Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 65
Użytkownicy Online: Cynka

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,609
Najnowszy Użytkownik: Elminster
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Historia jakich wiele
Zdradzony przez żonęJestem żonaty od 10 lat, znamy się prawie 15. Poznałem ją gdy była jeszcze w szkole średniej, byłem jej pierwszym partnerem. Poślubiłem ją gdy miała 20 lat, ja miałem wtedy 28. Tuż po ślubie poszła na studia i wtedy zaczęły się problemyr30; Jest bardzo atrakcyjna fizycznie, od razu zaczęła mieć grupę adoratorów, w większości zwyczajnych gamoni, którzy traktowali ją jak księżniczkę. Czasami widziałem smsy, co to by jej nie zrobili, gdyby byli z nią w łóżkur. Pracowała w kadrach, dwóch pracowników fizycznych próbowało zapraszać ją na kawki i na plaże nudystów. Raz widziałem jak jeden z nich podwiózł ją do domu po pracy. Zdecydowanie nie podobało mi się to i stanowczo wyrażałem sprzeciw. Ona broniła się, że to tylko koledzy, owszem ślinią się ale na tym się kończy.
Zrobiłem się mocno zazdrosny, jasno komunikowałem swoje niezadowolenie. Chciałem, żeby stanowczo określiła adoratorom gdzie ich miejsce. Nie zrobiła tego.
Po roku urodził nam się syn. Żona zupełnie zapomniała, że ma męża, właściwie mogłem dla niej nie istnieć. Dostarczałem większość dóbr, rozwijałem własną firmę, remontowałem dom. Gdy syn trochę podrósł poszedł do przedszkola a żona do pracy w kadrach w innej niż wcześnie firmie.
Mijaliśmy się, była mocno zdystansowana, zbliżenia nieczęsto i rozkładała nogi aby mieć już święty spokój. Ja miałem duże potrzeby, które nie były zaspokojone. Nie chciałem jej zdradzać, chociaż małżeństwem byliśmy tylko na papierze. Z mojej inicjatywy zapisaliśmy się na terapię małżeńską, żona po pierwszej wizycie stwierdziła, że więcej się nie pojawi.
Gdy już byliśmy na równi pochyłej, w którymś momencie pojawił się pomysł wyjścia do swing klubu, o dziwo przyjęła to entuzjastycznie. Trochę swingowaliśmy wymieniając się partnerami z innymi parami. Łącznie było kilka takich przygód. Od tamtej pory wyraźnie zaczęło się poprawiać, chociaż nastawiony byłem na rozwód. Któregoś wieczoru podczas rozmów przy większej ilości wypitego alkoholu przyznała się że ma romans od kilku miesięcy. Sypiała z facetem, który mógłby być jej ojcem, poznała go w pracy, to był jakiś podwykonawca. Byłem w szoku, ale nagle do mnie dotarło dlaczego bez większego zastanowienia zgodziła się na swing.
Zażądałem natychmiastowego zerwania tej znajomości, bez wahania zdecydowała się ją uciąć. Później okazało się, że zwyczajnie lepiej się konspiruje. Doszło do mojej konfrontacji z gachem, próbował mnie oczerniać, donosił na policję że chcę wyłudzić od niego dużą kwotę pieniędzy. Oskarżenia nie zostały przyjęte a prokurator chciał postawić mu zarzuty. W złości powiadomiłem jego rodzinę, żonę, dzieci. Może niepotrzebnie.
Razem z tym wydarzeniem miałem jeszcze zawirowanie w firmie, w tym samym czasie próbował wykiwać mnie wspólnik, narobił długów i zawinął się ze spółki. Nakazałem żonie natychmiastowo rzucić etat i przyjść mi do pomocy w biznesie. Następnego dnia pracowała już ze mną.
Od tego momentu całkowicie się zmieniła, z dnia na dzień stała się kochającą ciepłą kobietą, oddaną matką dbającą o dom i dzieci.
Z czasem jakoś nauczyłem się z tym żyć, ale nie pogodziłem się z tym, że mnie oszukiwała. Po tym wszystkim przez długi czas ją sprawdzałem, teraz już tego nie robię. W międzyczasie urodził mi jeszcze dwójkę dzieci (wszystkie moje, sprawdziłem badaniami DNA).
Stan dobrego związku trwa do dziś, z kasą jest różnie, raz lepiej raz gorzej. Żona jak do rany przyłóż, wszystko cyka jak w szwajcarskim zegarku. Mówi, że bardzo się zmieniłem, zmężniałem, że mnie kocha, że przewodzę rodzinie, że podziwia. Stałem się atrakcyjny dla kobiet, widzę to, że się podobam. Żona również to widzi, jest zazdrosna, momentami zbytnio. Od momentu gdy wyjawiła prawdę (o ile całą) o romansie minęło prawie 6 lat. Od 5 lat jest w domu z dziećmi, ma swój mały internetowy interes.
Ja powróciłem do dawnych hobby, mam czas dla siebie i dla dzieci. Sielanka, gdyby nie to co stało się kiedyś. Są takie dni, gdzie napada mnie wręcz smutek i żal i mam siebie za frajera, myśląc, że powinienem ją wtedy kopnąć w dupę. Teraz gdy jest trójka dzieci to byłoby znacznie trudniejsze.
Reasumując:
Chyba jej nie kocham, traktuję ją raczej jako seksualną służącą z funkcją kury domowej. Ona wyznaje mi miłość, gotuje obiadki i obciąga co wieczór.
Myślę nad terapią, ale zastanawiam się czy powinienem iść sam czy z małżonkąr30; Tylko czy po latach warto?
Komentarze
Strona 1 z 8 1 2 3 4 > >>
Romanos dnia listopad 19 2020 16:21:15
No popatrz...
Wychodzi na to, ze jak Ty okreslasz swojej zonie ramy postepowania to w Twoim mniemaniu jest to OK.
Natomiast jak zona sama sobie okresla te ramy to juz jest zle...

