Jak z tym skończyć
Dodane przez Gab dnia Wrzesień 16 2019 20:41:11
Nie wiem dlaczego to pisze, ale bardzo potrzebuje pomocy. Jestem od 15 lat mężatką, męża znam od 17 lat. Decyzja o ślubie była podjęta z rozsądku, poznając go po prostu wiedziałam, że to ojciec moich dzieci. Kobiety wiedzą o czym pisze. Po prostu idealny materiał na męża, ojca i partnera. Tak też jest do tej pory. Mamy bardzo udane życie seksualne, a w trakcie trwania naszego małżeństwa nawet nie jestem w stanie precyzyjnie określić ile razy zdradziła męża. Nie wiem dlaczego to robię, co ze mną jest nie tak. Czuję się jak zwykła... Nie wiem czy lepiej czulabym się wiedząc, że on też mnie zdradza. Nigdy nie dał mi odczuć że coś podejrzewa, że czegoś się domyśla. Mam taką pracę, która wymusza częste wyjazdy. Zawsze lubiłam flirtować, nie ma znaczenia czy to na ulicy, czy w kawiarni, autobusie, lubię zawiesić oko. Wiem jak to brzmi, ale taka jestem od zawsze, ale gdyby na tym się kończyło było by wspaniałe. Ale wybieram cele, zdaje sobie sprawę że to kur... estwo, ale nie mogę, nie umiem przestać. Paradoksalnie najlepszy seks jaki mam mam z mężem i on jest jedynym mężczyzną który potrafi wydobyć ze mnie wszystkie ukryte emocje, zna moje cialo jak nikt, wie jak w dwie sekundy doprowadzić mnie. Czego ja do cholerny szukam, to jest chore. Boję się, że w końcu naprawdę się zakochałam i nawet nie potrafię sobie wyobrazić co teraz. Raz w życiu byłam zakochana i nie chce tego przechodzić ponownie. Teraz jest ktoś kto całkowicie wywrocil moje życie. Od 18 lat czegoś podobnego nie czulam. Tak bardzo boję się. Mąż jest wspaniałym facetem, jest najlepszym kochankiem i partnerem, nigdy nie był natomiast moja miłością. Nigdy nie byłam w nim zakochana, chodź kocham go, jestem dla niego pozornie najlepsza żona, partnerka, kochanka i matka jego dzieci. Czy to wogole można nazwać układem? Jestem wyrachowana suka patrząc na to z boku, ale tak cholernie pogubiona, tak bezradna w tym wszystkim. Seks był zabawa, sposobem na odreagowanie, ale co ja mam teraz robić. Pierwszy raz po prawie 20 latach czuję, że zakochałam się, Jezu naprawdę nie wiem co z tym robić. Jak sobie ze sobą poradzić. Nie jestem typem, który jest stworzony do tego by go ktoś kochał. Mąż mnie kocha, ponieważ mnie nie zna, kocha to wyobrażenie o mnie, a on zna mnie od dziecka 40 lat był tak cholernie blisko, tak obok i tak zawsze by wyryczec się w rękaw. Ten facet wie o mnie wszystko, wszystko i kocha mnie. Jak mogłam na to pozwolić. Jak z tym skończyć. Pomóżcie mi i proszę Was bez pisania jaka wredna, wyrachowaną suka jestem, ja to wiem i bez waszej opinii.
Rozszerzona zawartość newsa