Szok
Dodane przez titam dnia Sierpień 08 2017 12:40:40
Jesteśmy z mężem po ślubie od 12 lat, mamy dzieci 5 i 3,5 lat. Dwa lata temu przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania i zaprzyjaźniliśmy się z sąsiadami. Małżeństwo z trójką dzieci, córka chodzi z ich córką do przedszkola. Często się spotykamy towarzysko. Od jakiegoś czasu zaczął mieć bliższe relacje z sąsiadką. Smsowali ze sobą, jeździli razem na zakupy. Kilka tygodni temu w trakcie spotkania towarzyskiego zauważyłam, że "mizia" go pod stołem nogą. Gdy zwróciłam na to uwagę, mąż to zbagatelizował i stwierdził, że to pod wpływem alkoholu. Nie drążyłam tematu, ale zaczęłam ich obserwować. Mąż chodził wszędzie z komórką, założył hasło na telefon, zmienił hasło do konta w Play. Ponieważ mam zapasowy telefon, zostawiłam go wczoraj w łóżku pod poduszką z włączonym dyktafonem. Liczyłam, że z rozmów telefonicznych coś mi się wyklaruje. Byłam w szoku, gdy odsłuchałam nagranie. Pieprzyli się w moim łożku w odstępie paru godzin !!! A mój mąż do niej: "kocham cię misiu" - tak mówił do mnie. Jestem taka zdruzgotana. Jak tak można ?? Zwierzałam się jej, zaufałam. Chcę to rozegrać na zimno, poczekać do września. Pod koniec sierpnia jedziemy na wakacje, chcę aby dzieci miały ten ostatni wyjazd rodzinny przed rozwodem. Ale nie wiem czy dam radę, pomaga mi bieganie i tabletki uspakajające.
Rozszerzona zawartość newsa