Komentarz doklejony:
Masz chyba niemaly problem z samym soba...
Poprzez swingowanie zaspoloiles "w sposob cywilizowany" nie tylko wlasna potrzebe zdrady, ale rowniez wbiles sie w falszywe przekonanie, ze zwiekszyles "prawo wlasnosci" do zony poprzez zgode na jej zdrade (kontrolowana).
Problem wiec nie w tym, ze w trakcie zwiazku oboje mieliscie innych paetnerow seksualnych. Dla.Ciebie najwielszy problem w tym, ze romans zony odbyl sie bez Twojej zgody.

blebleblee dnia listopad 19 2020 16:32:53
niszczysz emocjonalnie sam siebie, ale zrozum tak sie nie da, skoro zostaliscie razem, to uszanuj jej przemiane, uszanuj ze jednak wrocila do ciebie, jak nie potrafisz zapomniec, wyrzucic z siebie swoich obcesji znajdz terapeute hipnotyzera, to najlepsze co pomaga

Radocha dnia listopad 19 2020 16:40:51
dokładnie Romanos smiley
dodam tylko, że nie potrzebnie zrezygnowaliście ze swingowania ...
sam piszesz nie kochasz jej, ona jak by cię kochała o nie poleciałaby na starego dziada w pracy, może lubi starszych?
Ja powróciłem do dawnych hobby, mam czas dla siebie i dla dzieci. Sielanka, gdyby nie to co stało się kiedyś. Są takie dni, gdzie napada mnie wręcz smutek i żal i mam siebie za frajera, myśląc, że powinienem ją wtedy kopnąć w dupę

chyba kpisz ?
masz atrakcyjną kobietę zgadza się na swingowanie, co ty chcesz lepszego?
spotkasz kogoś innego kto będzie miał bardziej konserwatywne podejście do życia i jak się z takim człowiekiem odnajdziesz?
Cały twój błąd polegał na tym, że trochę spóźniłeś się z propozycją swingu...nie przejmowałbym sie tym na twoim miejscu i nie robił z tego sprawy uważam, że bardzo dobrze się dobraliście takie bliźniacze dusze bym rzekł

Tabris dnia listopad 19 2020 16:43:58
Problemem jest dla mnie to, że mnie oszukiwała miesiącami. Do tej pory przerzuca winę na mnie, bo się nie starałem i za mało uczestniczyłem w życiu rodzinnym. Swing pojawił się pod koniec jej romansu. Teraz w zasadzie ciężko mi sobie uzmysłowić, co mnie do tego pchnęło, żałuję tej decyzji i jest mi przed samym sobą wstyd. Uważam, że zamknąłem sobie tym samym drogę do ewentualnego pociągnięcia jej do pełnej odpowiedzialności za chodzenie na bok.

poczciwy dnia listopad 19 2020 16:53:23
Jestem w stanie zrozumieć autora bo jednak zupełnie czym innym jest swing gdzie w grę wchodzi czysto fizyczne zaspokajanie potrzeb a czym innym zaangażowanie się emocjonalne w inną relację;
Twoim błędem było myślenie, że swing pomoże Wam rozwiązać problemy;
Pytasz o terapię; na terapię zawsze warto iść, spróbować;
Najpierw poszedłbym sam; poszukałbym deficytów u siebie a dopiero później ewentualnie zajął się naprawą małżeństwa.

