzyjające okoliczoności intymności doprowadziły do wyrośnięcia u mnie pełnego poroża.

Potem oczywiście gadka, że to było tylko raz, że od razu żałowała, że i tak nic z tego by nie było i chciała to już zakończyć (ciągnęło się to jeszcze przez miesiąc ale już tylko na komunikatorze i tak umierało).
Najwazniejsze ze sama mi to powiedziała, odważyła się (a mogłą brąć dalej w zdradzę tylko "emocjonalną") - pytanie tylko czy sama tego chciała czy zrobiła to ze strachu że i tak się dowiem i nie będzie już okazji to tłumaczeń. Aktualnie jesteśmy po tygodniu rozmów o tym co zaszło - to były najcięższe rozmowy w moim życiu.
Nie wybielam się, wiem że winę za to wszystko ponoszę też ja gdyż zaniedbywałem potrzeby żony (głwonie te emocjonalne, miekkie sprawy bo moje libido jest zdecydowanie większe od żony). Ale to przecież nie ja wepchałem ją w ręce innego faceta.
Nie mam z kim o tym porozmawiać, nie wiem co o tym myśleć, przede wszystkim czy to co mi powiedziała jest w 100% prawdą i czy tak naprawdę potrzebuję ją poznać (skoro sama się do wszystkiego przyznała). Żona twierdzi że jedyne czego chce to tego abym nie próbował nigdy odzyskiwać historii jej rozmów z tym trzecim. Już pierwszego dnia zerwała z nim kontakt wysyłając mu sms (kolejny jej błąd, bo dopiero wtedy poznałem jego nr telefonu i mogłem ustalić jego personalia, oraz sprawdziłem bilingi).
Z jednej strony wygląda że powiedziała mi wszystko (a dużo mogła zachować dla siebie) - badając bilingi i łącząc kropki wychodzi na to że ich relacja reczywiście wygasała (lub może przeniosłą się na owy komunikator do którego mam zakaz). Ogólnie wygląda że jej wersja "prawdy" trzyma się kupy.

I teraz nie wiem jak sobie z tym poradzić, czy próbować jeszcze coś z tego sklejać. Tak bardzo ją kocham, wszystko co w życiu robiłem było z myślą o niej. Przez ostatni rok trochę odleciałem i oddałem się pracy myśląć że najważniejsze w życiu są tylko pieniądze (ale robiłem to dla niej gdyż chciałem zrealizować nasze wspólne marzenie jakim jest dom).
Nosz, kurna, obcy wszystkim facet (ponoc z nudy zaczęła 2 miesiące temu rozmawiać z losowymi osobami na internecie w owym "komunkatorze" i z tym ponoć rozmawiało się najlepiej), po tygodniu 1 kawka, potem jeszcze kilka szybkich spotkań w ciągu dnia, plus rozmowy wieczorem, po miesiącu zdrada fizyczna, po puściu na całość, niby zaczęło miedzy nimi się wypalać i trwało to kolejny miesiąc. Czyli po 2 miesiącach jakoś dziwnym trafem wpadam ja na już ponoć zamykany etap w jej życiu. Z jej relacji wynika że nawet jej najbliższa przyjaciółka, powierniczka wszystkich problemów o tym facecie nie wiedziała. Twierdzi że już wtedy widzieła to to błąd i że chciała sama to skończyć, pragnęła budować ze mna nadal związek, jakoś o nas walczyć i o to abym ja zauważył jej potrzeby i ją (a nie tylko pracę i gromadzeniem majątku na budowę domu).

Nie wyprowadziłem się - dlaczego ja mam się męczyć, skoro to ona jest winna (postawiłem sprawę że jak dojdzie do separacji to ona ma się wyprowadzić bo mieszknie nawet po potencjalnym rozwodzie zostaje tylko moje). Od tygodnia o tym rozmawiamy, szukamy rozwiązań, zwierzamy się sobie.
Osobiście cały czas próbuję poskładać resztę historii w całość (nie wiem czy ciekawość jest dobrą drogą jeśli mam nam dać szansę), poznać dokładniej powody, nawet wyciągam od niej szczegóły które ze łzami w oczach mi opowiada, próboję przetrawić to co się stało na swój sposob.