Komentarz doklejony:
Czyli swing był niejako podzieleniem winy na pół;
standard, to coś na zasadzie słów, które często padają z ust zdradzających:" znajdź sobie kogoś"
Wyrzuty sumienia sprawiają, że chcą przerzucić odpowiedzialność na drugiego albo co najmniej podzielić 50/50;
Zobacz: Ja byłam ta zła, ale Ty nie lepszy;
Poniekąd jej się to udało; zostałeś nieźle zmanipulowany.

Komentarz doklejony:
Uważam, że zamknąłem sobie tym samym drogę do ewentualnego pociągnięcia jej do pełnej odpowiedzialności za chodzenie na bok.

Bingo!

Radocha dnia listopad 19 2020 17:01:01
Tabris dnia listopad 19 2020 16:43:58
Problemem jest dla mnie to, że mnie oszukiwała miesiącami

zamień to
Moim zdaniem ona właśnie wtedy zwolniła cię z przysięgi bycia wiernym kumasz?
Wychowujecie trójkę dzieciaków które na 100% darzycie oboje uczuciem i to jest OK
Natomiast ona swoim oszustwem dała ci wolną rękę w działaniu czyli nie ma prawa moralnego też oceniać cię w momencie kiedy ty nawiążesz na jakiś czas romans, oczywiście pod warunkiem że nie przyniesiesz do domu jakiegoś choróbska które dzieciakom zaszkodzi np.
poczciwy dnia listopad 19 2020 16:53:23
Jestem w stanie zrozumieć autora bo jednak zupełnie czym innym jest swing gdzie w grę wchodzi czysto fizyczne zaspokajanie potrzeb a czym innym zaangażowanie się emocjonalne w inną relację;

Oczywiście że tak
Swing pojawił się pod koniec jej romansu. Teraz w zasadzie ciężko mi sobie uzmysłowić, co mnie do tego pchnęło, żałuję tej decyzji i jest mi przed samym sobą wstyd. Uważam, że zamknąłem sobie tym samym drogę do ewentualnego pociągnięcia jej do pełnej odpowiedzialności za chodzenie na bok.

Nie panie kolego to nie ta decyzja cię tego pozbawiła bo niby w jaki sposób ?
Tego pozbawiłeś się sam decydując się na trójkę dzieci kumasz.
Jak cie bolało to nie trzeba było decydować się na dzieci.

Tabris dnia listopad 19 2020 17:15:45
@Radocha
Ona nie wyobraża sobie, abym spróbował czegoś poza domem, bo ona mnie kocha! Ona tak to motywuje. Z resztą ja też nie czuję potrzeby posuwania innej kobiety.

Jak swingowaliśmy mówiła nieraz: jak chcesz znajdź sobie kochankę. Ale ja wolałem bawić się razem z nią, chociaż miałem propozycje aktywności solo.

normalnyfacet dnia listopad 19 2020 17:20:07
Czy ona się zaangażowała emocjonalnie w trakcie romansu to tego nie wiemy. Wiemy natomiast że ona potrafi oddzielić emocje od fizyczności.
Uważam, że zamknąłem sobie tym samym drogę do ewentualnego pociągnięcia jej do pełnej odpowiedzialności za chodzenie na bok.

No jak dla mnie to się mylisz. Swingers wyszedł od Ciebie ale za jej zgodą czyli razem to zaplanowaliście.
Jej zdrada to zupełnie coś innego. I wasz swingers jej nie znosi bo zdradzaliście siebie za obopólną zgodą.
Natomiast co do Twoich dzisiejszych rozterek są delikatnie mówiąc dziecinne. Mogłeś coś zrobić na początku małżeństwa a nie zrobiłeś, dlaczego? bałeś się ją utracić?
A teraz gdy macie trójkę dzieci, gdy właściwie jest Ci podporządkowana, gdy pewnie jej ciało się zmieniło, nagle zacząłeś rozkminiać że powinieneś kopnąć ją w dupę? Teraz?