Ona zgadza się na wszystko o czym teraz to ja zadecyduję, godzi się na separację (z jej wyprowadzką), godzi się nawet na to że cały świat się dowie o tym co zrobiła (jeśli zechcę mogę porozmawiać o tym z rodziną, znajomymi) - czyli bierze na klatę swój błąd. Odważnie... i cały czas podkreśla że mnie nadal kocha, że chce ze mną być.
Nie wiem co nią powoduje - moze strach przed straceniem tego co ma (nie ukrywam zarabiam 4 razy więcej niż ona, żyje nam się lekko i przyjemnie), z drugiej strony to ona jest młodsza, nie zostanie na lodzie, ma gdzie iść, ma swoją pracę i na pewno by sobie w życiu lepiej poradziła niż ja...
Z drugiej strony błaga mnie o szanse, abyśmy spróbowali być jeszcze ze sobą szczęsliwi. Oboje doskonale wiemy że nie wiadomo co się stanie, czy damy sobie z tym radę, czy przetrwamy, ale bez chciażby próby poukładania naszego wspólnego życia na nowo nigdy się nie dowiemy czy jeszcze ze sobą możemy być szczęśliwi i stanowić jedność (a tego ponoć ona chce).

Tak naprawdę dręczy mnie już tylko jedno - dlaczego nie chce abym przeglądnął historię jej rozmowy na komunikatorze?
Wyjaśnia to tym że po tym co przeczytam raczej nie będzie czego składać. Podejrzewam że były tam opisywane jej fantazje i pewnie nie nie tylko te erotyczne, jakieś narzekania na moją osobę (jaki to nie jestem, czego we mnie nie lubi, etc), może już planowała z nim świetlaną przyszłość, może kolejne schadzki finalizowane sexem (czyli teoria z wypalaniem została by obalona).
Stawia tą spawę tak stanowczo, że wygląda to w ten sposób że jeśli się dowie, że to przeczytałem to ona odemnie sama będzie chciała odejść (a ponoć nie chce walczyć) - nie rozumiem tego - moze ktoś mi to wyjaśni, patrząc na to z boku bez emocji które mną targają.

Nic już nie wiem, cieszę się że mogłem się chociażby wyżalić. Rozważam udanie się do psychologa (czy to samodzielnie czy z nią) może ktoś obcy z dystansem do całej sprawy pomoże mi w poukładaniu tego co się wydarzyło.

I ta nadszarpnięta męska duma - nie czuję się pelnowartościowym facetem teraz teraz. Niecałe 2 lata po ślubie, brak dzieci, zero zobowiązań - kopa w dupe należy zasadzić i życzyć szczęścia na nowej drodze skoro była nieszczęśliwa i zamiast walczyć o nas oddawała się innym uciechom.

W tydzień zdąrzyłem prześwietlić jej obiekt westniech, zwykły gościu, ani lepszy ani gorszy od wielu innych (widocznie dobry w rozmowie z cudzymi nieszczęśliwymi żonami, albo może tylko z moją mu tak dobrze poszło). Gościu ma żonę, dzieci, wiem gdzie mieszka, gdzie pracuje, znam numer telefonu - nawet zadzowniłem do niego i powiedziałem, że o wszystkim sie dowiedzialem (nie wiem czy mu żona przekazałą tą informacje podczas ich ostatniego SMS), jednoznacznie dałem do zrozumienia że wystarczająco dużo o nim wiem i tylko od mojego kaprysu zależy co z tym dalej zrobie (a niech się facet teraz boi konsekwencji, każdego dnia wracając do domu myśli że zastanie go jego żona ze łzami w oczach). A tak naprawdę to gówno mnie on i jego życie obchodzi i nie zamierzam angażować się w cudze dramy.
Komentarze
Strona 1 z 17 1 2 3 4 > >>
AniaNicNieWarta dnia sierpień 21 2020 12:06:55
Witaj llobay,
Nie będę Ci doradzać, bo nie czuję się na siłach, ale na pewno liczne grono Zacnych Forumowiczów ma (niestety) większe doświadczenie i nie zostawi Cię bez pomocy.

Odniosę się tylko do jednej kwestii:

"Tak naprawdę dręczy mnie już tylko jedno - dlaczego nie chce abym przeglądnął historię jej rozmowy na komunikatorze"

Wierz mi, lepiej nie czytać. Ciekawość jest silna i trudna do opanowania, ale ja żałuję. Mam skopiowany niemal rok rozmów (wszystkiego i tak nie zdołałam przeczytać) i stwierdzam, że wolałabym nie wiedzieć. Mimo, że nie było tam słowa o mnie (bo ja i "równoległa dziewczyna" mojego chłopaka nie miałyśmy pojęcia o swoim istnieniu). Wryło mi się to w głowę. To nie do zniesienia...

poczciwy dnia sierpień 21 2020 12:48:36
Autorze,
Powinieneś zdać sobie sprawę z jednego; Nigdy nie będzie już tak samo; nieważne czy zostając z nią czy nie;
Niezależnie od tego jaką decyzję podejmiesz zadaj sobie pytanie w jakim celu chciałbyś poznać szczegóły tych rozmów? Lubisz samobiczowanie?
Kobieta Cię zdradziła zarówno fizycznie jak i emocjonalnie nie wystarczy Ci to?
Te szczegóły niczego nie zmienią.
Problemem nie jest jej akt a raczej odpłynięcie emocjonalne od Ciebie. Pytanie czy już wróciła albo w ogóle będzie potrafiła wrócić.
Pytania, które sobie zadajesz są naturalne. Każdego z nas kusiło aby wiedzieć więcej; pytanie kiedy w końcu powiesz stop? kiedy uznasz, że już wiesz wszystko? Raczej taki moment nie nadejdzie.
Nie próbowałbym podejmować decyzji na tej podstawie a raczej na tym co Was łączyło wcześniej, jej postawie, tym czy będziesz potrafił z nią żyć; bo nie każdy potrafi;wiele pytań a odpowiedzi brak.
Separacja wydaje się być rozsądnym wyjściem na początek aby wszystko sobie poukładać w głowie a jednocześnie ochłonąć.
W tym czasie jej postawa powinna Ci wiele powiedzieć o intencjach.

Antek84 dnia sierpień 21 2020 13:09:40
Llobay,
Czytając Twoja historię widzę swoją. Zachowanie ,przyczyny ,skutki.
Wszystko to co u Ciebie mialo miejsce, u mnie też zaistniało.
Szok, niedowierzanie, wyparcie,kłamstwo,przyznanie,zalowanie,skrucha...itp

Będąc w tym miejscu co Ty, dokopałem się do 95% tego co zaszło między nimi.
Zadajesz sobie pytanie co mogło być w tych wiadomościach.
Jeżeli jesteś masochista to szukaj, poznasz swoją żonę na nowo. Odkryjesz to czego o niej nie wiedziałeś.
Przypuszczam że mogło tam być : "dobrze smakujesz, lubię smak twojej spermy, chce czuć ciebie w środku"
I do tego zapewne jeszcze wiele negatywnych komentarzy na Twój temat które doprowadzą Cię do poziomu gruntu.
Możesz też dowiedzieć się że to nie jedyny przypadek.

Sam sobie odpowiedz na pytanie czy chcesz.
Naprawa tego jest " raczej " niemozliwa. (odsyłam do mojej historii)

Zajmij się praca, zapewnij sobie dom tak jak chciałeś. Ale tylko dla siebie.

blebleblee dnia sierpień 21 2020 13:44:45
wydaje mi sie ze ty dobrze wierz co moze byc w tych rozmowach, tylko nie chcesz w to uwierzyc, tamten ma zone dziecko, a twoja zona jak sam w koncu zauwazylas byla ostro zaangazowana emocjonalnie, dalej histori owiedz sobie sam, ona chciala budowac nowe zycie, on nie zostawi zony I dziecka, owszem spotkania dla niego to super zabawa, ale potem powraca do rodziny, dla niej, przyjej zaangazowaniu emocjonalnym to za malo,
Teraz odpowiedz sobie sam na pytanie, z tamtym nie poszlo tak jak chciala, to wraca do ciebie bor30; chce budowa na nowo zwiazek - a dlaczego nie chcial 2 miesiace temu I wolala szukac innego? czy przypadkiem nie pelnisz roli kola zapasowego, bo na razie innego jeszcze nie wypatrzyla?

aster dnia sierpień 21 2020 14:21:44
może ktoś obcy z dystansem do całej sprawy pomoże mi w poukładaniu tego co się wydarzyło.