Radocha dnia listopad 19 2020 17:36:19
Tabris dnia listopad 19 2020 17:15:45
@Radocha
Ona nie wyobraża sobie, abym spróbował czegoś poza domem, bo ona mnie kocha! Ona tak to motywuje. Z resztą ja też nie czuję potrzeby posuwania innej kobiety.

wiesz troszkę nie spójne jest to co piszesz a to dlatego że wcześniej napisałeś
Chyba jej nie kocham, traktuję ją raczej jako seksualną służącą z funkcją kury domowej

Masz z terapią rację bo raczej sam nie wiesz za dobrze o co chodzi.
Z jednej strony deklarujesz, ze teraz jest ci obojętna z drugiej strony nie czujesz potrzeby uprawiania seksu z inną
Z jednej strony zastanawiasz się czy ją kopnąć w dupę z drugiej strony piszesz, że ona nie wyobraża sobie byś maił coś na boku
Facet masz jaj czy musisz stanąć po nie w kolejce do pobliskiego marketu?
Co cie obchodzi jej opinia tzn opinia zdrajcy a?
Zadaj też sobie pytanie co robisz na tym forum?
Zadaj tez sobie pytanie czy ją olewasz czy darzysz uczuciem.
Jeżeli przebaczyłeś tak po męsku i zdecydowałeś się mieć z nią aż dzieci to trzymaj pion pracuj by dzieciaki miały zapewnioną przyszłość a ją traktuj jak towarzyszkę życia
Jak nie przebaczyłeś tylko zostałeś bo na wtedy brakowało ci jaj by kopnąć zdrajcę w dupę to przestań się teraz mazać i pomyśl o sobie co ci posłuży by się wyprostować by funkcjonować w miarę normalnie.
Piszesz że wróciłeś do hobby brawo to pomaga wiem na własnym przykładzie.
Tylko, że wyraźnie tobie to nie wystarcza więc pomyśl co ty tak naprawdę chcesz co oczekujesz?
Tyle tylko, że nie pisz co ona sobie wyobraża lub nie bo to jest śmieszne a nawet bym rzekł żałosne, bo z całym szacunkiem i z za przeproszeniem konsultowała z tobą jak obrabiał ją stary dziad? obchodziła ją twoja opinia na ten temat ?
Więc podsumujmy albo działasz albo płaczesz twoja sprawa tyle tylko byś był czy to w działaniu czy rozpaczaniu czy też rozpamiętywaniu konsekwentny
Tan służy ci beczenie to becz nie służy to to działaj rozpoznaj co ci będzie pomocne potrzebne by było cacy

Tabris dnia listopad 19 2020 17:47:56
Jestem trochę starszy, seksu nie potrzebuję tyle, co kiedyś. A na pewno nie potrzebuję drugiej kobiety na boku. Chciałem pokazać, że tak jak kiedyś żona proponowała abym kogoś sobie znalazł tak teraz kategorycznie się z tego wycofuje.

Ja o seks w domu się nie proszę, nie inicjuję go, ale korzystam jak mam potrzebę. Nie jest to jednak połączone z uczuciem, jak kiedyś. Może tego właśnie mi brakuje? Jak myślę, że miałbym budować coś od nowa z inną kobietą to zupełnie tego nie widzę, w zasadzie to mógłbym być sam i co jakiś czas przelecieć jednorazowo jakąś laskę. Średnio czuję w ogóle emocjonalną potrzebę bycia w związku.
Żona boi się, że ja czyham na jakąś dupę na boku i wypatruję zdobyczy, mam wrażenie, że mierzy mnie swoją dawną miarą. Nie wiem dlaczego, ale czasami mam wrażenie że chciałaby się dowiedzieć że mam gdzieś romans, to daje mi do zrozumienia między wierszami.

Strona 1 z 8 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Romans biurowy-krótka i banalna historia
Moja historia-pomóżcie zrozumieć.
Banalna historia
moja historia
bardzo dziwna historia
Moja historia i moja wina/gabrys99/syrbag99
No to i moja historia
Moja historia
niekończąca się historia
Moja smutna historia
Historia mojego małżeństwa
Historia jak każda inna...
moja historia
Moja historia
Moja smutna historia
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
moje piekło
Historia jakich wiele
Jestem w ciąży mąż m...
Czuję się zdradzony,...
Powrót po długiej ni...
Kolejny uszczęśliwio...
"Nie moge tego kontr...
Nie wie co myśleć
Mój mąż mnie zdradził
Zdradzona
Bardzo nieoczywista ...
zdradziła bez wyjaśnień
Pomoc i początek
Zdrada emocjonalna
Prośba o poradę
Moja zdrada
związek na odległość
Co ich łączy?
Romans z "kolega"
Zdrada - co robić?!
Proszę o opinię
Jak sobie z tym pora...
Zdrada po 7 latach z...
oszukany
Zdradziła i odeszła ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Dilka
13/11 21:50
Lord! Gdzie byłeś, jak Cię nie było? smiley

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info