Przede wszystkim daj sobie czas, nie spiesz się z decyzjami. Poszukaj dobrego psychologa dla siebie.
Ty musisz przepracować swoje ona swoje, to na teraz. Jeśli zdecydujecie się na wspólne życie, pracujecie nad sobą ale to później jak zaczniesz wychodzić na prostą sam ze sobą.
Teraz jesteś tylko Ty dla siebie, ona dla Was jeśli jej będzie zależało.

obserwator dnia sierpień 21 2020 14:45:31
Znów priorytetem praca, odkładanie kasy na dom mimo że fajnie wam się wiedzie w życiu pod tym względem. Gdzie dzieci, prawdziwa rodzina, czas dla siebie, dla drugiej osoby? Nie mogłeś jej dać czegoś bo byłeś zalatany i uśpiony z czujnością to poszło jakoś w bok. Jesteś na tyle duży by wiedzieć że kobiety są emocjonalne, a ten seks mógł być tylko zbędnym dodatkiem dla niej w tej znajomości. Jakby ci przyszło do głowy naprawiać cokwiek to musiałbyś przemodelować wiele w głowie i życiu. Oboje się zapomnieliście.. No i razem byście to musieli też przerobić potem. Owocem miłości ma być rodzina, a nie dom który można sobie nabyć czy zbudować, odziedziczyć. Brzmię jak ksiądz na kazaniu no ale kurde taka jest prawda. Czy wasi rodzice mieli wszystko na starcie lub tak hardo odkładali zakładanie rodzin na rzecz tego swojego terenu działki i domu? No chyba nie.. bo i by was mogło nie być na tym świecie albo inaczej potoczyłaby się wasza młodość czy tam życie ogólnie. Potem ci dziecko powie ze wstydzi się z tobą przyjść pod szkołę bo koledzy pytają czy to dziadek twój. Taki tok myślowy jest u tych celebrytow niektórych w kraju co mają dzieci z paniami w wieku ich córek lub które mogłyby być nimi. A bo to kariera, praca zawodowa, wiecznie na wyjazdach, wiecznie coś. Potem taki dziadek nie wie do końca co ona w nim widziała i dlaczego za nim lata czy się chce wylansować czy czyhac będzie na te jego majątki które tak wypracował gdzie życie przeleciało jak przez palce.

Baltazar dnia sierpień 21 2020 15:22:06
Witaj ,naprawdę ci współczuję.Wiesz ,moim zdaniem najlepsze co teraz możecie zrobić na ten czas ,to po prostu na chwilę się rozstać ,dłuższą ,lub krótszą ,zależy później od waszej wspólnej zgody.Po dowiedzeniu się o zdradzie owe ciągle dopytywania ,wybuchy mocnych emocji ,rozważania po wiele godzin do późna w nocy więcej robią szkód w małżeństwie niż sama zdrada.Popatrz na motto tego portalu ,Zdrada to nie koniec ......Naprawdę i tobie i żonie teraz potrzeba czasowej samotnośći.Ustalcie w spokoju kto ,gdzie będzie na ten czas mieszkal ,obiecajcie sobie w czasie tej przerwy zero kontaktu ,nic nie mówcie znajomym , rodzinie ,zamieszkajcie osobno.Trzeba wyhamować emocje ,zero seksu ,zero kontaktów ,zero sms i tel. Jednocześnie każde w was oddzielnie może udać się do różnych psychologów.Nie wiem co o tym sądzisz ty i reszta gremium portalu? Jeszcze raz współczuję i pozdrawiam.

Antek84 dnia sierpień 21 2020 15:39:10
Obserwator, masz całkowitą rację. Dom można kupić, rodzinę trzeba zbudować.

Lecz jest i druga strona tego medalu. Ojciec jako głowa rodziny powinien zadbać o dach nad głową , bezpieczna ostoję dla najbliższych.
Nasi rodzice mieli inna sytuację. Nie lepszą. Kiedyś to dom budowała cała rodzina, każdy pomagał,poświęcał wolny czas. Dziś mało kto ma taką możliwość bo każdy goni za pieniądzem.
Jedna wypłata nie wystarczy na utrzymanie rodziny
I spłatę kredytu. Dwoje ludzi pracuje. Jak pojawia się dziecko to jest wielka radość ale pojawiają się nowe obowiązki. Trzeba zachować rozsądek we wszystkim. Zapewnić byt dla rodziny ale i być dla rodziny.


Żyjemy w takim świecie że trudno pogodzić wszystko, trzeba iść na kompromisy.
Pieniądze, czas dla partnera nie mają znaczenia, zdrady zdazaja się wszędzie.

Wszystko zależy od oczekiwań, a one bywają zbyt wygórowane.

poczciwy dnia sierpień 21 2020 15:48:28
To bardzo ważne zdanie -zdrady zdarzają się wszędzie; można dodać, że zdarzyć mogą się każdemu; nie jest najistotniejszym to, kto i jak zdradził tylko co można z tym zrobić;
Nie z takiego dziadostwa można wynieść wiele dobrego; samemu albo trwając w związku, ale już zupełnie innym; na solidnych podstawach, opartego o realia a nie mrzonki.
Kwestia wyboru, ale i dojrzałości, chęci, determinacji i wielu innych. Ciężka droga, ale możliwa do osiągnięcia. Mało kto potrafi dojść do końca i powiedzieć, że się udało; osiągnąć etap satysfakcjonujący obie strony.

blebleblee dnia sierpień 21 2020 16:36:51
opanuj swoje emocje, separacja doradzana tutaj ma sens, przede wszystkim pamietaj jedno, nie obarczaj samego siebie jej winami, skoro jej nie pasujesz, to niech konczy wasz zwiazek I wtedy szuka innego, skoro zamiast sygnalizowac ci ze jej nie pasuje, brakuje woli szukanie pocieszyciela, jest to tylko jej wyborem, a ty nie zmusisz jej do siebie, uswiadom sobie jedno, ona mentalnie odeszla, tamten ma rodzine I najwyrazniej nie planuje nowego zwiazku, dlatego teraz ona ,,wraca" do ciebie, ale twoje zaufanie do niej obecnie jest rowne zeru I bardzo dlugo tak bedzie, bo tego nie odbuduje w kilka tygodni. Masz teraz prawo sprawdzic wszystko, np. czy przypadkiem nie jest w ciazy z tamtym?

Strona 1 z 17 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Czy po raz kolejny spotyka mnie to samo??
Kolejny zdradzony
Zdradzona przez czat
Zdrada przez kobiete
Zdradzona przez męża
Zdradzona przez męża
Oszukany przez życie
oszukana przez 10 lat
Zdradzony przez dziewczynę którą kochałem
Łan kozie death czyli kolejny na rykowisku
zdrada przez telefon
zdradzony przez dziewczynę w 2 letnim związku
Kolejny zdradzany
Zdrada przez internet
Rok czasu zdradzony przez żonę
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zona pod przykrywką
Jak nie rozpamiętywa...
"Nie moge tego kontr...
Czy można szczęśliwi...
Proszę o opinię
Messenger Facebook
Moja zdrada
Mija już rok
Złe decyzje
Witam
zdradziła, nie wyjaś...
CO O TYM SĄDZISZ
Kolejny uszczęśliwio...
Niby nowy rozdział, ...
Zdrada emocjonalna help
Mąż zdradza mnie z i...
Dowiedziałem sie o z...
To nieprawdopodobne
Nie radze sobie ...s...
Prawie 4 lata po zdr...
Zazdrosc
dlaczego
Dylemat moralny.
Zdrada emocjonalna
Gdy zaczyna pojawiać...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

obserwator
16/10 17:51
Gościu weź ochłoń zadbaj o spadochron, nawet o piorunochron jak lecisz przez okno..

Archiwum
Reklamy
Masaż relaksacyjny
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info